Im bliżej świąt i końca roku, tym częściej ludzie składają sobie nawzajem życzenia. Życzę Ci… , no właśnie, czego możemy życzyć w czasach, kiedy inflacja przekroczyła już osiem procent, każdego dnia z powodu kolejnej wersji wirusa Covid-19 ubywa pół tysiąca Polaków, a dwadzieścia parę tysięcy dowiaduje się o chorobie. Do tego jeszcze uchodźcy codziennie szturmują polsko-białoruską granicę, a straszna Unia nas gnębi.
W tej sytuacji, szukając inspiracji do oryginalnych, niebanalnych życzeń, można sięgnąć po niemieckiego psychologa Knud Eike Buchmanna, który w niewielkiej książeczce zatytułowanej „Życzę Ci...” zawarł kilkadziesiąt przykładów życzeń na różne okazje.
Tymczasem wszyscy z uwagą śledzą zmiany w restrykcjach, jakie rządzący zapowiadają w związku ze zbliżającymi się świętami i sylwestrem. Na razie wiemy na pewno, że nie wolno nam podróżować do: RPA, Namibii, Zimbabwe, Botswany, Lesotho, Mozambiku oraz Eswatini.
Poza tym w restauracjach, barach, hotelach, kinach, teatrach, obiektach sportowych i sakralnych może przebywać trzydzieści procent osób niezaszczepionych, ale limity te nie dotyczą zaszczepionych, więc jak to można zweryfikować, skoro ani kelner, ani ksiądz nie mają czytników do sprawdzania paszportów covidowych. Podobnie jest w transporcie publicznym.
Tylko, że wszelkie obostrzenia, które pozostają jedynie na papierze, nie przekładają się na praktykę, nie zmniejszają liczby zachorowań i transmisji wirusa – tłumaczy dr Konstanty Szułdrzyński, członek Rady Medycznej przy premierze.
Na pocieszenie rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz oznajmił, że w sylwestra będą otwarte kluby i dyskoteki, ale tylko w reżimie sanitarnym, czyli z limitem do stu osób. Widocznie Ministerstwo Zdrowia ma takie wyliczenia, z których wynika, że 31 grudnia na dwie godziny przed północą wirus przestanie zakażać.
Nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać. Lepiej to pierwsze, więc na koniec przywołam mojego ulubionego ministra od edukacji, który ostatnio zajął się męską modą i zupełnie poważnie powiedział, że „dzisiaj, na tle tych wszystkich rureczek pod kostki obciągniętych elegancko u panów, którzy nie wyglądają jak panowie, taki strój nie może być traktowany przez część społeczeństwa jako normalny strój”.
Czekamy więc na nowe wytyczne od ministerstwa na temat męskiego stroju. W tej sytuacji pozostaje mi tylko życzyć nam wszystkim i rządzącym zdrowego rozsądku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze