Reklama

Zespół staromiejski Pomnikiem Historii, a jego perełka nadal niszczeje

10 grudnia 2018 r., rozporządzeniem prezydenta Polski Andrzeja Dudy, zespół staromiejski w Przemyślu został uznany za Pomnik Historii. Jedną z jego perełek powinien być tzw. pałacyk biskupi tuż przy bazylice archikatedralnej. Powinien, ale nie jest, bo od lat niszczeje. Przy zupełnej inercji władz miasta i konserwatora zabytków.

Budynek ów wpisany jest do rejestru zabytków pod numerem A-152. Niezależnie od indywidualnych wpisów obiekt położony jest na terenie układu urbanistycznego miasta Przemyśla, wpisanego do rejestru zabytków pod numerem A-705/709. W bezpośrednim sąsiedztwie znajdują się wybitne dzieła architektury, m.in.: bazyliki archikatedralne obrządków rzymskokatolickiego i grekokatolickiego, pałac biskupów rzymskokatolickich, Wieża Zegarowa, Muzeum Archidiecezjalne, pałacyk Orzechowskiego, Zespół Klasztorny oo. Karmelitów Bosych, Zamek Kazimierzowski, Rynek czy zespół kamienic przyrynkowych[paywall]. Tzw. pałacyk biskupi przy placu Katedralnym 6 zasługuje także na szczególną uwagę. Zabytkowemu budynkowi – z uwagi na usytuowanie – można przypisać miano historycznego obiektu użyteczności publicznej i kulturowej.

Nikomu nie zależy

Obecnie obiekt jest wielorodzinnym budynkiem mieszkalnym, własnością wspólnoty mieszkaniowej, której większościowym udziałowcem jest gmina miejska Przemyśl. Wydawać by się mogło, że to dla niego duży plus.Zdaniem mieszkańców kamienicy tak wcale nie jest.– Miasto nie wspiera walki o większe fundusze potrzebne na rewitalizację jednego z najbardziej zdegradowanych obiektów w zespole staromiejskim i ostatniego obiektu w zespole katedralnym pozostawionego samemu sobie. Naszym zdaniem to dyskredytuje władze Przemyśla – uważają .

Reklama

Według nich postępująca degradacja „pałacyku biskupiego” nie wzrusza też Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu, a jego wsparcie jest nieznaczne. – Zdaje się, że to tym dwóm instytucjom w głównej mierze powinno zależeć na poprawie jakości życia mieszkańców oraz zabezpieczeniu, zachowaniu i utrwaleniu substancji wyjątkowego zabytku. Zabytku, który z racji swojego położenia geograficznego – na styku kultur – jest świadectwem wielokulturowości i wielowyznaniowości społeczności miejskiej – dodali.

Niezasłużone kąśliwe uwagi

Zarząd wspólnoty mieszkaniowej odbiera niezasłużone kąśliwe uwagi ze strony mieszkańców miasta i turystów, przechadzających się ulicą Fredry w stronę katedry czy Wzgórza Zamkowego. W 2014 r. zarząd wspólnoty wziął kredyt. Przeprowadzony został kapitalny remont dachu i więźby dachowej oraz remont i przebudowa kominów na łączną kwotę 345 tys. 186 zł. W 2017 r. wykonana została izolacja pionowa i pozioma budynku na kwotę 105 tys. 829 zł. W tym samym roku – także staraniem zarządu wspólnoty – projekt remontu elewacji budynku włączony został do Lokalnego Programu Rewitalizacji Miasta Przemyśla na lata 2016 – 2023, który jest dokumentem dającym możliwość starania się o unijne dofinansowanie.

Reklama
– Niestety, jak na razie nie zapewniło nam to dotacji, dwa razy z rzędu bowiem marszałek województwa podkarpackiego nie uruchomił programu. A szkoda, bo negatywne następstwa degradacji obiektu widoczne są gołym okiem. Liczne zarysowania ścian, brak detali architektonicznych, ubytki betonów czy gzymsu dachowego. Balkony w elewacji frontowej i wschodniej są w bardzo złym stanie technicznym, elementy stalowe konstrukcyjne są skorodowane, galerie od strony podwórza popękane i zawilgocone – wyliczyli mieszkańcy.


fot.Mariusz Godos
Elewacja budynku przy placu Katedralnym 6 od strony bazyliki archikatedralnej wygląda niczego sobie. Wszystko dzięki kredytowi zaciągniętemu przez zarząd wspólnoty mieszkaniowej.

Powalczą o kasę

Jak powiedzieli mieszkańcy budynku, luty jest dla nich miesiącem walki o pieniądze Wojewódzkiego Podkarpackiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu. Zarząd wspólnoty liczy, że wreszcie dobije się o dotację na remont elewacji wraz z kolorystyką. A także o kasę na remont kanalizacji, która jest współwinna zawilgoceniu budynku. – W związku ze złym stanem technicznym kanalizacji ogólnospławnej postępowanie administracyjne wszczął Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego dla miasta Przemyśla. Jesteśmy na ukończeniu dokumentacji projektowej i po uzyskaniu stosownych pozwoleń przystąpimy do prac remontowych. Jeszcze w tym roku. Naszym zdaniem zaangażowanie się władz miejskich i wojewódzkich o ubieganie się o pieniądze z różnych źródeł, między innymi z dotacji udzielonych przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, jest niezbędne. Z takim wnioskiem wystąpimy do ministerstwa do końca marca – zapewnili.

Reklama

Miastu zależy

– To nieprawda, że miastu nie zależy na rewitalizacji zabytkowych budynków w Przemyślu, ale też możliwości finansowania kamienic, w których działają wspólnoty, są mocno ograniczone – zapewnił rzecznik prasowy przemyskiego magistratu Witold Wołczyk.

Stwierdził, że nie jest istotne, jak dużą część udziałów ma w danej wspólnocie gmina. Nawet jeżeli większość, to i tak decyzje o remontach, także finansowe, podejmuje cała wspólnota. I tak jest w przypadku budynku przy placu Katedralnym 6.

– Dostępne pieniądze zewnętrzne to dotacja od wojewódzkiego konserwatora zabytków, dofinansowanie z programów unijnych i dotacja z budżetu miasta na prace konserwatorskie, restauratorskie lub roboty budowlane przy zabytkach wpisanych do rejestru. W tym ostatnim przypadku przyznawane są niewielkie kwoty, raczej wspomagające większe projekty. Nie istnieje prawna możliwość finansowania remontów bezpośrednio z budżetu miasta, jeżeli w danej nieruchomości działa wspólnota mieszkaniowa. Gmina oczywiście wpłaca odpowiednie kwoty do funduszu remontowego, ale adekwatne do wysokości udziałów we wspólnocie. Ujęcie remontu elewacji wspomnianego budynku w Lokalnym Programie Rewitalizacji jest potwierdzeniem wartości zabytkowej kamienicy – podsumował.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2019-02-12 19:11:43

    A ja byłem przekonany,ze wszystkie  ale absolutnie  wszystkie budowle w Przemyślu należące do Kościoła już zostały za nasze pieniądze odnowione./kilkaset milionów/A tu proszę.Został jeszcze pałacyk.Rozumiem,ze na luksusową renowację pieniądze już są.Zostało tylko urealnić zamówienie w ostateczności,ze grozi nawet katastrofą budowlaną.Czyli do roboty

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kornel - niezalogowany 2019-02-13 05:43:08

    Może by tak sami..... A Fundusz Kościelny to .... wosk czy parafina?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    abc - niezalogowany 2019-02-13 06:51:13

    Nie ma bazyliki "grekokatolickiej", lecz jest "greckokatolicka". Natomiast za stan obiektu wpisanego do rejestru zabytków odpowiada właściciel lub zarządca obiektu. Konserwator lub inspektor nadzoru budowlanego co najwyżej może zmusić właściciela do przeprowadzenia odpowiednich prac, gdy budynek jest w złym stanie technicznym. Proszę sobie poczytać  https://www.prawo.pl/biznes/za-obiekt-wpisany-do-rejestru-zabytkow-odpowiada-wlasciciel,152214.html

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama