W lipcu 2020 r. wicemarszałek województwa podkarpackiego Piotr Pilch zapewnił, że przy modernizowanej drodze wojewódzkiej 885 Przemyśl – Malhowice powstanie ścieżka rowerowa. Na razie nie powstała, a w zamian posadzone zostały drzewa! Problem w tym, że niemal już wszyscy odchodzą od sadzenia drzew przy drogach, bo stanowią często śmiertelne niebezpieczeństwo dla kierowców.
W połowie października br. na trasie Nowa Różanka – Winda w województwie wamińsko-mazurskim doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynikało, że 46-letni mężczyzna, kierując samochodem osobowym marki Ford Focus, z nieustalonych przyczyn stracił panowanie nad autem, zjechał na pobocze, a następnie uderzył w przydrożne drzewo. Mimo podjętej reanimacji jego życia nie udało się uratować. Takich komunikatów, niestety, było i jest znacznie więcej[paywall].
Już w 2015 r. Najwyższa Izba Kontroli o ograniczenie liczby drzew rosnących przy polskich drogach. Powód? Zbyt wielu ludzi przez nie ginie. Od razu pojawiło się tyluż zwolenników, co przeciwników wycinki przydrożnych drzew. Zdaniem pierwszych drzewa nie zostawiają marginesu na błąd kierowcy, co ma tragiczne konsekwencje. Zdaniem drugich – drzewa nie mogą być ofiarami brawury kierowców.
Ktoś zadał pytanie: jaki wypadek jest najgroźniejszy dla jadących autem? Większość odpowiedziała, że zderzenie czołowe pojazdów. Ale to zła odpowiedź. Prawidłowa – zdaniem fachowców – powinna brzmieć: najechanie na drzewo.
To zdecydowanie najcięższy rodzaj wypadków, bo ginie w nim co czwarty człowiek. Przy zderzeniu czołowym: co szósty.
Dlaczego drzewa są tak groźne? Jak dowodzą fachowcy, w zderzeniu czołowym samochody zwykle wytracają energię kinetyczną, odbijając się od siebie i obracając. Do tego mają strefy kontrolowanego zgniotu, a ich powierzchnia czołowa jest zwykle podobna.
A drzewa? Nie odkształcają się, nie odbijają, nie amortyzują. Wyhamowują pojazd do zera. W dodatku mają niewielką powierzchnię czołową. Efekty widać zwłaszcza wtedy, gdy auto uderza w drzewo bokiem i niemal się wokół niego owija. Jak powiedziała adiunkt w Katedrze Inżynierii Drogowej Politechniki Gdańskiej dr Joanna Żukowska, skutki są takie, jakbyśmy uderzyli w betonowy słup. A czasem nawet gorsze, bo łatwiej ściąć autem latarnię niż drzewo.
W lipcu 2020 r. władze województwa podkarpackiego zadeklarowały, że przy modernizowanej drodze wojewódzkiej 885 Przemyśl – Malhowice powstanie ścieżka pieszo-rowerowa i że trasa rowerowa zostanie wybudowana równolegle z przejściem. Wicemarszałek województwa Piotr Pilch wyjaśnił na antenie Radia Rzeszów, że inwestycja będzie realizowana etapami.
Powiedział wówczas, że najpierw zmodernizowana zostanie oczywiście droga wojewódzka 885, w kolejnym etapie wybudowane zostaną chodniki oraz ścieżka rowerowa, która ma powstać równolegle z przejściem granicznym w Malhowicach, dodając, że ciąg pieszo-rowerowy będzie odseparowany od jezdni tak, aby piesi oraz rowerzyści mogli bezpiecznie poruszać się wzdłuż drogi.
Jakiś czas temu na drogowym przejściu granicznym odprawione zostały pierwsze samochody ciężarowe, a ścieżki pieszo-rowerowej jak nie było, tak nie ma. Za to na prostym odcinku od Nehrybki do Hermanowic, na którym niektórzy pewnie będą próbować szarżować swoimi samochodami, wzdłuż drogi pojawiły się drzewa!
O to, czy jest roztropny pomysł, zapytaliśmy wicemarszałka województwa podkarpackiego P. Pilcha.
– Doskonale wiem, że drzew nie sadzi się przy drogach. Drzewa zostały posadzone w prawidłowej odległości od pasa drogowego. Poza tym oddziela je od niego głęboki rów. To nie są drzewa, które urosną do sporych rozmiarów. A ze swoich słów sprzed ponad trzech lat się nie wycofuję! Ścieżka pieszo-rowerowa oczywiście tam powstanie. Ale wówczas, trzy lata temu, zapowiedziałem wyraźnie, że ścieżka będzie gotowa do czasu powstania przejścia pieszego! Nie drogowego! Bo kiedy to pierwsze zostanie uruchomione, ruch się znacznie zwiększy – powiedział P. Pilch.
Reklama– Prace nad ścieżką trwają. W tym roku przeznaczyliśmy na jej budowę, ale i chodników wzdłuż drogi, blisko dwa miliony złotych. Mamy już jej plan. Powstanie równolegle do odcinka z Przemyśla do Hermanowic, gdzie odbije na Stanisławczyk. Tamtędy poprowadzi do Malhowic. Uznaliśmy, że wybudowanie tam ścieżki będzie znacznie dogodniejsze i lepsze dla rowerzystów. Poza tym przejście piesze będzie ulokowane bliżej przejścia kolejowego niż drogowego, więc naturalną koleją rzeczy jest, że koniec ścieżki lepiej tam zlokalizować niż przy przejściu drogowym. Przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa
– zapewnił P. Pilch.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Podobno, jak się dobrze obieca, to już dawać nie trzeba ... drzewa przy drodze od lat są krytykowane, ale jakoś brak kompetencji mnie nie dziwi. Każdą głupotę da się jakoś wytłumaczyć ...
Przykład z wypadkiem z Warmińsko Mazurskiego jest niewłaściwy. Kto choć raz był w tym rejonie samochodem to wie jak wygldaja tam drogi; drzewa rosna bardzo blisko pobocza ok. 2 m od kraju jezdni. Te wzdłuż drogi do Malchowic nasadzone sa w odległości ponad 10 m, tak, że nie stanowia żadnego niebezpieczeństwa dla kierowców. Swoja droga, jak w przyszłości powstanie ścieżka rowerowa, a jestem przekonany, że tak będzie, te drzewa będa stanowiły drogocenny element infrastruktury, wszak przyjemniej i bezpieczniej jest poruszać sie rowerem wzdłuż alei drzew
Podobno, jak się dobrze obieca, to już dawać nie trzeba ... drzewa przy drodze od lat są krytykowane, ale jakoś brak kompetencji mnie nie dziwi. Każdą głupotę da się jakoś wytłumaczyć ...
Przykład z wypadkiem z Warmińsko Mazurskiego jest niewłaściwy. Kto choć raz był w tym rejonie samochodem to wie jak wygldaja tam drogi; drzewa rosna bardzo blisko pobocza ok. 2 m od kraju jezdni. Te wzdłuż drogi do Malchowic nasadzone sa w odległości ponad 10 m, tak, że nie stanowia żadnego niebezpieczeństwa dla kierowców. Swoja droga, jak w przyszłości powstanie ścieżka rowerowa, a jestem przekonany, że tak będzie, te drzewa będa stanowiły drogocenny element infrastruktury, wszak przyjemniej i bezpieczniej jest poruszać sie rowerem wzdłuż alei drzew