Dawniej przyciągała do miasta tysiące pielgrzymów. Przybywali do jarosławskiej pani z różnymi prośbami. Pomagała nawet w tych beznadziejnych. Jednak po drugiej wojnie światowej jej kult osłabł. Została zapomniana. Dzięki Ojcu Świętemu i jego niezwykłej prośbie usłyszał o niej cały świat.
– Jeden rolnik doznał szczególnej łaski, kiedy jego syn, 7-letni chłopiec, przechodził ciężką szkarlatynę z dyfterytem. Straszna infekcja, wysoka gorączka, utrata przytomności. Ogólnie stan beznadziejny. Wtedy ojciec w gorącej modlitwie powierzył syna opiece Cudownej Matce Bożej. Dziecku przez noc poprawiło się i chłopiec zupełnie wyzdrowiał bez żadnych powikłań – wspomina ks. B. Prach w książce Myłoserdia Dweri. Za udzielane łaski została uznana przez stolicę apostolską za cudowną, zyskując miano[paywall] odpustowej. Kolejni papieże nadawali odpusty poświadczane odpowiednimi dekretami. W parafii odbywały się wielkie uroczystości gromadzące rzesze pielgrzymów. Uczestniczyli w nabożeństwach i uroczystych procesjach, prosząc Matkę Bożą o pomoc. W ciągu roku odbywało się kilka odpustów.
Wcześniej ikona znajdowała się w cerkwi pw. Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny, po której zostało dzisiaj tylko niewielkie prezbiterium w parku Baśki Puzon. W sierpniu 1747 roku została uroczyście poświęcona obecna cerkiew pw. Przemienienia Pańskiego i tam trafiła ikona. Została wówczas odnowiona i przemalowana. W czasie wojen napoleońskich Austriacy zabrali ze świątyni kosztowności. Cudowny obraz został.
Emigrujący wierni zabierali kopię ikony. Tak trafiła do USA i Kanady, do Rzymu i Argentyny. Znalazła się także w cerkwi greckokatolickiej w Buenos Aires, gdzie przed jej cudownym obliczem modlił się młody, 11-letni chłopiec Jorge Bergoglio, dziś papież Franciszek. O cudownym obrazie z Jarosławia przypomniał sobie papież na początku grudnia. – Przebywający na Ukrainie podczas głoszenia rekolekcji ojciec o. Raniero Cantalamessa, kaznodzieja Domu Papieskiego, otrzymał kopię ikony, którą zabrał ze sobą do Watykanu. Przy obiedzie z papieżem Franciszkiem pokazał i przypomniał mu cudowną „Bramę Miłosierdzia”. Wtedy Ojciec Święty powiedział, że chciałby, aby ta cudowna ikona była symbolem Jubileuszowego Roku Miłosierdzia Bożego – mówi ks. Krzysztof Błażejewski, proboszcz parafii greckokatolickiej pw. Przemienienia Pańskiego w Jarosławiu.
We wtorek, 8 grudnia, rozpoczął się Jubileuszowy Rok Miłosierdzia Bożego. Papież Franciszek dokonał otwarcia drzwi watykańskiej bazyliki, będącego symbolem otwarcia się dla wszystkich wierzących. Miłosierdzie ma szczególne znaczenie dla papieża i towarzyszy mu w jego drodze. Podczas uroczystości na placu św. Piotra w Watykanie, gromadzących tłumy wiernych z całego świata, obecna była ikona Matki Bożej „Myłoserdia Dweri” z jarosławskiej cerkwi. Wcześniej miała to być inna ikona. Papież jednak w ostatniej chwili zmienił zdanie, po tym jak zobaczył jej kopię.

fot.http://myloserdijadweri.blogspot.com
Brama Miłosierdzia przygotowywana do podróży.
Decyzja papieża Franciszka była dla wszystkich sporym zaskoczeniem. Zwłaszcza dla księdza Krzysztofa. – Otrzymałem telefon od arcybiskupa, metropolity przemysko- warszawskiego Eugeniusza Popowicza z wiadomością, że papież Franciszek pragnie, aby jarosławska Ikona Matki Bożej była obecna na uroczystościach otwarcia Roku Jubileuszowego w Watykanie. Po rozmowie udałem się do świątyni, klękając przed jej cudownym obliczem i dziękując ze łzami w oczach, za taką szczególną możliwość. Jest to dla nas wielkie wyróżnienie, za co jesteśmy bardzo wdzięczni – opowiada ks. Krzysztof Błażejewski. Być może zostało to spowodowane tym, że Ojciec Święty poznał ikonę już znacznie wcześniej i miała dla niego szczególne znaczenie. – Przypomniał sobie tę chwilę, kiedy wraz z kapłanem greckokatolickim, ks. Stefanem Czmilem, mógł się modlić przed jej cudownym obliczem – przypuszcza ks. Krzysztof Błażejewski. Dzięki takiej decyzji papieża o jarosławskiej ikonie usłyszał cały świat.
Trwające zazwyczaj kilka miesięcy procedury zostały załatwione w dwa dni. Związane to było z nagłą decyzją papieża. Zabrano się więc do przygotowania obrazu na drogę. – Ikona jest własnością muzeum. Jego sprawą było zapakowanie jej do transportu. W sobotę została wymontowana i spakowana do specjalnej, drewnianej skrzyni. Zwykle taka procedura trwa dłużej. My mieliśmy tylko jeden dzień, na dodatek była to sobota, bardzo dla nas pracowita, ale udało się i w niedzielę rano ikona już wyjechała do Rzymu – relacjonuje Krystyna Kieferling, pracownik muzeum. Przed wyjazdem obraz musiał przejść odprawę celną, ponieważ udając się do Watykanu, opuszczał obszar Unii Europejskiej. Zrobiono to ekspresowo w jarosławskim oddziale celnym.
We wtorek, 8 grudnia, ikona wzięła udział w uroczystościach inauguracji roku Jubileuszowego na placu św. Piotra w Watykanie. Znalazła się w centrum. – Podczas nich OjciecŚwięty ciągle spoglądał na ikonę, co dało się wielokrotnie zauważyć. Możliwe, że jest dla niego szczególnie ważna. Jej nazwa w języku ukraińskim brzmi „Miłosierdia Dweri”. Jest bramą zbawienia dla wszystkich – mówi ksiądz.
Po ceremonii w Watykanie ikona wróciła na swoje miejsce. W przemyskiej Archikatedrze pw. św. Jana Chrzciciela i Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny została uroczyście powitana i przewieziona do cerkwi w Jarosławiu. Zainteresowanie ikoną wzrosło. Ksiądz proboszcz otrzymuje telefony z różnych stron świata z zapytaniem o możliwość otrzymania jakiegoś obrazka, pamiątki. Kult, niegdyś zapomnianej, cudownej „Miłosierdia Dweri” odżył na nowo i rozjaśniał nowym blaskiem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.YOUTUBE.COM - RADICAL NEWS - MIŁOSIERDZIA
YOUTUBE.COM - RADICAL NEWS - MIŁOSIERDZIA