– Myślałem, że radny Michał Muzyczka żartuje, pytając o firmę promocyjną pracującą dla Centrum Kultury i Promocji w Jarosławiu. Panie dyrektorze, proszę mnie oświecić. Do czego jest potrzebna zewnętrzna firma instytucji, która ma tak szczytną nazwę i cele? Czemu to ma służyć? – dopytywał Janusz Szkodny, przewodniczący Rady Miasta Jarosławia podczas dyskusji o przyznaniu dodatkowych pieniędzy dla CKiP.
– Nie wszystkie zadania jesteśmy w stanie zrealizować sami. Firma przygotowuje informacje, pełni rolę doradczą. Podobnie jak mamy doradców bhp czy prawnych – odpowiadał Tomasz Wywrót, dyrektor CKiP, potwierdzając, że centrum korzysta ze wsparcia zewnętrznego.
Problem zatrudniania zewnętrznych firm do pomocy przy realizacji statutowych zdań instytucji miejskich pojawił się przy[paywall] okazji dyskusji o dofinansowaniu Miejskiego Ośrodka Kultury i Centrum Kultury i Promocji. Obu instytucjom zabrakło pieniędzy przyznanych z budżetu miasta na początku roku, choć miały one wystarczyć na właściwe funkcjonowanie. Elżbieta Śliwińska, dyrektor MOK, przedstawiła konkretne potrzeby i plany związane z dodatkowymi funduszami. Wymieniła planowane prace remontowe oraz przygotowania do wniosków o dotacje. Jej wyjaśnienia uznano za wystarczające, a radni wyrazili uznanie, jeśli chodzi o zakres realizowanych działań. – Dyrektor wymieniła tyle rzeczy do zrobienia, a dostaje tylko 25 tysięcy złotych. Wielkie podziękowania, choć kwota mizerna – mówił J. Szkodny. Dziękował również burmistrz.
Przyznanie dodatkowych 55 tys. zł dla CKiP już nie poszło tak łatwo. Radny Michał Muzyczka przypomniał, że kwoty przeznaczone dla obu instytucji w rocznym budżecie miasta są dość pokaźne. – Jak gospodaruje się tymi pieniędzmi, skoro pod koniec roku wymagają dofinansowania? Czy poza realizacją szczytnych celów były wydatki przeznaczone na obsługę firm zewnętrznych? Chodzi o materiały prasowe, firmy doradcze – dopytywał. O dodatkowe wyjaśnienia poprosiła też Grażyna Prząda. – Jakie dodatkowe, nieujęte w planach wydarzenia, były organizowane, które tak znacznie zwiększyły koszty funkcjonowania centrum? Ile kosztowały? – pytała radna.
Dyrektor CKiP tłumaczył, że projektowanie budżetu nie jest prostym zadaniem. Wśród dodatkowych uroczystości, których nie przewidziano, planując tegoroczne wydatki, wymienił obchody 1050-lecia Chrztu Polski, uroczystości 20-lecia koronacji ikony, uczestnictwo w targach turystycznych, piknik rodzinny. – Dodatkowych, nieujętych w budżecie imprez jest mnóstwo. Wszystkich już zorganizowanych w tym roku było ponad 200. Wzrastają też koszty imprez zaplanowanych – wyjaśniał T. Wywrót. Droższe niż zakładano były m.in. Dni Jarosławia, majówka i Jarmark Jarosławski. Kolejne wydatki wynikały z tego, że CKiP posiłkuję się dodatkowymi pracownikami. Tłumaczenia dyrektora przerwał przewodniczący rady miasta, proponując, by radni mogli dopytać o konkretne sprawy. Mariusz Walter przypomniał, że CKiP miało w tym roku kilkaset tysięcy wpływów ze sprzedaży biletów, co razem z milionowym budżetem przeznaczonym na jego funkcjonowanie z pieniędzy miasta jest już pokaźną kwotą. Pytał, czy centrum finansowało podróże zagraniczne i krajowe swoich pracowników i urzędników z ratusza. – W tej chwili miasto dokładało milion. Na przyszły rok w projekcie jest dwa miliony – przypominał. – Dajemy czyste dofinansowanie z uwagi na brak pieniędzy pod koniec roku, a nie na realizację zadań. Ponawiam pytanie, ile CKiP wydało na materiały prasowe, druki promocje oraz firmy doradcze, zwłaszcza zajmujące promocją? – uszczegóławiał M. Muzyczka, dopowiadając na marginesie, że chodzi mu m.in. o firmę z Kielc.
Dyrektor CKiP przyznał, że dochody z biletów były wyższe niż planowali. Przyznał, że potrzebują pieniędzy, ponieważ brakuje im do końca roku. Stwierdził, że nie potrafi wymienić wszystkich wydatków, o które pytają radni i odesłał ich do rocznego sprawozdania. Ci jednak nie ustąpili i wymusili odpowiedź. T. Wywrót potwierdził, że miejska instytucja mająca w zakresie swoich działań kulturę i promocję zatrudnia zewnętrzną firmę zajmującą się promocją przy przygotowywaniu części wydawnictw. Zaznaczył, że kosztów, jakie się z tym wiążą, nie pamięta, ale jest to niewielka kwota.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze