– Tu wypadków było dużo, ale ostatni zakończył się tragicznie – mówią mieszkańcy Kupiatycz w gminie Fredropol. Na początku grudnia zginęła kobieta. Ludzie chcą chodnika albo progów zwalniających.
– Kierowcy jeżdżą za szybko, a w całej wiosce nie ma chodnika. Jest to poważne zagrożenie przede wszystkim dla dzieci – mówią mieszkańcy Kupiatycz. – Największy ruch jest rano i popołudniu, gdy ludzie wracają z pracy. Samochodów jedzie tędy naprawdę sporo, a parę prostych odcinków pobudza wyobraźnię kierowców i nieraz jeżdżą bardzo ryzykownie – opowiadają.
W 2010 r. [paywall]napisali do ówczesnego wójta gminy Fredropol, przedstawiając problem i prosząc o montaż progów zwalniających. Ze względu na to, że jest to droga powiatowa, wójt przekazał te uwagi do starosty. Ten z kolei odparł, ze czuwanie nad bezpieczeństwem na drogach jest zadaniem policji. Zwrócił się również do tej formacji o podjęcie odpowiednich działań.
Przez 8 lat formalnie nic się w tej sprawie nie działo. Jednak mieszkańcy zaczęli oznaczać to miejsce jako niebezpieczne na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa. – Tu wypadków było dużo, ale ostatni zakończył się tragicznie – mówią.
Tragedia wydarzyła się 3 grudnia. 45-letni kierowca mikrobusu na prostym odcinku drogi prawym lusterkiem uderzył dwie piesze, które stały na poboczu. Poszkodowane to mieszkanki Kupiatycz w wieku 85 i 81 lat. Kobiety trafiły do szpitala. Życia jednej z nich nie udało się uratować. Zginęła nieopodal swojego domu.
Od 1 września 2016 r. do 7 grudnia 2018 r. na całym odcinku drogi powiatowej w Kupiatyczach policjanci odnotowali 24 zgłoszenia dotyczące przekraczania dopuszczalnej prędkości. – 10 zgłoszeń zostało potwierdzonych, 13 niepotwierdzonych, a jedno jest w trakcie weryfikacji – powiedział nam na początku grudnia podkomisarz Damian Brzyski z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.
Jak zaznaczył, funkcjonariusze ruchu drogowego mają za zadanie stale kontrolować ten rejon, szczególnie pod kątem przekraczania prędkości.
Zdaniem mieszkańców rozwiązaniem byłyby progi zwalniające albo chodnik. – Aby zamontować progi zwalniające muszą być spełnione pewne warunki, choćby 25 metrów od budynków i szereg innych – mówi Janusz Hołyszko, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Przemyślu.
– Jeśli chodzi o chodniki, nie ma problemu. Zasady są proste: jeśli gmina dołoży 50 procent na tę inwestycję, zrobimy ją. Z gminą Fredropol już tak współpracowaliśmy – mówi.
Jak zaznacza J. Hołyszko, ZDP buduje chodniki tylko wspólnie z gminami. – Jeśli chodzi o wymogi, drogi nie muszą mieć chodników, ale przy wielu drogach powiatowych je robimy. W Kupiatyczach też możemy, ale na zasadzie porozumienia z samorządem gminnym – wyjaśnia.
Zapowiada, że inwestycja wymaga przygotowania projektu, na podstawie którego będzie można oszacować koszty. – Trudno teraz powiedzieć czy trzeba tam robić na przykład kanalizację burzową, czy nie. A to wpływa na cenę – tłumaczy J. Hołyszko.
Budowa chodnika prawdopodobnie byłaby rozłożona na etapy, ale można by ją rozpocząć już w 2019 r. – Wszystko zależy od tego ile będzie pieniędzy – zaznacza dyrektor ZDP.
Wójt gminy Fredropol Mariusz Śnieżek przyznaje, że nie podoba mu się stanowisko władz powiatu i Zarządu Dróg Powiatowych, które realizują niektóre zadania tylko przy dofinansowaniu ze strony gmin. – Nie powinno czegoś takiego być, bo troska o drogi powiatowe jest zadaniem powiatu. Tak samo jak gmina musi się zajmować drogami gminnymi – mówi M. Śnieżek. – Mimo wszystko my się do tej zasady dostosowujemy, bo musimy dbać o bezpieczeństwo naszych mieszkańców i takie dofinansowanie powiatowi dajemy. Wykonaliśmy w ten sposób chodniki w Huwnikach i Makowej. Jesteśmy otwarci i przygotowani na kolejne miejscowości – zapowiada.
Wójt informuje, że jest przygotowana dokumentacja na chodnik w Młodowicach. – Kolejną miejscowością przy tej drodze są Kupiatycze – mówi.
W sprawie pojawia się jeszcze jeden wątek. Zarząd województwa planuje przekształcić drogę powiatową na wojewódzką, która będzie prowadzić w Bieszczady. – Jeden z wariantów zakłada przebudowę drogi z Hermanowic przez Kupiatycze do Fredropola. Jeśli tak by się stało, nie ma sensu budować chodnika, bo i tak ta droga byłaby poszerzana i chodnik musiałby powstać – mówi M. Śnieżek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze