Władze Przemyśla i Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot 19 sierpnia br., przedstawiając dwie koncepcje modernizacji jednego z symboli nadsańskiego miasta, czyli mostu kolejowego, ucięły spekulacje, że obiekt pójdzie na żyletki.
Prezydent Robert Choma zdradził, że korespondencja między władzami miasta a PKP S.A. w sprawie mostu trwa już sześć lat. – Nie jest tak, o co niektórzy nas oskarżają, że nic w tym temacie się nie dzieje. Od 2010 roku rozmawiamy z koleją, dysponujemy opinią Narodowego Instytutu Dziedzictwa z 2012 roku. 17 sierpnia tego roku spotkaliśmy się po raz kolejny z dyrektorem Zakładu Linii Kolejowych w Rzeszowie Mieczysławem Borowcem. Podczas tego spotkania padły konkretne propozycje uratowania mostu kolejowego. Przedstawiona została nam wizualizacja dwóch koncepcji. Jedną z nich PKP chciałyby wdrożyć w życie – powiedział R. Choma[paywall]. – Pierwszy wariant zakłada budowę nowoczesnego mostu tuż obok starego, który zostałby zachowany w nienaruszonym stanie. Stary zostałby przekazany samorządowi, który mógłby przeznaczyć go na ciąg pieszo-jezdny – wyjaśnił R. Choma. – Odkupując czy przejmując tę nieruchomość musielibyśmy ją wyremontować za własne pieniądze. Drugi wariant to rozebranie istniejącej konstrukcji i zbudowanie mostu od podstaw w takim samym stylu, ale w nowej technologii. Wartością dodaną obu koncepcji jest to, że wyprostowane zostałyby mostowe łuki, a to pozwoliłoby na wjazd do Przemyśla pendolino. Wiadomo, że PKP przeznaczyłoby na ten cel kwotę około czterdziestu milionów złotych. Termin realizacji to 2020 lub 2022 rok – dodał prezydent miasta.
W wypadku wyboru drugiego wariantu miasto nie poniosłoby żadnych kosztów. W wypadku pierwszego samorząd musiałby włożyć kwotę około 10 mln zł.
Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot: – Most kolejowy nie jest wpisany do rejestru zabytków, ale jest objęty ochroną konserwatorską, bo znajduje się na granicy ścisłej ochrony konserwatorskiej układu urbanistycznego Przemyśla. Oznacza to, że konserwator będzie musiał zwrócić uwagę na dwie kwestie: prawidłowo prowadzonych prac konserwatorskich oraz na względy krajobrazowe. Układ urbanistyczny wiąże się z ochroną krajobrazową. Trudno mi obecnie powiedzieć, która koncepcja jest lepsza.
Zastępca prezydenta miasta Grzegorz Hayder: – Przedstawiając i dyskutując nad wyborem jednej z koncepcji, pamiętajmy, że pieniądze na pierwszą z nich gdzieś trzeba będzie znaleźć. Z pewnością część znaleźlibyśmy u konserwatora zabytków, część ściagnęlibyśmy z jakiegoś unijnego programu. Ale to pewnie będzie mało. Dostosowanie tego obiektu do miejskich potrzeb to znaczna inwestycja.

Prezentując obie koncepcje, władze miasta czekają na opinie mieszkańców. Być może na stronie internetowej urzędu miasta powstanie specjalna zakładka, prezentująca oba warianty. – Nie chcemy plebiscytu, ale chcielibyśmy wiedzieć, która koncepcja bardziej się podoba. Czekamy na e-maile, pisma czy listy. Moim zdaniem oba warianty są ciekawe. Umówiliśmy się z dyrektorem Borowcem, że to my dokonamy wyboru jednego z nich. To cenne, bo nikt niczego nam z góry nie chce narzucić – powiedział R. Choma.
Konferencji prasowej z ciekawością przysłuchiwali się inicjatorzy społecznej akcji „Uratujmy Most w Przemyślu” Maciej Dębicki i Błażej Wilk. – Pan prezydent powiedział, że nie ma trzeciego wariantu. Otóż jest. Niedługo go przedstawimy. Co do tych dwóch koncepcji, obawiam się, że budowa nowego mostu kompletnie zaburzy krajobraz – stwierdził B. Wilk.
– Cieszy nas, że miasto wreszcie podjęło temat, ale dopiero po tym, jak rozpoczęliśmy akcję. Z przedstawionej nam korespondencji, o której mówił pan prezydent Choma, wcale nie wynika, że miasto rwało się do uratowania mostu. Rozmawiając z dyrektorem Borowcem, dowiedzieliśmy się o tym, że jest trzeci wariant. Bacznie będziemy się przyglądać postępom w tym temacie. Nie wiemy nic o konsultacjach społecznych prowadzonych przez władze miasta. To farsa. Pan prezydent powiedział, że czeka na opinie mieszkańców. Ciekawi jesteśmy, na jakich zasadach konsultacje będą prowadzone, z kim i kiedy. Jesteśmy szczęśliwi, że sprawa ruszyła z miejsca, ale można było odnieść wrażenie, iż koncepcja z zagospodarowaniem starego mostu nie jest aż tak mile widziana, bo trzeba byłoby wyłożyć na to pieniądze. Nie przyjmujemy takiej argumentacji. Te pieniądze muszą się znaleźć, bo to jest sprawa bardzo ważna dla całego miasta – podsumował M. Dębicki.

fot.Mariusz Godos
Władze Przemyśla (od lewej: zastępca prezydenta Janusz Hamryszczak, prezydent miasta Robert Choma, pierwszy z prawej zastępca prezydenta Grzegorz Hayder) i Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot (druga z prawej) 19 sierpnia br. przedstawili dwie koncepcje modernizacji mostu kolejowego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Ten 1in2 jest najlepszy reszta to jakaś tragedia
Zburzyć stary most! Przecież to ruina tam tylko może sie stać katastrofa!
zgadza się - piękny to on nie jest :)
Problemy ze zrozumienie języka polskiego?Na czym polega remont mostu?Na czym polega modernizacja mostu?Czym różni się budowa nowego mostu od jego przebudowy na kładkę pieszo-rowerową?Myli Pan pojęcia. Proszę kupić sobie słownik!To jest dezinformacja. Jutro kupię "Nowiny"!
Zostawić ten co jest tylko go wyremontować , nie burzyć go to jest zabytek.
Wyobraźmy sobie, że budujemy nową estakadę w centrum miasta w pobliżu starej , piękną nową .Wyobraźmy sobie, po wybudowaniu nowej pozostawiamy resztki starej.Proszę sobie odpowiedzieć.
Rozebranie starego mostu i wybudowanie obok nowego zdaniem autora jest równoznaczne z jego uratowaniem?Przecież to nie będzie dokładna rekonstrukcja z wykorzystaniem technologii z przełomu XIX/XXw. tylko postawienie topornego obiektu o podobnej bryle. Może zdobędzie tytuł Makabryły Roku i przy okazji Przemyśl się zareklamuje?
A czy można byłoby wybudować nowy most obok starego w takim samym stylu, ale w nowej technologii? A stary most w nienaruszonym stanie po gruntownym remoncie przeznaczyć na ciąg pieszo-jezdny?
Stary stalowy nitowany most i wykonana podobna konstrukcja w nowoczesnej technologii, to jak Bazylika św. Piotra na Watykanie obok Bazyliki w Licheniu.
Przebudowa mostu na kładkę wymaga "naruszenia stanu" . Cokolwiek to znaczy."W takim samym stylu". Czyli jakim?Kup sobie słownik języka polskiego.
Słowniki niewiele pomogą. Trudno też i mieć pretensje. W przestrzeni publicznej pojawiła się oferta pt. "Uratujmy...", a za nią kryje się zachowanie jednej "nitki".- Mamusiu! Ratujmy Tatusia!- Ależ oczywiście syneczku. Ten będzie stał w urnie na kominku, a z nowym pojedziemy na wycieczkę dookoła świata. W którym roku i gdzie w Polsce kolej ostatnio wybudowała most w konstrukcji stalowej nitowanej?A żeby było nowocześnie, to oryginalną "nitkę" zeskanują, a jej wierne kopie wydrukują na drukarce 3d?Ale trzeba będzie wybudować nowe filary?
W jaki sposób modernizuje się tego typu mosty w Austrii, Szwajcarii i Norwegii?Można poprosić o pomoc.
Pomoc nadeszła! Do Przemyśla przybyli goście z partnerskiego Paderborn, więc prezydent ma niepowtarzalna okazję aby o to zapytać i pochwalić się tymi nowinkami z zachodu w ramach konsultacji. Jest tylko jeden problem. Komu zależy tylko na modernizacji? Kolei? WKZ? Samorządowi? Inicjatorom akcji "Uratujmy..."?
Remont to za mało.Modernizacja oznacza unowocześnienie/trwałe ulepszenie.Prawo budowlane definjuje czym jest remont, modernizacja, budowa, przebudowa, naprawa...Wszyscy mylicie pojęcia.
Ale jesteśmy uratowani dzięki Catwoman i jej słownikowi. HUUUURRRRAAAAAAAAAAAAAAAA!Tylko to nie jest dyskusja o definicjach z prawa budowlanego, fachowej terminologii, tylko wymiana spostrzeżeń mieszkańców małego miasta na temat pewnej inwestycji na stronie internetowej lokalnego tygodnika. Jeżeli ktoś chce jak specjalista ze specjalistą, to miejsc w sieci gdzie można się nie tylko dowartościować ale i czegoś nauczyć nie brakuje.Oczekiwać że wszyscy będą odpowiadać na stawiane pytania, ale nie odpowiadać na stawiane przez innych? Pal sześć. nie wiedzieć w którym roku i gdzie kolej wybudowała ten ostatni most. Ale pozostałe? Do tego nie trzeba fachowej wiedzy, znajomości terminologii, aby zauważyć, która koncepcja faktycznie ratuje most, czyli pozwala w największym stopniu zachować to co jest.Dlaczego remont to za mało? Przedstawiono publicznie opinię niezależnych ekspertów, którzy stwierdzili, że nie da się unowocześnić/trwałe ulepszyć starego mostu?Póki co znamy tylko argumenty stron sporu?Samorząd stanął po jednej ze stron i w tej sytuacji może być mediatorem w tej sprawie?Jak nie samorząd to kto?
:)Nie mam dostępu do "opinii niezależnych ekspertów".Nie czytałam ich. Nie pracuję w Urzędzie Miejskim.Którą koncepcję wspiera Samorząd?
Opinie kogoś niezależnego, z zewnątrz byłyby zbędne, gdyby kolej zorganizowała spotkanie i przedstawiła swoje argumenty. Skoro można było wrzucić do sieci wideo z konferencji, to można było też z konferencji z udziałem inwestora. Gdy Microsoft czy Apple wprowadza ma rynek nowy produkt. to nie idzie do Obamy, a ten kilka dni później nie organizuje prezentacji i nie zachwala jaką to świetną nową rzecz firma oferuje. Prezydenta miasta, który uczestniczy w prezentacji czegoś, co będzie robiła, robi w jego mieście jakaś firma znajdziemy bez trudu. Pokaż mi takiego, który na takiej imprezie robi za Ibisza? Po co to show? Wychodzi przedstawiciel kolei, informuje, że firma ma świadomość, że stary most jest ważnym elementem w krajobrazie miasta, ale nie ma innego wyjścia i muszą go rozebrać, a powody są następujące. I wymienia. Są argumenty. Gawiedź ma poczucie, że została poważnie potraktowana. Fachowcy zainteresowani tematem też się znajdą. Ludzie już kilka konsultacji społecznych widzieli, więc nie ma się co dziwić, że są nieufni. A takie chowanie się inwestora za plecami samorządowców potęguje nieufność, bo już o wielu słyszeli, ale jakoś tak strefa ekonomiczna jak była pusta tak jest. Na inwestowanie w sport i turystykę też się nikt nie skusił, a były zapowiedzi. Kto o nich mówił?Samorząd nie jest zainteresowany przejęciem mostu na kładkę pieszo-rowerową, więc numeru koncepcji chyba nie trzeba wymieniać. Temat znany od kilku lat. Finanse miasta nie są tajemnicą. Jeżeli sześć lat temu wyszło z Urzędu pismo do kolei z pytaniem, czy do "nowoprojektowanego" mostu można "doprojektować" kładkę pieszo-rowerową, to jest to dowód na to, że miastu zależało na starym moście? Żeby o tym wiedzieć nie trzeba pracować w Urzędzie Miejskim. Wystarczy dostęp do internetu. A jak przez lata zabiegał o jego wygląd można poczytać w komentarzach na dole głównej strony zycie.pl Przy okazji warto sprawdzić na tej miejskiej stronie dla turystów czy wpisano go jako coś, co warto zobaczyć. I jeszcze czy na miejskim oficjalnym "Fejsie" poinformowali o możliwości oddania głosu na jedną z koncepcji. Zapomnieli? Kogoś to dziwi?
Ciekaw że we Wrocławiu potrafili parę dni temu położyć na ziemię Iglicę i przeprowadzić gruntowną konserwację. Potrzeba dobrych chęci i szacunku do historii. Na darmo chyba nie został stworzony etat konserwatora zabytków żeby wyburzać i budować nowe.Zgadza się że most wygląda obecnie tragicznie, do niedawna część zabytkowych kamienic w mieście też wyglądała tragicznie. Ale jak się znalazły chęci i fundusze to już mucha nie siada.
Nie znam się na mostach. Nie znam odpowiedzi na Twoje pytania.Chciałabym poznać opinie ekspertów.Denerwuje mnie chaos informacyjny.
Nie bądź taka skromna! Nie ma nic lepszego na ten chaos informacyjny jak znaleźć i przeczytać na zycie.pl "Kto ratownikiem mostu?", sprawdzić na Facebooku, itd..
Pan Mariusz Godos i pan Marek Rząsa.
Pojawiła się KONCEPCJA III.:)I co teraz?
Czyli skanowanie, druk 3d i nowe filary.Chyba ambicje polityczne pokonają stary most.
Nie ogarniam!Kładka pieszo-rowerowa częścią mostu kolejowego?Czy taka budowla spełnia normy bezpieczeństwa?
A może komuś właśnie na tym zależy, żeby było takie zamieszanie?Jest coraz śmieszniej. Szczególnie gdy się czyta niektóre dyskusje na Facebooku. Brakuje tylko jednego. Trzeciej strony sporu. Grupy zacnych obywatelki z jakimś wyrazistym hasłem na sztandarze. Na przykład takim.
"Grupa zacnych obywateli" kocha to miasto i zabytkowy most kolejowy.Na wizualizacjach dotyczących KONCEPCJI III nie ma kładki pieszo-rowerowej. Mam ją sobie wyobrazić?To jest bardzo dziwny most kolejowy.
W koncepcji III jest kładka pieszo-rowerowa. Są trzy "nitki". Dwie nowe dla kolei, jedna stara dla mieszkańców. Zaglądnij na stronę pomysłodawców. Jest na niej też reportaż TVP3 Rzeszów "Uratujmy most". Pod koniec lipca chcieli czegoś innego niż pod koniec sierpnia? Ktoś sobie żarty robi czy tylko nie odrobił lekcji?
Są 3 nitki mostu kolejowego. Nie ma tam kładki pieszo-rowerowej.W opisie nad wizualizacją jest informacja o kładce.
Pomyśleć, że 44 lata minęły, a u nas nadal jak w filmie "Poszukiwany, poszukiwana"youtu.be/IPOJ9rhVTSYyoutu.be/tVG0FYQ7Q8Q
Dziekuję za wyjasnienia!Zawartość procentową kładki w moście opisze pan redaktor.
Nie ma za co! Gdyby większa liczba mieszkańców wykazywał takie zainteresowanie sprawami miasta jak Catwoman, to żyłoby się lepiej w Przemyślu. Więcej problemów rozwiązanych i mniej błędnych decyzji. Mam nadzieję, że zycie.pl zajmie się choćby taką sprawa. Na profilu ratowników-społeczników czytamy:"PKP zleciło ekspertyzę konstrukcyjną i przęsła toru nr 1 są w takim stanie, że most pieszo-rowerowy właściwie nie wymaga niczego poza wypiaskowaniem, malowaniem i położeniem jezdni np. płyt drewnopochodnych. To dobra austriacka robota , która postoi, jeśli ją zabezpieczyć przed korozją, kilkaset lat. Mamy tę ekspertyzę."Eksperci od kolei i mostów mogą stanowczo powiedzieć, że nie ma takich technicznych możliwości i nie znają rozwiązań, które umożliwią zmodernizowanie tak solidnej konstrukcji i dalszą jej eksploatację?
Nawet ekspertom można udowodnić kłamstwo.Myslę, że nie będą się kompromitować.Kłamstwo ma krótkie nogi.
Eksperci też ludzie, a materia trochę skomplikowana. Jeden powie, że się nie da, bo coś tam i coś tam jeszcze. Drugi, że da się, ale coś tam i coś tam jeszcze. Tylko najważniejszym coś tam i coś tam w tym przypadku jest społeczeństwo. Chyba jego zdanie na temat mostu kolejowego w Przemyślu jest kluczowe. Gdyby tak nie było, to kto i po co by tworzył wizualizacje i zwracał się z prośbą o wyrażenie opinii na ich temat?Chyba nie po to, żeby udowodnić, że ktoś jest sprytny, a społeczeństwo, to w większości głupcy?
Decyzję o losie mostu powinni podjąć eksperci, a nie mieszkańcy, politycy, kosmici i Catwoman.
Jeżeli decyzję powinni podjąć eksperci, to po co to całe zamieszanie z konsultacjami społecznymi?Eksperci są aż tak pewni tego, że nie ma innego wyjścia i musi być nowy, ale ani jeden nie pojawił się na konferencji i publicznie nie przedstawił argumentów? Głos im odjęło czy zabrakło odwagi?
W złym miejscu kliknąłem, a wpis na końcu dyskusji nie wylądował. W takim razie jeszcze inaczej. Jak podejmują decyzję, to muszą o niej poinformować publicznie. I w tyn przypadku też muszą przedstawić argumenty. Wracamy do punktu wyjścia, czyli braku jasnego komunikatu ze strony kolei. Patrząc na ich koncepcje wiemy, że i tak i tak chcą nowego mostu. Nie poinformowali dlaczego nie da się zmodernizować starego.
Na konferencji nie było ekspertów.Konsultacje społeczne wymyśliła pani redaktor Monika. Można przedstawiać swoje pomysły do połowy września.
:)PKP nie chce gruntownego remontu mostu.Może chodzi o kasę.Nie ogarniam tematu.
Chodzi o kilka spraw. Stary zabytkowy obiekt dla właściciela, to więcej problemów niż korzyści. Są jeszcze politycy, którzy chcą aby po ich rządach został jakiś trwały ślad. I są jeszcze firmy, które mają świadomość na czym można lepiej zarobić - remoncie czy budowie nowego mostu. Gdy się remontuje więcej roboty i problemów, ale i mniejszy zarobek? Gdy się buduje nowy jest odwrotnie? Nie dziwi mnie, że: - kolej woli mieć nowy most, - politykom, bo będzie się czym chwalić,- a firmy chcą go wybudować. Gdyby pójść na skróty, to można upierać się przy tym, że jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi. Jeżeli zapada milczenie gdy pojawiają pytania, to i pojawią się zwolennicy IV koncepcji - chodzi o kasę. Tylko kto milczy? Do kogo można mieć o to pretensje? I chyba będzie milczał dalej. Trwają właśnie konsultacje społeczne.Gdy wygra koncepcja stary rozbieramy - nowy budujemy i ktoś podniesie alarm, że to nie tylko ważny obiekt w historii Przemyśla, ale ostatni taki na trasie Kolei Galicyjskiej im. Karola Ludwika? Stary most mający nie tylko swoją wagę, bo ze stali, ale ważny i cenny nie tylko lokalnie, ale ponadregionalne, a może i nawet w skali międzynarodowej? Pojawią się kolejni jego obrońcy? Wyniki głosowania do kosza razem z wizualizacjami i zaczynamy od początku?
Ogarniasz temat! Gratulacje!Pojawią się kolejne koncepcje: IV, V, VI, VII...Ludzie piszą listy do UM w sprawie mostu.
Dziękuję! Trochę ogarniam. Jak się robi konsultacje "po przemysku", to może się skończyć jak z planami rewitalizacji Rynku. A jak się uda - kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.
Wyobraźmy sobie ,że budujemy piękne blokowisko a obok zniszczone szpetne kamienice z 15 wieku a więc je wyburzamy .
Jakakolwiek przebudowa mostu kolejowego jego zmiana usytuowania zniszczy walory krajobrazowe to tak jakbyśmy w Paryżu Wieżę Eiffla przenieśli na peryferie lub dobudowali drugą a przecież nasz most jest dziełem tego samego projektanta. Będę bronił swojej koncepcji wjazdu od strony Medyki most przez San istnieje i można z nim robić, co się chce, choć podejrzewam, że jako stosunkowo młody i budowany do przewozu rudy do Nowej Huty nie wymaga przebudowy należy tylko położyć tory na łuku w stronę Przemyśla i to w szczerym polu. Proponowane przeze mnie wykorzystanie mostów, czyli jedna nitka dla ruchu lokalnego może obsługiwana przez zabytkowy skład pociągu z kolejarzami w austriackich mundurach a po unormowaniu problemów Ukraińskich i otworzeniu przejścia Malhowice - Niżankowice powrotu do kursu w Bieszczady natomiast drugą nitkę przerobić na przejście pieszo rowerowe. Zalety takiego rozwiązania: 1. Zachowanie krajobrazu 2. Nienaruszanie istniejących osiedli 3. Usunięcie hałasu przejeżdżających pociągów z części mieszkalnej 4. Uzyskanie dodatkowych atrakcji turystycznych
Z jednej strony jest chyba problem ze znalezieniem dokumentów, które jednoznacznie potwierdzą związki z Eifflem. W czasach e-maila to chyba nie aż tak wielki problem. Przecież UM jakieś kontakty z partnerami w Austrii wcześniej już miał. W Życiu Podkarpackim chyba o tym czytałem. Z drugiej strony most był zburzony, odbudowany, później przebudowany, więc dla niektórych jak nieoryginalny, to nie aż tak cenny. A to przecież historia kolei w pigułce. To również miejsce symboliczne dla walk w 1918 roku, a na potwierdzenie tego są liczne dokumenty. Dziwi mnie milczenie historyków, środowisk patriotycznych, rekonstruktorów, pasjonatów, którzy choćby w związku z tym powinni zabrać głos w publicznej dyskusji na temat przyszłości mostu. Wszędzie ich pełno, a w tym przypadku jakoś ich nie widać, nie słychać.
Ten 1in2 jest najlepszy reszta to jakaś tragedia
Zburzyć stary most! Przecież to ruina tam tylko może sie stać katastrofa!
zgadza się - piękny to on nie jest :)