02/06/2021 | Autor: Życie Podkarpackie | źródło: zycie.pl
Marzena Jodłowska i Iwona Bochnacka do pracy na oddziale covidowym przemyskiego szpitala zgłosiły się na ochotnika. Zgodnie twierdzą, że gdyby znowu była potrzeba wsparcia jego personelu, zdecydowały by się na to po raz kolejny.
– Miałyśmy na kombinezonach wypisane flamastrem nasze imiona. Po nich i po głosie pacjenci nas poznawali – mówi Iwona Bochnacka (z lewej)..