Członkowie Związku Sybiraków w Polsce, władze miasta, powiatu i okolicznych gmin, senator RP Andrzej Matusiewicz, przemyscy radni uczestniczyli dzisiaj (8 lutego br.) w uroczystościach upamiętniających deportację Polaków na Sybir pod hasłem „Zapal znicz wywiezionym”. W tym roku przypada 75. rocznica tej tragicznej setek tysięcy Polaków akcji.
Uroczystości rocznicowe odbyły się w Przemyślu po raz piąty z rzędu. Rozpoczęły się w kościele pod wezwaniem Św. Trójcy. Przybyli nań członkowie przemyskiego oddziału Związku Sybiraków w Polsce i przemyskiego oddziału Związku Sybiraków III RP. Zgromadzeni modlili się o zachowanie pamięci o tych, którzy zostali na wieczność w śniegach Syberii, na „nieludzkiej ziemi” oraz dziękowali za ocalenie w imieniu tych, którym dane było przeżyć i wrócić do Polski. Po Eucharystii w arkadii kościoła przed symboliczną tablicą pamięci zebrani złożyli kwiaty i zapalili znicze.
Punktem kulminacyjnym uroczystości było spotkanie w miejscu, gdzie 75 lat temu tysiące przemyślan deportowano w głąb ZSRR. To nieczynna rampa kolejowa na Bakończycach. – W życiu każdego narodu są takie wydarzenia, których czas nie okrywa zapomnieniem i nie odziera z emocji, które na zawsze pozostają w pamięci. Takim dniem jest dzień naszej wywózki na Sybir, 10 lutego 1940 roku – zwróciła się do zgromadzonych wiceprezes Związku Sybiraków III RP Krystyna Zwierkowska. – Tysiące kilometrów od domu spoczywają prochy naszych braci, sióstr, krewnych, sąsiadów. Nie mają ani grobów, ani krzyży. Pozostają w pamięci dopóki my żyjemy. Symbolem tej pamięci są te płonące znicze. Nigdy nie możemy o nich zapomnieć – podsumowała.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze