19-letni przemyślanin okazał się sprawcą kradzieży relikwiarza z kroplami krwi słynnego stygmatyka z San Goviani Rotondo. W najbliższą niedzielę, 13 bm. relikwie św. Ojca Pio zostaną uroczyście wniesione do kaplicy Wojewódzkiego Szpitala, gdzie jeszcze przed rabunkiem modlili się do nich pacjenci placówki.
Do bulwersującego zdarzenia doszło w pierwszych dniach grudnia ub. roku. Sprawca zakradł się do usytuowanej na poziomie zerowym szpitalnej kaplicy. Przez nikogo niezauważony zabrał umieszczone w prostokątnej wnęce w ścianie prezbiterium relikwie stygmatyka[paywall]. Do nadsańskiego miasta sprowadzono je w 2009 roku z San Giovani Rotondo, gdzie spoczywa zmarły 23 września 1968 roku jeden z najbardziej znanych świętych Kościoła katolickiego.
– Wyrażamy ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji – tak dla dziennikarza Katolickiej Agencji Informacyjnej sprawę kradzieży komentował wówczas ksiądz prałat Bartosz Rajnowski, kanclerz Kurii Metropolitalnej w Przemyślu. – Relikwie dla personelu i pacjentów szpitala oraz dla miejscowych parafian były widocznym znakiem łączności ze św. Ojcem Pio – stwierdził duchowny.
Wiadomość o świętokradztwie zbulwersowała wiernych. W to, co się stało nie mogli uwierzyć pacjenci.
– Niemal codziennie przychodzę do kaplicy i często modlę się do Ojca Pio – zapewniała nas starsza kobieta spotkana na prowadzącym do niej korytarzu. – Znajduję tutaj ulgę w cierpieniu, proszę o łaskę zdrowia – wyznała łamiącym się głosem.
Relikwiarz wykonany przez jednego z parafian z tutejszej parafii św. Józefa Sebastiana Biskupa ma kształt skrzyżowanych dłoni. Na jednej z nich, w miejscu, gdzie znajdowały się stygmaty, umieszczono relikwie I stopnia. To fragment materiału z zaschniętymi kroplami krwi kapucyńskiego zakonnika, którego 16 czerwca 2002 roku papież Jan Paweł II ogłosił świętym. Zaraz po kradzieży przy drzwiach do kaplicy wywieszono kartę z wiadomością skierowaną do osób posiadających jakiekolwiek informacje o sprawcy. Kończyła ją zachęta o podjęcia modlitwy w intencji odnalezienia relikwiarza. To stało się faktem kilka dni temu.
– W środę, 2 marca, 19-letni mieszkaniec Przemyśla skontaktował się za pośrednictwem pracowników ochrony szpitala z księdzem proboszczem informując, że kilka dni temu przypadkowo znalazł relikwie i chce je przekazać we właściwe miejsce – informuje Marek Ptaszyński, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala im. Św. Ojca Pio w Przemyślu. – Cieszymy się, że relikwiarz jest nieuszkodzony, brakuje mu jedynie podstawy – dodaje.
Mężczyznę został zatrzymany przez prowadzących śledztwo.
– Przyznał się, że zabrał świętości licząc na zysk – informuje policja. – Jak się jednak okazało praca policjantów, w tym publikacja zdjęcia utraconych relikwii w mediach, spowodowała, że nikt nie chciał ich odkupić od podejrzanego – przekonują funkcjonariusze.
Wobec przemyślanina prokuratura zastosowała dozór policji. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. W najbliższą niedzielę, 13 bm. o godz. 16 relikwie będą uroczyście wniesione do kaplicy. Modlitwie dziękczynnej ma przewodniczyć ksiądz biskup Adam Szal, biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej.
– Wspólnie chcemy przeprosić Pana Boga za ten świętokradzki czyn i polecić się szczególnej opiece naszego Patrona – czytamy na stronie internetowej parafii św. Józefa Sebastiana Biskupa w Przemyślu, której podlega kaplica w szpitalu. – Serdecznie zapraszamy na modlitwę nie tylko pacjentów i pracowników szpitala, ale także wszystkich czcicieli świętego Ojca Pio – zachęcają duchowni.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Oszukiwał ten patron szpitala, nie był stygmatykiem!
Hhe kto oszukiwal?? Sw. Ojciec Pio?? Ojciec Pio byl stygmatykiem sa na to dowody i relacje naocznych swiadkow zamiast obczerniac radze udac sie do "źródła"...
Oszukiwał ten patron szpitala, nie był stygmatykiem!
Hhe kto oszukiwal?? Sw. Ojciec Pio?? Ojciec Pio byl stygmatykiem sa na to dowody i relacje naocznych swiadkow zamiast obczerniac radze udac sie do "źródła"...