Reklama

5. tys. zł to za mało. Lekarze nie chcą pracować w szpitalu

20/04/2015 21:00

5 tys. zł brutto oferuje nowym lekarzom szpital powiatowy w Lubaczowie. Chętnych jednak nie ma, bo specjaliści chcieliby zarabiać przynajmniej dwa razy więcej.

Problem braku lekarzy specjalistów trapi lubaczowską lecznicę od dłuższego czasu. Pediatrę, neonatologa, lekarza medycyny ratunkowej, neurologa, kardiologa, internistę lub lekarzy w trakcie tych specjalizacji szpital może zatrudnić od zaraz. Dyrekcja zapewnia mieszkanie.Pisaliśmy już na ten temat jesienią ub.r. Do tej pory nic się jednak nie zmieniło. Jak mówi dyrektor szpitala Stanisław Bury, przeszkody są dwie: położenie Lubaczowa oraz wynagrodzenie. – Dla starszych asystentów proponowaliśmy 5 tysięcy złotych plus stażowe. Lekarze byliby jednak zainteresowani, gdyby wynagrodzenie wynosiło od 10 tysięcy wzwyż – mówi. Trzy miesiące temu zdecydował, że może zaoferować 6 tys. zł, mimo że to więcej, niż zarobki obecnego personelu. Chętnych nadal nie ma. Lekarze wolą wybierać duże ośrodki, gdzie mają większe możliwości rozwoju i zarobkowania przez pełnienie dyżurów kontraktowych i świadczenie usług w gabinetach prywatnych.

Koszty rosną, kontrakt stoi w miejscu

Problemem lubaczowskiego szpitala jest również to, że od kilku lat kontrakt z NFZ utrzymuje się na tym samym poziomie, podczas gdy rosną różne koszty z utrzymaniem placówki. W bieżącym roku zwiększą się one o 1 mln 100 tys. zł. – Wzrastają ceny energii, rosną również pensje. Wzrosła płaca minimalna, każdego roku wzrasta także o jeden procent dodatek stażowy – wymienia dyrektor. Ogółem pensje mają się podnieść o 2,6 procent. – Nie możemy dokonać żadnych innych podwyżek, bo zbliżylibyśmy się do kosztów, które przekraczałyby poziom kosztów amortyzacji. Wówczas zarząd powiatu musiałby dopłacić różnicę lub szpital zostałby przekształcony w spółkę prawa handlowego – opowiada. – Pozytywnym aspektem jest natomiast to, że Fundusz zapłacił za prawie wszystkie nadwykonania za ubiegły rok – mówi S. Bury.
Po stronie kosztów należy zapisać także opłacenie licencji za system informatyczny, który jest w szpitalu obowiązkowy. – W ciągu roku nastąpił wzrost o 25 tysięcy złotych – mówi dyrektor. – Na placówki medyczne ministerstwo zdrowia i NFZ nakłada kolejne obowiązki, ale w ślad za tym nie idzie wzrost cen jednostkowych za usługi medyczne. Gdyby były powiększane chociaż o wskaźnik inflacji, wszyscy bylibyśmy zadowoleni – dodaje.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama