Z dala od ludzi, za ogródkami działkowymi w okolicach Wilcza, nieopodal Sanu ktoś urządził sobie ognisko. Spalił w nim m.in. bociana. Nie wiadomo – i nigdy się o tym nie dowiemy – czy ptak był jeszcze żywy. Jedno jest pewne: to zachowanie na miarę zwyrodnialców.
Jako pierwsza na zwęglone szczątki bociana trafiła przewodnicząca Zarządu Osiedla nr 15 „Marii Konopnickiej” Wioletta Ochalska. – Byłam na spacerze. Zauważyłam spalonego bociana tuż obok wygaszonego ogniska. Zawiadomiłam straż miejską. Był u mnie i pan komendant Geneja i jego zastępca. Zasugerowali, że być może bocian zahaczył o druty wysokiego napięcia i został porażony[paywall]. Pewnie nie dał rady wzbić się w powietrze ponownie. To jednak w żadnym wypadku nie zmienia faktu, że ktoś go później spalił. Nie wiadomo, czy wówczas jeszcze żył, czy już nie. Byłam bardzo wstrząśnięta. To zwykłe chuligaństwo, musieli to zrobić jacyś wyjątkowi zwyrodnialcy – uważa. – Strażnicy zabrali zwłoki. Tamte tereny to jedno wielkie śmietnisko i gruzowisko, choć są objęte programem Natura’2000 – dodała.
– Nie możemy jednoznacznie stwierdzić, co się stało z tym bocianem. Możliwe, że został porażony przez linie wysokiego napięcia. Mogło również być tak, że rzeczywiście, jak twierdzi pani przewodnicząca, ktoś go wrzucił do ogniska. Byliśmy na miejscu. Nie było żadnych świadków. Nigdy nie dowiemy się, jak było naprawdę. Czy ktoś tego bociana złapał i spalił, czy może stało się to, o czym mówiłem wcześniej. Jedno jest pewne: zdrowy bocian jest nie do złapania. Zapewniam. Kiedyś mieliśmy do czynienia z takim okazem. Miał na imię Wojtek i był od doktora Fedaczyńskiego. Podchodził do klientów przy Tesco i zabierał produkty. Można go było tylko odganiać – stwierdził komendant Straży Miejskiej w Przemyślu Jan Geneja. – Prawdą jednak jest, że nawet jeśli ten ptak był martwy, nie robi się takich rzeczy, jakie uczynili organizatorzy tego ogniska – podsumował.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.No tak! Grupa zwyrodnialców szuka sobie "rozrywki", koniecznie trzeba założyć fotopułapki i monotoring w tych odosobnionych miejscach. Tymbardziej żę przewodnicząca osiedla już się o to starała!
Fajnie że piszecie o takich wynaturzonych p.j.b.ch, jednakowoż, napiszcie również też, o innych, którzy robią to na dużo większą skalę, bardziej drastycznymi i ekstremalnymi metodami.YOUTUBE.COM - KWIK ROZPACZYDŁUGOTRWAŁE ZABIJANIE ŚWIŃ MŁOTKIEM WSTRZASAJĄCE NAGRANIE SPOD BARWIC - SZCZECINEK.COMTo właśnie muszą przechodzić te stworzenia, zanim wylądują na waszych talerzach w formie kiełbasy, golonki, szynki czy innego zwierzęcego truchła przerobionego na wyroby wędliniarskie itp. etc.
A może tegoż boćka częściowo upiekli i zjedli ?!? To by w ten czas było wszystko Ok ?!? Jak można zrobić to z kurą, gęsią czy inną kaczką, to w sumie czemużby nie z bocianem ?!? W czym problem ?!?
gazeta dno kupę mułu i wodorosty już wyrok zapadł że jedno jest pewne - zwyrodnialcy, jeżeli ptak był martwy wrzucenie go do ogniska tak jak i palenie ludzi po śmierci definiuje nazwanie ich zwyrodnialcami to jesteście bardzo prymitywni. Inna kwestia to spalenie na żywca w co naprawdę nie wierzę.Idźcie spać lepiej.
naturalne krematorium.debile zywy zdrowy bocian nie da sie zlapac ten bl trupem debile..
Jeśli wrzucili martwego bociana to dlaczego nazywa się ludzi zwyrodnialcami? Przynajmniej szybciej się rozłoży i nie będzie śmierdzieć padliną w okolicy. Kurczaki lubicie z rożna, więc w czym problem? Co innego jak zwierzę jeszcze żyło w tym przypadku to sadyzm...
No tak! Grupa zwyrodnialców szuka sobie "rozrywki", koniecznie trzeba założyć fotopułapki i monotoring w tych odosobnionych miejscach. Tymbardziej żę przewodnicząca osiedla już się o to starała!
Fajnie że piszecie o takich wynaturzonych p.j.b.ch, jednakowoż, napiszcie również też, o innych, którzy robią to na dużo większą skalę, bardziej drastycznymi i ekstremalnymi metodami.YOUTUBE.COM - KWIK ROZPACZYDŁUGOTRWAŁE ZABIJANIE ŚWIŃ MŁOTKIEM WSTRZASAJĄCE NAGRANIE SPOD BARWIC - SZCZECINEK.COMTo właśnie muszą przechodzić te stworzenia, zanim wylądują na waszych talerzach w formie kiełbasy, golonki, szynki czy innego zwierzęcego truchła przerobionego na wyroby wędliniarskie itp. etc.
A może tegoż boćka częściowo upiekli i zjedli ?!? To by w ten czas było wszystko Ok ?!? Jak można zrobić to z kurą, gęsią czy inną kaczką, to w sumie czemużby nie z bocianem ?!? W czym problem ?!?