Ponad 300 tys. zł będzie kosztować Zarząd Dróg Miejskich w Przemyślu utrzymanie zieleni wysokiej w pasach drogowych na terenie miasta w tym roku. Przetarg wygrała firma „San-Speed” z podprzemyskiej Nehrybki.
Problem z zielenią w nadsańskim mieście od dłuższego czasu jest gorącym tematem, więc przyglądnęliśmy się warunkom ogłoszonego przez Zarząd Dróg Miejskich w Przemyślu przetargu na utrzymanie zieleni wysokiej w pasach drogowych na terenie miasta w br.
Do rywalizacji przystąpiły cztery firmy: Zakład Konserwacji Drzew Centrum Ogrodnicze „Acer” Zbigniewa Kościa z Przemyśla, Usługi Ogrodnicze Elitelas sp. z o.o. z Durd (gmina Baranów Sandomierski), FHU „San-Speed” Magdaleny Pogorzelec z Nehrybki oraz FHU Rafała Kusiny z Cewkowa. I to właśnie ta ostatnia firma złożyła najtańszą ofertę (276 tys. 734 zł). Najdrożej swoje usługi wyceniła spółka z Durd (660 tys. 992 zł). Firma „Acer” zaproponowała 322 tys. 983 zł, zaś firma z Nehrybki – 306 tys. 962 zł. ZDM miał na ten cel zarezerwowane równe 300 tys. zł.
Oferta najtańsza została odrzucona. Wybór padł na FHU „San-Speed” Magdaleny Pogorzelec. Dołożyć wiele nie trzeba, więc utrzymaniem zieleni wysokiej w pasach drogowych na terenie miasta w br. zajmie się firma z Nehrybki[paywall].
Co zostanie w szczególności wykonane? Otóż na powierzchni ok. 5 tys. 300 m kw. (czyli ponad 5 km) firma będzie miała za zadanie wycinkę samosiewów oraz odrostów drzew i krzewów, formowanie koron ponad tysiąca drzew, pielęgnację drzew (ok. 152 sztuki). Wyciętych zostanie łącznie ok. 41 sztuk drzew (na razie nie wiadomo jakie i gdzie), zaś nowych nasadzeń planowanych jest 58.
– Mamy decyzje związaną z nasadzeniami i będziemy je realizować. Powiem szczerze, że mamy kłopot z pozyskaniem miejsc, gdzie drzewa możemy posadzić. To nie jest tak, że możemy to zrobić gdziekolwiek. Gdzie nam pasuje. Na ulicach, które są uzbrojone, jak choćby Dworskiego, nie ma na to szans. Wycięte zaś zostaną drzewa, które tego wymagają. Musimy się spieszyć, bo mamy czas do końca lutego. Potem jest okres ochronny, związany z okresem lęgowym ptaków, więc firma do pracy będzie mogła wrócić jesienią
– wyjaśnił dyrektor ZDM w Przemyślu Jacek Cielecki.
– Pieniędzy mamy tyle, ile mamy. Mogę zapewnić, że to co, będzie najpilniejsze, zostanie zrobione
– zapewnił.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze