Reklama

Zamarzną albo się zaczadzą. Trudna sprawa przy Tarnawskiego

14/12/2017 18:27

– Wiem, że mnie i obłożnie chorą matkę czeka eksmisja, ale najbardziej martwię się, jak przeżyć zimę. Kiedy nie napalę w piecu, to pomarzniemy, a jak napalę, to możemy się zatruć czadem. Zresztą straż pożarna wydała zakaz palenia – pani Marzena bezradnie rozkłada ręce.

– Tutaj, na Tarnawskiego, przeprowadziliśmy się w osiemdziesiątym piątym roku. Wtedy mieliśmy przydział z urzędu miasta. Dzisiaj kamienicą administruje przemyska firma. Ojciec zmarł, siostry się wyprowadziły i zostałam z matką. W mieszkaniu, które jest dla nas za duże i nie jesteśmy w stanie go utrzymać. Dwa lata temu przestałam pracować. Teraz opiekuję się obłożnie chorą matką, która ma osiemdziesiąt dwa lata, złamane biodro i wymaga stałej opieki. Mama ma tysiąc trzysta złotych emerytury, z czego trzysta zabiera komornik. 

– Ja z Miejskiej Opieki Społecznej dostaję pięćset dwadzieścia złotych zasiłku pielęgnacyjnego. W administracji mamy prawie trzynaście tysięcy długu, a teraz nawet w piecu nie możemy palić[paywall] – pani Marzena, niezbyt dbając o chronologię, wylicza problemy, z którymi nie potrafi sobie poradzić.

Piec

Pismo z 10 października: „Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu zaświadcza, że 10 października na ulicy Tarnawskiego miała miejsce interwencja zastępu Straży Pożarnej, związana z zadymieniem mieszkania, którego najemcą jest Marzena L. Działania polegały na przewietrzeniu mieszkania. (...) Przypuszczalną przyczyną zdarzenia była wada urządzenia ogrzewczego (nieszczelność pieca kaflowego). Wydano zakaz palenia do czasu naprawienia pieca”. Pani Marzena pokazuje okopcone pęknięcia kafli i drzwiczki, które próbowała oblepiać gliną.

– Prosiłam o wymianę pieca. Administrator na początku obiecał, ale potem dostałam od niego pismo, w którym poinformował, że to niemożliwe, bo przestawienie pieca kosztowałoby około pięciu tysięcy, a przez zadłużenie lokatorów, w tym moje, nie ma pieniędzy na takie remonty. W zamian chciał mi wstawić piecyki elektryczne, ale zrezygnowałam, bo to stare, wysokie mieszkanie, a prąd drogi i nie wystarczyłoby na lekarstwa dla mamy – mówi. 

Reklama

Mam za dobrze

– Ile już razy chodziłam do urzędu miasta prosiłam o jakieś mieszkanie. Odpowiedzieli, że moje jest duże i moje dochody są za duże, bo nie spełniają kryteriów, jakie są wymagane do tego, by dostać się na listę oczekujących na mieszkania.

„Osoba ubiegająca się o wynajem lokalu mieszkalnego z zasobów komunalnych powinna spełniać łącznie następujące kryteria: pierwsze – zamieszkiwać w lokalu, w którym na jedną osobę przypada mniej niż 5 m kw., drugie – być stałym mieszkańcem Gminy Miejskiej Przemyśl, trzecie – spełniać kryteria dochodowe, tzn. średni miesięczny dochód na jednego członka gospodarstwa domowego uzyskany w okresie ostatnich 12 miesięcy, poprzedzających datę złożenia wniosku, nie może przekraczać 150 procent najniższej emerytury, tj. 882,84 zł w gospodarstwie wieloosobowym” – wyjaśnił w piśmie do pani Marzeny zastępca prezydenta miasta Janusz Hamryszczak.

– Zaczęłam chodzić po różnych radnych i prosić o pomoc. Obiecywali pomóc, ale pewnie niewiele mogą. Kiedy opowiedziałam o tym przewodniczącej rady miasta pani Lucynie Podhalicz, dała mi pieniądze na drzwiczki do pieca, tylko że zostały chyba źle zamontowane i są nieszczelne – opowiada pani Marzena.

Reklama

Groźba eksmisji

– Szóstego listopada dostałam pismo z wypowiedzeniem umowy najmu lokalu. Powodem są moje zaległości w czynszu i do dziesiątego stycznia mam się wyprowadzić. Jeżeli tego nie zrobię, czeka mnie sprawa w sądzie, a potem pewnie komornik i eksmisja. Następnego dnia dostałam pismo od administratora. Proponuje mi w zamian lokal na parterze, ale tam jest tylko niecałe dwadzieścia trzy metry powierzchni i nie dam sobie rady z chorą matką. Nie mam do nikogo pretensji. Nie proszę też o pieniądze, tylko o jakieś ludzkie mieszkanie, na które mnie będzie stać. Nie wiem, co z nami będzie, a tu jeszcze idzie zima – kończy kobieta.  


fot.Jacek Szwic
Drzwiczki do pieca dalej są nieszczelne.


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jan - niezalogowany 2017-12-14 18:55:30

    ul. Tarnowskiego chyba? Szkół sie nie kończyło?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Dimok - niezalogowany 2017-12-14 19:33:24

    Chyba Ty :-) Poczytaj kto to był Leonard Tarnawski i wtedy się wypowiadaj.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kasander - niezalogowany 2017-12-14 19:39:01

    Po co ten agresywny i zaczepny ton? Błaźnisz się. Jesteś dyletantem mającym właśnie spore braki w samokształceniu. To jest właśnie ulica TArnawskiego!"..Leonard Tarnawski urodził się 21 grudnia 1845 roku w Krakowcu. Po ukończeniu szkoły powszechnej rozpoczął naukę w przemyskim gimnazjum. W momencie wybuchu powstania styczniowego podjął decyzję o przerwaniu nauki i przystąpieniu do powstania.Los chciał, że już podczas pierwszej bitwy został ranny i musiał wycofać się z czynnej walki. Powraca do Przemyśla, kończy rozpoczętą naukę w I Gimnazjum, a po zdaniu matury zapisuje się na Wydział Prawny Uniwersytetu lwowskiego. Po ukończeniu studiów i zdobyciu tytułu doktora nauk prawniczych podejmuje pracę w kancelarii adwokackiej w Przemyślu u doktora Waleriana Waygarta, późniejszego teścia. Był cenionym prawnikiem i przez wiele lat, od roku 1878 do 1930, prowadził kancelarię.Dr Leonard Tarnawski był wielkim społecznikiem, aktywnie uczestniczył w życiu społecznym i politycznym miasta. To z jego inicjatywy powołano do życia Stowarzyszenie Weteranów Powstania 1863 r..." - reszta tutaj: http://www.przemysl24.pl/ludzie/doktor-leonard-tarnawski.html

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama