Powołany przez prokuraturę biegły wypowie się na temat przyczyn pożaru na terenie wierni gazu w Kalnikowie w powiecie przemyskim.
Do zdarzenia doszło w sobotnie, 26 listopada br., popołudnie. Zapalił się usytuowany obok wieży wiertniczej zbiornik z gazoliną. Ucierpiał 32-letni pracownik. Pozostałym członkom ekipy nic się nie stało. Wszyscy bez wyjątku byli trzeźwi. Na miejscu pracowało 6 zastępów strażaków: zawodowi z Przemyśla oraz ochotnicy ze Stubna, Medyki i Bolestraszyc. Wyjaśnianiem okoliczności pożaru zajmuje się prokuratura, która powołała biegłego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Niezły tekst: wszyscy bez wyjątku byli trzezwi. mam nadzieję że piszący ten artykuł też. Co do powielania bzdur, to nie ma czegoś takiego jak wiertnia gazu... jest po prostu wiertnia i tyle.
Niezły tekst: wszyscy bez wyjątku byli trzezwi. mam nadzieję że piszący ten artykuł też. Co do powielania bzdur, to nie ma czegoś takiego jak wiertnia gazu... jest po prostu wiertnia i tyle.