29 lipca aktywiści i aktywistki Inicjatywy Dzikie Karpaty zablokowali wejścia do siedziby Nadleśnictwa Bircza. Interweniowała policja. Ich protest trwa od 25 kwietnia br. Ekolodzy z IDK blokują dojazd na teren zrywki drewna przy drodze między Makową a Arłamowem.
Ekolodzy z Inicjatywy Dzikie Karpaty zablokowali wejście do Nadleśnictwa Bircza. Do pracy nie mogli wejść pracownicy. Nadleśniczy Zbigniew Kopczak wielokrotnie apelował o zakończenie blokady.
Ekolodzy z kolei domagali się rozmowy, ponieważ od końca kwietnia br. o nią zabiegają. Bez skutku. Po wymianie zdań policja w ramach swoich uprawnień odsunęła kilka osób od wejścia, umożliwiając pracownikom wejście do budynku. Nadleśniczy zaproponował, aby ekolodzy wytypowali trzy osoby do rozmów.
Jak nas poinformował jeden z przedstawicieli Inicjatywy Dzikie Karpaty Łukasz Synowiecki, podczas spotkania nie zapadły żadne konkretne ustalenia. Jednak było to pierwsze od dwóch miesięcy spotkanie ekologów z nadleśniczym.
Nadleśniczy Nadleśnictwa Bircza Zbigniew Kopczak:
– Nie przewiduję dalszych spotkań. Wykonujemy swoje obowiązki. Jeżeli ekolodzy będą łamać prawo, jak podczas blokowania wejścia do budynku nadleśnictwa, będziemy informować policję. Zachowanie ekologów w mojej ocenie to anarchia. Jak można ludziom utrudniać wykonywanie swojej pracy? Moim zdaniem problem powinien być rozwiązany jak najszybciej, ale my na to wpływu nie mamy – podsumowuje nadleśniczy Z. Kopczak
– To pokojowy protest. Od prawie dwóch miesięcy próbujemy się doprosić o spotkanie i rozmowę z nadleśniczym w sprawie wprowadzenia moratorium na wycinkę drzew w projektowanym Turnickim Parku Narodowym.
(…) Czas biegnie, tracimy kolejne starodrzewia i niedługo nie będzie czego chronić. Naszym dzisiejszym działaniem chcemy skłonić nadleśniczego do dialogu. Zarządza on lasami, które są majątkiem Skarbu Państwa, czyli należą również do nas. Chcemy mieć możliwość współdecydowania o ich losie – mówi Katarzyna Jaruga, jedna z uczestniczek akcji.
Blokada zrywki drzewnej w okolicach Makowej i przeciągający się brak rozstrzygnięć w tej sprawie wywołują coraz większe napięcie społeczne. W rozmowach z mieszkańcami dominują argumenty spokojne, ekonomiczne.
– Boimy się straty pracy po wprowadzeniu na naszym terenie kolejnego obszaru chronionego. Zrobią nam tu kolejny park, wyjadą, a my zostaniemy z niczym – podkreślają.
Niestety, głównie w internecie, pojawiają się także głosy typu: kto ich opłaca? Za czyje pieniądze tam siedzą? Skrajni lewacy nie będą nam mieszać! To najłagodniejsze. Nie cytujemy wulgarnych.
Po blokadzie Nadleśnictwa Bircza do ekologów podszedł jeden z mieszkańców grożąc: „i tak wam łeb skręcimy”.
Do zarzutów ustosunkował się jeden z aktywistów IDK Łukasz Synowiecki:
– Nie pobieramy za nasz protest wynagrodzenia. Ale oczywiście musimy coś jeść, za coś zatankować samochód. Utrzymujemy protest ze[paywall] zbiórek publicznych w internecie. Piszemy też wnioski o granty na rzecz ochrony przyrody. Otrzymujemy również pomoc rzeczową w postaci: pieczywa, makaronów, warzyw, wody, słodyczy. Zdecydowana większość aktywistek i aktywistów Inicjatywy Dzikie Karpaty pracuje zawodowo. Ja jestem przewodnikiem turystycznym. Jak tylko mam wolną chwilę lub urlop, wracam na blokadę. Jestem tu po raz trzeci. Inni podobnie. Jedni mogą pobyć dłużej, inni krócej. Niektórzy mogą swoje obowiązki zawodowe wykonywać zdalnie. Są wśród nas osoby wykonujące wolne zawody. Zarzucanie nam, że ktoś nas opłaca, jest nieprawdziwe i krzywdzące. Nie jesteśmy darmozjadami.
– Nasz ruch jest apolityczny, chociaż niektórzy chcieliby przypiąć nam łatkę skrajnej lewicy. Politycy każdej opcji, którym zależy na przyrodzie, mogą nas wspierać. Zapraszamy. Rzeczywiście, naszym protestem najczęściej interesują się parlamentarzyści lewicy, ale zapraszamy każdego, bez względu na opcję polityczną, płeć, orientację seksualną czy wyznanie. Polem kompromisu może być kwestia Europejskiego Zielonego Ładu, zobowiązująca kraje członkowskie do wydzielenia i chronienia szczególnie cennych ostoi przyrody, a postulowany przez nas Turnicki Park Narodowy jest pierwszy na liście. Prezydent Duda w kampanii wyborczej obiecywał powoływanie kolejnych parków narodowych. Premier Morawiecki także popiera ideę nowych parków, co zapisane jest w Nowym Polskim Ładzie, sztandarowym programie PiS – podsumowuje Ł. Synowiecki
Rzecznik Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek przypomina:
– Nadleśnictwo Bircza i Lasy Państwowe w Krośnie na mają żadnych możliwości prawnych wyłączenia lasów z użytkowania. Są jedynie ich zarządcą, a nie właścicielem. Prawa właścicielskie w imieniu Skarbu Państwa wykonuje minister środowiska i jego dyspozycje zawarte w Planie Urządzenia Lasu nadleśniczy jest zobowiązany wykonywać. Poza tym o jakości naszego gospodarowania świadczy fakt, że po siedmiu dekadach pracy leśników aktywiści uznają ten teren za bardzo cenny. Warto zatem utrzymać obecny stan i dla dobra przyrody, i dla społeczności lokalnej. Decyzje o ewentualnym przekazaniu terenu muszą zapaść na szczeblu rządowym. Powtarzam, Lasy Państwowe i nadleśnictwa są tylko zarządcą. Protest jest źle adresowany – informuje E. Marszalek.
Jeden z naszych rozmówców podkreśla, że bezkompromisowa postawa ekologów z IDK, stawianie sprawy na ostrzu noża nie służy nikomu. Nakręca spiralę niechęci zarówno do idei ochrony środowiska, jak i do uczestników blokady.
W myśl obowiązującego prawa zgodę na utworzenia nowych parków narodowych muszą wydać samorządy lokalne. Rady Gminy Bircza i Fredropol jednogłośnie odrzucają możliwość powołania na ich terenie Turnickiego Parku Narodowego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dobrze, że macie odwagę przeciwstawić się dewastacji lasów jakie prowadzą w okolicach Przemyśla nadleśnictwa Bircza Krasiczyn. Leśnicy - czy dewastacji lasów, niszczenia środowiska naturalnego leśnej zwierzyny uczą was na studiach.Jeżeli tak to to zmarnowane publiczne pieniądze.Zatrudnienie jest ważne, ale środowisko naturalne jeszcze ważniejsze.Ci młodzi ludzie walczą o przyszłość naszych dzieci , wnuków ...BRAWO WY
Jedni i drudzy dbają tylko o swoje interesy
Hey Dzikie Karpaty !!! Tak trzymać i nie popuszczać !!! Podziw i szacun dla Was !!!
Pytam po raz kolejny ile zapłacili wam za nagłaśnianie tej sprawy. Nie ma już innych tematów?
Kilka słów Nadleśnictwa Bircza w temacie:https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=2642825719347473&id=1696117844018270
https://l.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DXVd3rqdZoXo%26fbclid%3DIwAR2QMfRiibm56dbncsbD5ZG82kioFhDXEE4tlm6YGwW6FX9YgMGKVszv-o4&h=AT2Nj8Okmu2YKwXbZI-M858fDuUrfsKGI_Khbe1oHdeMKRTx9txAiRuY6UQ0HUF4-83gwHX8oBjREtut_O9myIHp2hC0BdayshaeZwh84zf4BAZgM8ESO46jEOvjgCOAAhY&__tn__=-UK-R&c[0]=AT0srxKpQbgIHe4xoOhlpPSpEgcfhq7xFVujo3YrKnDT5Gq9w2-QS3A_Mv33HFftEbwZuXkWACRyx8HIaQ5WosH021QL7iXzWiY3vmeQzpqdNs32HDHs14mOep9CdQB92Czw2KyuhsdyfolVp25hvjRmszWxKxYXk_6--RDF73klx2xDrC8LqKpNW9jbhmN2b1rFVjiJTNSkQBB0Iw
dzięki polskim leśnikom tereny o których pisze zostały porośnięte lasem . 70 lat temu były to tereny po ukraińskich spalonych wioskach. 70 lat ciężkiej pracy leśników. Dziękujemy Wam. Lesistość Polski wzrasta, niedługo będzie to 33 % . Lasów jest coraz więcej. Przez tych terrorystów pseudoekologów gnije nie wywiezione drzewo w leskie w Makowe wartości kilku milionów zł. Zmiany klimatu spowodują ,że 60 % polskich lasów trzeba wyciąć żeby zmienić skład gatunkowy i posadzić inne gatunki. Za 20-30 lat będzie za ciepło dla sosny brzozy na większości siedlisk, trzeba będzie sadzić np. buka, dęba . Żeby było jasne nie jestem leśnikim , interesuję się przyrodą i chodzę często do lasu na spacery
Wypad zielone pajace, w normalnym kraju policja by was na pałach wyniosła
Pochwal się gościu, ile masz tych dzieci i wnuków? Bo jak patrzę na niektórych, to coraz bardziej jestem za sterylizacją.
Myślisz, że te rury nałożone na ręce będą trzymać przez cały czas i nawet podczas snu? Masz rację, nie powinni w tym czasie popuszczać, bo jak zaczną, zwłaszcza po ekologicznym jedzeniu, to w tych namiotach się poduszą. Tak, to prawda wielki podziw należy się tym, co nie popuszczają jak trzymają się razem.
Do powstania parku narodowego potrzebna jest zgoda samorządu. Rada Gminy Bircza i Rada Gminy Fredropol jednogłośnie zagłosowały przeciwko tzw. Turnickiemu Parkowi Narodowemu.Prace straciłoby ok. 600 osób zatrudnionych w gospodarce leśnej. Dlaczego terroryści robią zamieszanie, doskonale wiedzą jakie jest stanowisko społeczeństwa. 70 lat temu to były pastwiska łąki i spalone wsie , 70 lat gospodarki leśnej dało nam piękne lasy.
Jacy z nich terroryści ... w piżamie, w letnich czapkach, bez skarpet? O rurach nie wspomnę. Najlepszy jest ten gość z tymi kolorowymi warkoczykami. Inteligencja i bogate zasoby wiedzy z ich oczu aż rażą.
To, co ma być TnPN (według postulatów) ma stała lesistość od XVII, albo XVIII wieku. Nie pleć bzdur, że ten las wyrósł tam dopiero po wojnie. Owszem przed wojną lesistość tych terenów była o połowę (mniej więcej) mniejsza. I to, że tyle teraz mamy na Pogórzu lasów, to zasługa leśników. Ale mniej, to nie znaczy, że wcale. I akurat ten konkretny las rośnie tam znacznie dłużej (nie konkretne drzewa, ale istnienie w tym miejscu lasu jako takiego) dłużej niż pojawili się tu leśnicy.
Dobrze, że macie odwagę przeciwstawić się dewastacji lasów jakie prowadzą w okolicach Przemyśla nadleśnictwa Bircza Krasiczyn. Leśnicy - czy dewastacji lasów, niszczenia środowiska naturalnego leśnej zwierzyny uczą was na studiach.Jeżeli tak to to zmarnowane publiczne pieniądze.Zatrudnienie jest ważne, ale środowisko naturalne jeszcze ważniejsze.Ci młodzi ludzie walczą o przyszłość naszych dzieci , wnuków ...BRAWO WY
Jedni i drudzy dbają tylko o swoje interesy
Hey Dzikie Karpaty !!! Tak trzymać i nie popuszczać !!! Podziw i szacun dla Was !!!