Reklama

4 linie tramwajowe w Przemyślu – to było realne

Miały być cztery trasy. Projekt Jana Studniarskiego zakładał realizację budowy w nadsańskim mieście czterech linii tramwajowych przez firmę Siemens-Schuckert. Nie wiadomo, dlaczego ostatecznie zaniechano realizacji planu. Najprawdopodobniej budowa miała zostać rozłożona na lata i na przeszkodzie stanęła I wojna światowa, która rozpoczęła się pod koniec lipca 1914 r.

Inicjatorem utworzenia w Przemyślu linii i taboru tramwajowego był dr Samuel Kutna. Był lekarzem.

W 1909 r. założył sanatorium miejskie, o czym pisano m.in. w „Gazecie Przemyskiej”. Sanatorium było położone „u stóp góry zamkowej” i przylegało do ulic Parkowej i Sanockiej.

Dr S. Kutna był też głównym lekarzem żydowskiego szpitala dla ubogich, w którym medycy pracowali bezpłatnie.

Budowa linii tramwajowych w Przemyślu była przez jakiś czas głównym tematem spotkań różnych grup społecznych. Świadczą o tym wzmianki prasowe z pierwszej połowy 1912 r., opisujące zebrania, nazywane wiecami, w których brali udział mieszkańcy Przemyśla[paywall].

4 lutego 1912 r. w sali ratuszowej odbyło się spotkanie poświęcone budowie tramwaju elektrycznego w Przemyślu, zorganizowane przez tzw. Komitet tramwajowy. Oprócz mieszkańców uczestnikami wieców były m.in. znane i szanowane osoby, jak poseł Polskiej Partii Socjalistycznej Herman Lieberman, wiceburmistrz Fryderyk Smutny (reprezentujący gminę miejską wraz z Włodzimierzem Błażowskim), nadinżynier Wiktor Kerth (członek Towarzystwa Politechnicznego we Lwowie).

Tak zaczyna się niezwykle ciekawy materiał opublikowany przez pracownika Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej Marcina Marynowskiego.

Reklama

Przemyśl miał dorównać Lwowowi czy Krakowowi

Mieszkańcy miasta byli bardzo żywo zainteresowani budową linii tramwajowych, bo dzięki temu Przemyśl miał dorównać wielu znaczącym miastom, które miały już tramwaje. Wymienić można choćby: Lwów (od 1894 r.), Łódź (od 1898 r.), Poznań (od 1898 r.) czy Kraków (od 1901 r.).

„(...) W Bibliotece Towarzystwa Przyjaciół Nauk natrafiłem na wydany w 1912 roku w Przemyślu tekst autorstwa Kazimierza M. Osińskiego, założyciela Towarzystwa Przyjaciół Nauk i Muzeum Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Przemyślu, dzisiejszego Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej. Jest to odbitka z Gazety Przemyskiej pod tytułem „Tramwaj przemyski w świetle rzeczowej krytyki”. Osiński w interesujący sposób omówił szczegóły projektu wybudowania w Przemyślu linii tramwajowej. Przedstawił propozycje tras tramwajowych, przewidywane koszty realizacji, porównał konkurujące projekty dwóch inżynierów. Pierwszym z nich był Jan Studniarski, a jego projekt nieoficjalnie wspierała Rada Miejska, drugim – podany tylko z nazwiska niejaki Schlejen, reprezentujący firmę Thudor (...)” – wyjaśnił w cytowanym już materiale M. Marynowski.

Reklama

Cztery linie

Jak wyjaśnił M. Marynowski, projekt wspomnianego J. Studniarskiego zakładał realizację budowy w mieście czterech linii tramwajowych przez firmę Siemens-Schuckert.

Przebiegać one miały następującymi trasami (zapis według oryginału)

linia nr 1: ulica Trzeciego Maja, Most przez San, ul. Kościuszki, Rynek główny, ul. Kazimierza, Plac Kazimierza, ul. Franciszkańska (linia dwutorowa), Plac na Bramie, ul. Mickiewicza, Most przez tor kolejowy, ul. Lwowska (miała mieć długość 3570 m); linia nr 2: Ulica Sanocka, Wybrzeże Franciszka Józefa, ul. Jagiellońska, Plac na Bramie, ul. Słowackiego (miała mieć długość 2700 m); linia nr 3: Ulica Grunwaldzka, Most przez San, ul. Kościuszki, Rynek Główny, ul. Kazimierza, Plac Kazimierza, ul. Franciszkańska, Plac na Bramie, ul. Dworskiego, Dworzec Bakończyce (miała mieć długość 3241 m), wreszcie linia nr 4: Ulica Trzeciego Maja, (ul. Węgierska) ul. Grunwaldzka (nie podano planowanej długości linii).


W tym projekcie pojawiła się tzw. alternatywa druga. Była to propozycja linii biegnącej w następujący sposób: Ulica Trzeciego Maja, Most przez San, ul. Kościuszki, Rynek główny, ul. Kazimierza, Plac na Bramie, do ul. Słowackiego. Linia miała mieć długość 2970 m.

Elektryczny tramwaj

Tramwaj w Przemyślu miał być elektryczny. Planowano, że tabor będzie się składał m.in. z: dziewięciu wozów motorowych, dwóch wozów dodatkowych, po jednym wozie pomostowym, montażowym i nieelektrycznym wozie pługowym „do zmiatania śniegu dla popędu końmi”. Przy linii tramwajowej pracę miało mieć kilkadziesiąt osób.

W skład przedsiębiorstwa miały wchodzić: dworzec, zajezdnia, magazyny i remiza z halą mieszczącą 12 wozów, w której umieszczone miały być też warsztaty lakiernicze i ślusarskie, kuźnia i inne niezbędne pomieszczenia.

Całość miała być zelektryfikowana, stelefonizowana, a personel miał mieć umundurowanie.

„(...) Temat tramwaju wzbudzał wiele emocji. Zwolennicy inwestycji podzieleni byli na dwa obozy, opowiadające się za dwoma pomysłami różnych projektantów. W końcu linii tramwajowych w Przemyślu nie wybudowano, co może nawet usatysfakcjonowało obie strony, którym trudno byłoby się pogodzić z ewentualnym sukcesem rywali. Nie wiemy, dlaczego konkretnie zaniechano realizacji planu budowy linii tramwajowych w Przemyślu. Najprawdopodobniej miała nastąpić nie tak prędko, być może nawet za kilka lat od prowadzonych w okresie 1911 – 1912 debat i na przeszkodzie stanęła wojna, która rozpoczęła się pod koniec lipca 1914 roku” – podsumował swój materiał M. Marynowski.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama