Policja wstępnie zidentyfikowała zwłoki wyłowione z Sanu 15 maja. Najprawdopodobniej jest to 51-letni mieszkaniec Przemyśla.
Płynące z nurtem rzeki ciało mężczyzny zauważył z mostu Siwca policjant po służbie. Zwłoki wyłowiono na wysokości Galerii Sanowa. Długo nie było wiadomo, kim jest topielec.
Policja zwróciła się o pomoc w ustaleniu jego tożsamości za pośrednictwem mediów. Podczas przeszukania brzegu Sanu na wysokości hotelu Accademia w Przemyślu funkcjonariusze odnaleźli ubrania i czarną torbę na laptopa.
– Z przeprowadzonych przez policjantów wstępnych ustaleń wynika, że ofiara utonięcia to 51-letni mieszkaniec Przemyśla. Zostało to również wstępnie potwierdzone przez członków jego rodziny. Jednak stuprocentową pewność, co do tożsamości mężczyzny potwierdzą dopiero wyniki badań porównawczych DNA – powiedziała sierż. szt. Marta Fac, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.
Według ustaleń, również znalezione na brzegu rzeczy należały do wyłowionego mężczyzny. Ze stuprocentową pewnością będzie można to jednak stwierdzić po uzyskaniu wyników badań. Trzeba będzie na to poczekać nawet kilka miesięcy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Był osoba znaną w Mieście chory,ale nieszkodliwy.Lubiał duzo pisac do urzedów,ale był porzadnym człowiekiem.Niech spoczywa w spokoju
Był osoba znaną w Mieście chory,ale nieszkodliwy.Lubiał duzo pisac do urzedów,ale był porzadnym człowiekiem.Niech spoczywa w spokoju
ale kto co