Reklama

– Układy taneczne niejednokrotnie ćwiczymy na podwórku

19/04/2015 09:45

Rozmowa z Urszulą Pukas, kierowniczką zespołu śpiewaczego „Niespodzianka”.

Jakie były początki zespołu i skąd się wzięła jego nazwa?

– „Niespodzianka” powstała jesienią 1995 roku, w czasie gdy mieszkanki wsi Krowica Hołodowska przygotowywały wieniec dożynkowy. Pożyczyłam wówczas stroje ludowe od koła gospodyń wiejskich w Cewkowie. Chciałyśmy uświetnić uroczystość religijną nie tylko piosenką przy akompaniamencie akordeonu, ale też wyróżniającym się ubiorem. Tak zaczęła się nasza przygoda, która trwa nieprzerwanie od dwudziestu lat. Po prezentacji wspomnianego wieńca na dożynkach w Krowicy Samej ówczesny proboszcz parafii, ksiądz Stanisław Dec, skomentował nasz występ słowami: „A to niespodzianka!”. I tak już zostało.

Reklama

Z czasem doszły wystąpienia teatralne...

– Z założenia „Niespodzianka” miała być zespołem śpiewaczym, wykonującym utwory ludowe bądź religijne przy dźwiękach akordeonu. Dopiero po kilku latach zrodził się pomysł, by dołożyć scenki teatralne. Pierwsze tego typu występy miały na celu ukazanie dawnych zwyczajów, jakie panowały w naszej miejscowości, a związane one były z wigilią, weselem czy ostatnim pożegnaniem. Tu skarbnicą wiedzy okazała się moja teściowa. Przygotowania tego typu występów wymagały odpowiednich rekwizytów, strojów i dialogów nasyconych gwarą. Przedstawienia te „Niespodzianka” odgrywała nie tylko przed lokalną społecznością, ale też występowała na różnego typu biesiadach, przeglądach i festiwalach. Z pomocą gminy Lubaczów możemy wyjeżdżać z występami do innych miejscowości.

Reklama

Wasze przedstawienia charakteryzują się sporą dawką humoru.

– Rzeczywiście. Bardzo cieszą nas żywiołowe reakcje widzów, ale potrafimy się też śmiać same z siebie. Przedstawienia teatralne, które przygotowujemy, dostarczają nam wiele radości. Próby przed występami to dla nas odskocznia od prac codziennych i okazja do żartów. Do występów bardzo często przygotowujemy się w u mnie w domu, a układy taneczne niejednokrotnie ćwiczyliśmy na podwórku.

Skąd czerpiecie tematy?

– Przedstawienia reżyserowane są przez nas, a główne motywy bywają zaczerpnięte z życia naszej lokalnej społeczności. Odgrywane dialogi czy scenki nie są wyuczone na pamięć. Bardzo często improwizujemy i niejednokrotnie same jesteśmy zaskoczone ostateczną wersją występu.

Reklama

Podczas każdego występu liczy się także ubiór, jakiego nie zobaczymy dziś na ulicach. W jaki sposób kompletujecie stroje?

– Obecnie występujemy w tradycyjnych strojach rzeszowskich, na które skradają się spódnice, gorsety, zapaski, halki, chusty, bluzki, korale i buty. Posiadamy również cztery kompletne stroje męskie. Wszystkie zawdzięczamy staraniom starosty lubaczowskiego. Jednak bardzo często szyję stroje na potrzeby konkretnego przedstawienia.

Dziękuję za poświęcony czas i życzę kolejnych lat udanych występów.

Reklama


Jedna z pierwszych wspólnych fotografii.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama