Piłkarze V ligi okręgowej rozegrali 8. kolejkę mistrzowskich spotkań. Jej hitem było spotkanie w Arłamowie między tamtejszym KS-em (3. miejsce w tabeli) a liderem - Czuwajem Przemyśl.
Mecz z beniaminkiem w Arłamowie miał być dla przemyskiego Czuwaju jednym ze sprawdzianów przedsezonowych aspiracji. Zespół Marcina Wołowca u siebie jeszcze nie przegrał i mógł liderowi zawiesić wysoko poprzeczkę. Zawiesił, ale na poziomie, który Przemyślanie przeskoczyli. Trzymali w napięciu swoich kibiców do ostatnich minut, ale trenerski nos Damiana Mikulca nie zawiódł. To rezerwowi tego dnia zdecydowali, że Czuwaj odniósł 8 zwycięstwo w 8 meczu w sezonie. Za ich plecami nie ma tłoku. Cały czas znakomicie prezentuje się beniaminek z Kańczugi, który trafi do Przemyślan 5 punktów. Po wygranej w tygodniu w Przeworsku z Orłem, Płomień Morawsko nieoczekiwanie stracił punkty w Wólce Pełkińskiej z chimeryczną Wólczanką. Znowu dał o sobie znać niezniszczalny Krzysztof Pietluch. Lata lecą, a legenda Wólczanki nie przestaje strzelać! Chimeryczny na razie jest także i Promyk Urzejowice, i Start Lisie Jamy. W ich starciu górą okazali się ci drudzy. Kryzys wciąż przeżywają Czarni Pawłosiów. Po postawieniu się u siebie liderowi z Przemyśla, tym razem w domu nie mieli kompletnie nic do powiedzenia w spotkaniu z Gorliczanką Gorliczyna. Przeworski Orzeł dość pewnie pokonał outsidera z Pruchnika, ale to wciąż nie jest to, na co czekają fani w Przeworsku. Bramek nie zobaczyli kibice w Świętem, gdzie Sanoczanka podzieliła się punktami z Orłem Torki i pewnie taki wynik nie zadowala ani jednych, ani drugich. W starciu beniaminków z Horyńca-Zdroju i Chłopic padł także remis. Zdrój miał więcej z gry, ale za wrażenie artystyczne punktów się nie przyznaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze