Powszechnie wiadomo, że parkowanie na miejscu dla inwalidów przysługuje wyłącznie osobom z orzeczoną niepełnosprawnością. Jednak nie brakuje takich, którzy za nic mają potrzeby mniej sprawnych od siebie. Szczególnie, jeśli wiedzą, że zamontowany na parkingu znak drogowy informujący o miejscu dla osoby uprawnionej w zasadzie... nie ma żadnej mocy. Fakt, że jest niekompletny, sprawia, że straż miejska ma związane ręce i kierowcy – ignoranta ukarać nie może. Cierpią ci, którzy takiego miejsca faktycznie potrzebują.
Parking przy przemyskiej archikatedrze to miejsce oblegane, szczególnie w niedzielę, w czasie odprawiania niedzielnych mszy, choć i w tygodniu zmotoryzowani zostawiają tu swoje pojazdy. Załatwienie sprawy w okolicach Rynku bywa wyzwaniem, bo znalezienie wolnego miejsca parkingowego w godzinach pracy placówek i urzędów nie jest łatwe. Często kierowcy w poszukiwaniu go, zajeżdżają niemal pod sam park, korzystając z parkingu przy seminarium. Ci, którzy mają więcej szczęścia, zostawiają pojazd na parkingu w okolicy muzeum, a niektórzy trafiają właśnie pod katedrę. Na zlokalizowanym tu parkingu jest pionowy znak, który wskazuje, że jedno z miejsc zarezerwowane jest dla osób niepełnosprawnych.
– To bardzo przydatne rozwiązanie. Jest sporo ludzi mających problemy z poruszaniem się, którzy chcą uczestniczyć we mszy świętej. Takie miejsce, w bliskim sąsiedztwie wejścia do kościoła, im to umożliwia, bo nie muszą pokonywać dużego odcinka od samochodu do świątyni. Co z tego, skoro często jest ono zajęte przez osoby nieuprawnione, a wezwana na interwencja straż miejska niewiele może zdziałać – opisuje sytuację nasz czytelnik, który do kościoła wozi bliską osobę z rodziny, mającą kłopoty z przemieszczaniem się.
Reklama
Jak to możliwe? – Usłyszałem od strażnika miejskiego, że ten znak jest zwyczajnie nieważny, dlatego nie można ukarać kierowcy, który zajął miejsce bezprawnie. Wiele osób o tym wie i świadomie je blokuje, tymczasem innej osobie może być naprawdę potrzebne – mówi mężczyzna, który zdecydował się w tej sprawie interweniować w redakcji.
– To naprawdę nie w porządku, podobno brak niebieskiej koperty na jezdni, uzupełniającej znak pionowy, sprawia, że tego typu oznaczenia kierowcy nie muszą sobie brać do serca. Taka sytuacja trwa już jakiś czas i zupełnie nie rozumiem, co stoi na przeszkodzie, by ją jakoś rozwiązać – nie kryje irytacji nasz rozmówca.
Reklama
Sprawdziliśmy, czy informacje pozyskane od czytelnika są prawdziwe. W pierwszej kolejności wykonaliśmy telefon do Straży Miejskiej w Przemyślu[paywall].
Komendant tej instytucji Jan Geneja tak tłumaczy sytuację: – Faktycznie, wspomniany znak nie obowiązuje. Dlaczego? Miejsce parkingowe dla osoby niepełnosprawnej obligatoryjnie musi posiadać zarówno oznakowanie pionowe w postaci niebieskiej tabliczki z białym symbolem, jak i oznakowanie poziome na jezdni w postaci wymalowanego na niebiesko obszaru. W tym wypadku zabrakło tego drugiego. Ten parking figuruje jako droga publiczna, więc jest w zarządzie miasta. Zarząd Dróg Miejskich, stawiając tam znak pionowy informujący o miejscu przeznaczonym dla osoby niepełnosprawnej, ma obowiązek wymalować również kopertę na nawierzchni, a więc oznakować miejsce zgodnie z rozporządzeniem. Gdyby tak było, moglibyśmy egzekwować przepisy i interweniować, a pojazd nieuprawniony mógłby być odholowany.
Sytuacja tym bardziej dziwi. Znak pionowy stoi od dawna, a koperty, jak nie było, tak nie ma.
– Część zabytkowa miasta jest pod nadzorem konserwatorskim i do tego, aby cokolwiek umieszczone zostało na kostce parkingowej, która została ułożona w ramach zaleceń konserwatora zabytków, trzeba uzyskać zgodę. Być może w tym tkwi problem – wyjaśnia.
W Zarządzie Dróg Miejskich w Przemyślu udało się nam ustalić, że przyczyną zaniechania w temacie oznakowania faktycznie jest problem konserwatorski. – Negatywną opinię w sprawie oznakowania poziomego wydał konserwator zabytków. Powodem są przede wszystkim względy estetyczne. Miejsce jest szczególne, zabytkowe, nie wyglądałoby dobrze zamalowanie części powierzchni niebieską farbą – wyjaśnił dyrektor ZDM w Przemyślu Jacek Cielecki. Co zatem pozostaje? – Najlepiej byłoby, gdyby kierowcy podchodzili z większą wyrozumiałością w stosunku do osób niepełnosprawnych, niestety cwaniaków nie brakuje – podsumowuje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Czy przypadkiem samochody w opisywanym miejscu nie powinny byc parkowane wzdłuż fasady zgodnie z kopertą na znaku? Jeżeli powinni parkować wzdłuż, to Straz Miejsca i Policja może smiała mandatami częstować kierowców.
Czy przypadkiem samochody w opisywanym miejscu nie powinny byc parkowane wzdłuż fasady zgodnie z kopertą na znaku? Jeżeli powinni parkować wzdłuż, to Straz Miejsca i Policja może smiała mandatami częstować kierowców.