Ruszyła największa w ostatnich latach rekrutacja do służby celno-skarbowej. Osoby, które otrzymają szansę założenia munduru trafią do pracy w Medyce, Korczowej, Budomierzu i na przejściu kolejowym Przemyśl- Medyka.
– Ogłoszony nabór daje szanse zatrudnienia szerokiej grupie osób – mówi Edyta Chabowska z Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie. – Wymagania stawianie kandydatom na funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej to:[paywall] polskie obywatelstwo, co najmniej średnie wykształcenie, nieposzlakowana opinia, niekaralność, dobry stan zdrowia. Dodatkowo funkcjonariuszem może być osoba, która korzysta z pełni praw publicznych i nie pełniła służby zawodowej, ani nie pracowała w organach bezpieczeństwa państwa. Od kandydatów urodzonych przed 1 sierpnia 1972 r. wymagane jest złożenie oświadczenia dotyczącego pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z tymi organami – dodaje.
Nad całością postępowania kwalifikacyjnego czuwa zespół powołany przez dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie. Nabór przeprowadzony zostanie etapami. Obejmuje weryfikację formalną złożonych dokumentów, test wiedzy (40 pytań z organizacji i funkcjonowania administracji publicznej, w tym Służby Celno-Skarbowej, członkostwa RP w UE, aktualnych zagadnień społeczno- gospodarczych), test sprawności fizycznej i test psychologiczny. W czasie tego ostatniego sprawdzane będą predyspozycje intelektualne i osobowościowe kandydata do pełnienia służby. I wreszcie rozmowa kwalifikacyjna, podczas której dokonywana jest ocena kompetencji kandydata do pełnienia służby. Prowadzony nabór na stanowisko młodszego specjalisty Służby Celno-Skarbowej. Od nowego roku celnicy będą otrzymywać tzw. mundurową emeryturę, co oznacza, że otrzymali prawo przechodzenia na nią, gdy ukończą 55 lat, mają 15 lat służby, w tym, co najmniej 5 lat: przy wykonywaniu zadań tzw. policyjnych wynikających z ustawy o Służbie Celnej lub, co najmniej 5 lat służby w Służbie Celno-Skarbowej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.a w nowinach 24 normalnie cały artykuł co jak i gdzie....
Najpierw wypier.... li a teraz przyjmują sukces z...bisty
Szukaja, ale sztucznego tlumu dla 100 garbów
Brakuje kasy na nowe fury tzw dyrekcji.Gdzie jest ABW
"Rodzina na swoim" to nepotyczny program partyjny wdrażany wcześniej przez AWS, SLD,PiS, PO-PSL i znowu PiS. Miała być walka z nepotyzmem i kolesiostwem, a jest znowu dojna i patologiczna zmiana. Nepotyzm i układ w BiOSG jest powszechny i znany. Wielokrotnie opisywany i komentowany. Bezsilność służb odpowiedzialnych za zwalczanie tego typu zjawisk korupcyjnych w instytucji tak szczególnej jest nie tylko zastanawiający, ale i naganny. "Garbata" instytucja.
Camorra- Kumoterstwo uwłaszczyło się na tej instytucji i doją ją jak tylko mogą. Szybkie awanse, nagrody dla swoich powinowatych i dobre etaty w dobrych "komórkach"są na porządku dziennym. Nie narobić się, ale zarobić. Pozostali są niezauważani i pomijani mimo osiągnięć w służbie i latach ciężkiej pracy. Wieloletnie zaniedbania w tej materii i specyfika doboru kadr w tej instytucji czynią ją patologiczną oraz archaiczną. Pozornie wszystko jest cacy, a tzw. pokazówki propagandowe w mediach, z domieszką boską i kościelną służą do pudrowania starej i nadjedzonej zębem czasu starej i niewydolnej ku.wy.
Politykę kadrową w SG i Policji jak i w innych służbach prowadzą księża i politycy. Upolitycznienie służb przekroczyło wszelkie granice. Kto ma lepsze dojścia do lokalnego biskupa czy polityka PiS lub też uprawia wyjątkowe lizusostwo wobec rządzących i kleru ten błyskawicznie łapie dobrą fuchę i awansuje. Wpływ kleru na administrację i służby państwowe osiągnął szczyty absurdu i patologii. A zachowania niektórych polityków ociekają wazeliną i klakierstwem.
FAKTY I MITY o Korczowej ,,Rodzina po przejściach” Pokrewieństwo z hierarchą kościelnym stanowi na Podkarpaciu niemalże gwarancję nietykalności. Funkcjonariusz o pseudonimie „Wąski” z Oddziału Celnego w Korczowej jest prywatnie rodzonym bratem arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego, metropolity lwowskiego i przewodniczącego Konferencji Episkopatu Ukrainy, niegdyś drugiego obok Stanisława Dziwisza osobistego sekretarza papieża Jana Pawła II. Po śmierci patrona sekretarz Mokrzycki jeszcze przez 2 lata sprawował te same obowiązki u Benedykta XVI, a następnie otrzymał posadę we Lwowie, bo w Polsce nie było akurat vacatów godnych tak znakomitej osobistości. Na tym samym przejściu granicznym co „Wąski” pracuje także „Ruda” – żona innego z braci arcybiskupa (policjanta), czyli szwagierka „Wąskiego”. Cóż takiego uczynił brat ekscelencji, że zajrzeliśmy mu aż tak głęboko do życiorysu? – W nocy z 23 na 24 stycznia 2012 r. potwierdził dokument wywozowy na towar o wartości ponad pół miliona złotych (170 par drzwi i kilkanaście beczek z olejem), którego fizycznie… na granicy nie było. Naraził Skarb Państwa na stratę około 100 tys. zł z tytułu niepobranego podatku VAT. W ostatniej chwili dokonano powtórnej kontroli i ukraiński przewoźnik został zatrzymany. Żeby nie zrobić przykrości wszechmogącemu na Podkarpaciu arcybiskupowi, sprawa zaczyna być zamiatana pod dywan – zaalarmował nas czytelnik „FiM” z Izby Celnej w Przemyślu. Przed dwoma laty dokładnie opisaliśmy „ułatwienia” stwarzane ekipom przemytników na polsko-ukraińskim przejściu w Korczowej. Ujawniliśmy m.in. nazwiska oraz numery służbowe Ukraińców, którym musieliśmy wręczyć łapówkę oraz wskazaliśmy Polaków zamieszanych w szemrane interesy (por. „Mafia celna” – „FiM” 10/2010). Skandalem zainteresowały się odpowiednie służby, niektórych ludzi przeniesiono i proceder jakby wygasł. Okazało się, że wymyślono nowy… Wiosną 2011 r. rzeszowska policja otrzymała zgłoszenie o testowaniu w Korczowej wyłudzeń podatku VAT poprzez wywóz za granicę „powietrza” zamiast wskazanego w fakturach towaru. – Chodziło o pozorowany obrót handlowy, żeby odzyskać 23 proc. podatku. Faktycznie odsprzedawano go w Polsce, a na Ukrainę jechały tylko papiery – tłumaczy policjant. W potwierdzaniu dokumentacji wywozowej specjalizować się mieli celnicy zaliczani do tzw. grupy lubaczowskiej, uznawanej oficjalnie za wytwór wyobraźni. Znawcy przedmiotu wskazują jednak na konkretne powiązania oraz metody omijania monitoringu i systemu losowań na poszczególne stanowiska podczas zmian, co pozwala ustawić zaufanego funkcjonariusza tam, gdzie potrzeba. „Wąski” i „Ruda” cieszyli się w tym elitarnym gronie szczególną pozycją, bowiem pokrewieństwo z hierarchą kościelnym będącym jednym z najgorętszych orędowników Radia Maryja jest na Podkarpaciu niemalże immunitetem. „Ruda” pobiła onegdaj rekord Korczowej legendarnym wyczynem potwierdzenia wywozu jednym TIR-em towarów ważących prawie 90 ton, za co oczywiście włos jej z głowy nie spadł. Abstrahując od nieformalnych przynależności i prywatnych koligacji, zapytaliśmy dyrekcję Izby Celnej w Przemyślu o ten nadzwyczajny styczniowy przypadek. Potwierdzono nam, że faktycznie w Korczowej miała miejsce „próba wprowadzenia organu celnego w błąd przez przewoźnika ukraińskiego na kierunku wywozowym”, bowiem pewien kierowca posługiwał się dla zmylenia przeciwnika podwójnymi dowodami i tablicami rejestracyjnymi oraz „wykorzystał sfałszowane dokumenty rejestracyjne, które określały nieprawidłową masę własną samochodu, co miało spowodować uniknięcie rewizji celnej towaru”. 21 lutego Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie zakomunikowała o wspólnym z pracownikami tamtejszego Urzędu Kontroli Skarbowej „rozbiciu grupy przestępczej, uzyskującej nienależne korzyści związane z rozliczaniem podatku VAT”. Kwota fikcyjnego obrotu wynosiła co najmniej 70 mln zł, a niezapłaconego podatku – około 16 mln zł. Zatrzymani (jedenastu mieszkańców Podkarpacia, jeden z województwa małopolskiego i obywatel Ukrainy) usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej; grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności i grzywna. Prokuratura zastosowała środki zapobiegawcze w postaci policyjnych dozorów i poręczeń majątkowych. A co spotkało pana „Wąskiego”? Nic szczególnego, zważywszy na fakt, że został w zasadzie złapany na gorącym uczynku. „Wobec funkcjonariusza dokonującego odprawy pierwotnej towaru prowadzone jest obecnie postępowanie wyjaśniające na poziomie Urzędu Celnego w Przemyślu pod kątem poprawności dokonania odprawy celnej. Podjęte zostały usprawniające rozwiązania organizacyjne i techniczne celem zapobieżenia ewentualnym innym tego typu próbom wyłudzenia zwrotu podatku VAT” – zapewnia Izba. ANNA TARCZYŃSKA
Znana familia Mokrzyckich nigdy nie zazna biedy, bo kto ma księdza w rodzie tego bieda nie ubodzie. Tylko dlaczego się uwłaszczają na państwowych instytucjach i pozostają praktycznie nietykalni.
2014 niejaki M.Pacuła funkcjusz z Huwnik będąc na służbie z bronią mając ponad 2 promile powinien zostać dyscyplinarnie wy..bany ze służby. a pacjent służy w najlepsze w BiOSG. musi mieć zajebistego garba lub księdza, że tak się urządził. Gdzie jest ta dobra zmiana. W innej pracy czy nawet w biedronce pracownik byłby wyjebany. A ten musi mieć straszne plecy, że służy.
a w nowinach 24 normalnie cały artykuł co jak i gdzie....
Najpierw wypier.... li a teraz przyjmują sukces z...bisty
Szukaja, ale sztucznego tlumu dla 100 garbów