Wybory za pasem. Rok do parlamentarnych, a po budzącej kontrowersje decyzji obozu rządzącej Zjednoczonej Prawicy rok z okładem do samorządowych. Trzeba się więc spieszyć, aby w blokach startowych zająć jak najlepsze miejsce, na jak najlepszym, wewnętrznym torze, z maksymalnym wyczuciem nadciągających przychylnych wiatrów.
Karuzela czeka, woła nas z daleka
Starsi już poszli, a młodsi jeszcze nie
Z jakimż rozrzewnieniem starsi mieszkańcy Przemyśla wspominają pierwszą po 1989 Radę Miasta Przemyśla. Tych „żółtodziobów”, którym w pierwszej kolejności szło o idee, dobro miasta i takie tam banialuki, a dopiero w drugiej kolejności o ambicje, skromniutkie podówczas apanaże i – jak się szybko zorientowali także i oni – dostęp do informacji.
Starsi już poszli i niech już sobie siedzą w kraciastych, ciepłych bamboszach, popijając herbatkę z imbirem. Młodsi znakomicie odrobili lekcję. Dają radę. Już wiedzą, po co się idzie do władzy.
Hejże ha! Hejże ha! Śpieszmy się!
Hej hopsa sa. Jak ona szybko mknie
Tak, życie, szczególnie to polityczne, mknie niezwykle szybko. Zdają sobie z tego sprawę przemyscy radni. Dlatego maksymalnie wykorzystują swój czas. Niejeden komentarz poświęciliśmy niekończącym się kłótniom, wzajemnym połajankom. O ich poziomie lepiej milczeć.
Za personalnymi roszadami trudno było nadążyć. Kto z kim trzyma i dlaczego? Coraz bardziej egzotyczne koalicje. Odwołany po 27 miesiącach przewodniczący Rady Miejskiej Przemyśla Maciej Kamiński (PiS) został zastąpiony przez Roberta Bala (Regia Civitas) – wydawać by się mogło – niegdysiejszego ideowo bliskiego sojusznika.
Obecnie radą miasta rządzi grupa rajców przychylnych prezydentowi Przemyśla Wojciechowi Bakunowi. Z jednej strony powrót do początków obecnej kadencji, gdy przewodniczącą rady była Ewa Sawicka (KO), z drugiej rodzi się pytanie: jak po odwołaniu przewodniczącego z PiS prezydent ułoży sobie coraz bardziej poprawne relacje z wicemarszałkiem województwa podkarpackiego Piotrem Pilchem i byłym marszałkiem Markiem Kuchcińskim, którym jeszcze nie tak dawno dziękował za kolejne miliony dla miasta?
Polityka, także na poziomie samorządowym, to nie Wersal. Nie musi być grzecznie, wręcz przeciwnie. Trzeba się kłócić o racje. Bronić ich. Jednak analizując to, co się dzieje w przemyskiej radzie, trzeba zadać jeszcze jedno pytanie: o czyje racje radni walczą – obywatela czy swoje?
I kto nami rządzi? Kobiety i mężczyźni, czy dziewczęta i chłopcy?
Hej dalej, dalej do zabawy spieszmy się
Hej hopsa sa. Jak ona szybko mknie
Hej dalej, dalej do zabawy spieszmy się
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze