10-letni chłopiec, podczas spaceru ze swoim psem, wpadł do głębokiej na blisko 24 metry studni.
Do zdarzenia doszło w niedzielę po południu. Wołanie chłopca usłyszała przechodząca tamtędy mieszkanka Leżajska, która powiadomiła służby ratunkowe.
Ratownik z wykorzystaniem technik alpinistycznych zszedł do studni i wyciągnął chłopca na powierzchnię. Dziecko wyziębione i z urazem nogi zostało przewiezione do szpitala w Rzeszowie. - Działania prowadziło 5 zastępów PSP, w tym strażacy z KP PSP w Leżajsku oraz specjalistyczna grupa ratownictwa wysokościowego z Rzeszowa – informuje serwis prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Leżajsku.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Czy ten idiota odpowiedzialny za zabezpieczenie studni siedzi już czy jeszcze nie?
W obecnym systemie prawnym jaki obowiązuje w naszym kraju to cela dla takiego idioty jest obecnie budowana
Czy ten idiota odpowiedzialny za zabezpieczenie studni siedzi już czy jeszcze nie?
W obecnym systemie prawnym jaki obowiązuje w naszym kraju to cela dla takiego idioty jest obecnie budowana
24metry ? w drodze ?