Koszykarze AZS PWSW MCS Daniel odnieśli dzisiaj (30 września br.) drugie zwycięstwo w II-ligowych rozgrywkach, pokonując Pogoń z Rudy Śląskiej. Zespół, z którym w zeszłym sezonie dwukrotnie przegrali. Zespół, który chyba bardzo lubi grać w Przemyślu, bo gdy tylko wychodzi na parkiet hali POSiR, dostaje bardzo pozytywnego kopa w cztery litery. Ślązacy znowu mieli „dzień konia”, grając na wysokim procencie rzutów z gry, trafiając aż 11 „trójek”. Gdyby nie to, padliby na kolana, bo gospodarze fragmentami pokazali kawałek niezłego basketu.
Goście prowadzili w tym spotkaniu przez ponad dwie minuty I kwarty, która była mieszanką chaosu, badania sił, skuteczności i prostoty. Ostatni raz Ślązacy remisowali w 11. min (20:20), kiedy trafił najlepszy w ich szeregach Aleksander Maślanka. Pozostałe fragmenty należały do gospodarzy, którzy jednak musieli mieć się na baczności. Wszystko przez prowadzoną falami grę. Znakomity okres zanotowali między 15. a 18. min, kiedy ze stanu 26:25 doprowadzili do 40:27. Rewelacyjnie wręcz w I połowie spisywał się Sebastian Dusiło (16 pkt). Trafił ze 100-procentową skutecznością, zarówno spod deski, jak i zza linii 6,75 m. Po pierwszych 20 minutach było 44:35, a goście utrzymywali się na powierzchni dzięki ekwilibrystycznym wręcz, acz celnym rzutom za 3 pkt.
W II połowie rolę popularnego „Szymona” przejął Bartosz Bal (14 pkt). Dał koncert zwłaszcza w ostatnich minutach III ćwiartki, kiedy zdobył 9 punktów z rzędu, w tym dwukrotnie zza „łuku”. Po pół godzinie gry przewaga przemyślan nie podlegała dyskusji, mimo że rudzianie wciąż mogli się podobać. Było 65:52. Na „dzień dobry” finalnej kwarty piątą „trójką” w meczu poczęstował gości B. Bal i zrobiło się 68:52. Kiedy w 35. min kontrę wykończył Patryk Buszta, wydawało się, że jest pozamiatane. Podopieczni Macieja Milana wygrywali już 76:58. Ślązacy w końcówce rzucili na szalę jednak wszystko, co mieli najlepszego tego dnia. A że mieli sporo do zaoferowania, miejscowi musieli być czujni do samego końca. Co prawda nie rozwyły się syreny alarmowe, ale fragment między 36. a 39. min przegrali aż 2:13, trochę niepokojąco gubiąc się przy agresywnym kryciu rywala. Prostych błędów przy wyprowadzaniu piłki w końcówce przemyślanie popełnili o wiele za dużo. Muszą nad tym, ale nad kilkoma innymi elementami, sumiennie popracować.
AZS PWSW MCS Daniel Przemyśl – Pogoń Ruda Śląska 81:73 (20:16, 24:19, 21:17, 16:21)
Punkty: S. Dusiło 23 (2x3), B. Bal 20 (5x3), A. Mikołajko 14, P. Buszta 8 (2x3), G. Płocica 8, C. Gumiński 4, H. Makuch 3 (1x3), W. Kuriańczyk 1, J. Balawender 0, J. Łopatowski 0 (MCS Daniel); A. Maślanka 20 (4x3), T. Stankala 14 (1x3), A. Anduła 13 (1x3), M. Pawlik 11 (1x3), P. Jeleń 10 (2x3), P. Mol 5 (1x3), D. Komandzik 0, M. Respondek 0, D. Sega 0 (P).
Sędziowali: Michał Kurcz i Miłosz Tracz (obaj z Krakowa). Widzów: 200.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
fdsafa