Stanisław Pituła z Wrocławia wspomina spotkanie z kapitanem jachtowym Żeglugi Wielkiej Henrykiem Jaskułą. – Minęło ponad czterdzieści lat, a wszystko mam w pamięci, jakby to było wczoraj – zaczyna swoją opowieść. Wichry historii rzuciły go w 1982 najpierw do Jarosławia, potem do Przemyśla. Do dzisiaj nie wie, kim był mężczyzna, który wprowadził go do domu Jaskułów.
Stanisław Pituła, jeden z organizatorów i najmłodszy uczestnik strajku „Solidarności” we Wrocławskiej Stoczni Rzecznej w sierpniu 1980, trafił do 40 Pułku Artylerii Lekkiej w Jarosławiu 5 listopada 1982.
– Powołanie dostałem pod koniec października, a piątego listopada musiałem być w jednostce – wspomina pan Stanisław.Dzwonek. Otwiera kapitan.
– Heniu mam dla ciebie niespodziankę. Zobacz, kto do ciebie przyszedł. Żołnierz – zaanonsował nieznajomy. Weszliśmy. Ja spięty. Siedzę. Słucham. Czasem tylko rzucam jakieś słówko. W pewnym momencie kapitan się mnie pyta: a twoja orientacja polityczna jaka jest? Opowiedziałem, jak znalazłem się w wojsku. Kapitan poczęstował mnie lampką wina. Rozmowa potoczyła się już swobodnie.Do drugiego spotkania Stanisława Pituły z Henrykiem Jaskułą doszło 19.08.1984, przed wyruszeniem kapitana w drugi rejs na „Darze Przemyśla” z Gdyni do Gdyni.
Oczywiście solo i non stop, bez zawijania do portów pośrednich. Tym razem „pod włos”, czyli ze wschodu na zachód. Po 19 dniach kapitan musiał zawrócić. Powód?
Główny zawór w kingstonie był nieszczelny. Jacht przeciekał.
– Jechaliśmy z żoną pociągiem z Wrocławia do Gdyni. Przed rejsem udało mi się zamienić z kapitanem Jaskułą kilka słów. Podarowałem mu jakąś buteleczkę i książkę „Kaduk, czyli wielka niemoc” Tadeusza Łopalewskiego. Zrobiłem też sporo zdjęć.
– Czy żegluję? Nie. Uprawiałem wioślarstwo. Mój brat jest żeglarzem. Płynął między innymi z Jerzym Wąsowiczem na jachcie „Antica” w rejsie dookoła obu Ameryk. Dla mnie kapitan Henryk Jaskuła to jedna z najwybitniejszych postaci w historii polskiego sportu. Do dzisiaj nie wiem, kim był mężczyzna, dzięki któremu mogłem osobiście poznać wielkiego marynarza, ale jestem mu bardzo wdzięczny – relacjonuje drugie spotkanie z kapitanem pan Stanisław.
19 maja 2023 r. na Cmentarzu Zarańskim w Przemyślu prochy kapitana Henryka Jaskuły zostaną złożone w rodzinnym grobie obok żony Zofii.
– Będę – zapewnia Stanisław Pituła.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze