Z tym, że ulica Lwowska od pół roku jest jedną z najbardziej uczęszczanych ulic w Przemyślu, zgodzi się pewnie każdy. To, że gród nad Sanem od miesięcy jest na ustach światowych władz i mediów, też nie ulega wątpliwości. Szkoda jednak, że ci, którzy na co dzień przy tej drodze mieszkają, nie mogą liczyć na odrobinę ciszy. A przynajmniej nie w tym roku.
Mowa o mieszkańcach bloków przy ulicy Ofiar Katynia. Północna strona osiedla przylega do ulicy Lwowskiej, na której ruch jest duży i niemal nieustający. Z końcem lutego zaczęły się „koncerty” służb, które na sygnale jeździły w tę i z powrotem, by jak najsprawniej dokonywać transportu ludzi, leków i żywności z i do Medyki. W tym samym czasie dwupasmówka była niemalże non stop zakorkowana. Gdy z czasem ruch się poluzował, nadeszło zniesienie cła, a co za tym idzie – niekończące się kolejki ciężarówek, cystern i lawet.
Jakby tego było mało, po drugiej stronie ulicy biegną tory kolejowe, gdzie ruch, gwizd i świsty pociągu trwają całą dobę. To, że nadjeżdża pociąg i zamykają się rogatki, z pewnością słyszą nawet mieszkańcy pobliskich Krównik. Dlatego też 28 czerwca mieszkańcy zwrócili się do Urzędu Miejskiego w Przemyślu w sprawie „zabezpieczenia przed emisjami hałasu[paywall] komunikacyjnego z drogi krajowej nr 28 w postaci montażu ekranów akustycznych na wskazanym odcinku (od skrzyżowania z ulicą Małą do skrzyżowania z ulicą Ofiar Katynia – przyp.red.), tj. ok. 300 m. b.”.
W odpowiedzi od prezydenta miasta, któremu – jak mówi nadesłane pismo – Zarząd Dróg Miejskich wyjaśnił warunki zabezpieczenia przed emisjami hałasu, jest napisane wyraźnie: „Z uwagi na rozdysponowanie środków finansowych przeznaczonych na prowadzenie remontów dróg wskazane zadanie nie może być zrealizowane w bieżącym roku”. Ale czy w takim razie pewnym jest, że szansa na ekrany pojawi się w 2023? Niekoniecznie.
„Omawiane zadanie wymaga wykonania oceny oddziaływania na środowisko pod kątem ochrony przed hałasem, tj. wykonania akredytowanych badań hałasu komunikacyjnego dla przedmiotowego odcinka drogi” – czytamy. „Pozwolą one na wiarygodne określenie emisji hałasu do środowiska oraz, w przypadku występowania przekroczeń standardów emisyjnych, na identyfikację, które źródła hałasu powodują uciążliwość oraz w jakim stopniu należy je wygłuszyć” – dodaje w piśmie W. Bakun.
„Analiza wyników wykonanych badań wskaże również, czy jest zasadność podejmowania dalszych czynności zmierzających do wykonania projektu zabezpieczenia”. Oznacza to ni mniej ni więcej, że mieszkańcy, szczególnie ci z bloku 2A, który znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie ul. Lwowskiej i najbliższej odległości torów kolejowych, będą dalej musieli się zmagać z hałasem komunikacyjnym, zwłaszcza, jeśli przekroczenia standardów emisyjnych nie będą zbytnio wystawać poza widełki normy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze