To nie do wiary, że przez tyle czasu władze miasta nie są w stanie wyegzekwować od firmy (którą same zaprosiły – przyp. aut.) „Robland” z Leszna naprawy zdewastowanych przez nielegalnie ustawione koło widokowe płyt na placu Niepodległości w Przemyślu. Od tamtego momentu minie niebawem 9 (!) miesięcy. A wielkopolska firma jak zwodziła Zarząd Dróg Miejskich w Przemyślu, tak zwodzi.
Na początku października 2023 r. napisaliśmy, że mimo monitów, pism, ponagleń kierowanych do firmy „Robland” z Leszna przez Zarząd Dróg Miejskich w Przemyślu (zadaniem tej instytucji było oszacowanie strat i egzekucja słusznych roszczeń – przyp. aut.), zniszczone przez nielegalnie ustawione koło widokowe płyty na placu Niepodległości w Przemyślu wciąż nie są naprawione. Zadaliśmy wówczas pytanie: ile jeszcze czasu wielkopolska firma będzie zwodzić? Od tamtego materiału minęło prawie 5 miesięcy. I pytanie wciąż jest aktualne!
Koło widokowe pojawiło się w Przemyślu przed długim majowym weekendem w ub.r., bez obowiązkowych pozwoleń i zgód. Wystąpienie o wydanie zgody na zajęcie pasa drogowego było jedynym krokiem, jaki wykonał jego właściciel. Tyle, że pasa drogowego nie mógł zająć zgodnie z prawem, bo wcześniej nie zwrócił się z wnioskiem do przemyskiego ZDM o wjazd na zabytkowy teren pojazdami nienormatywnymi. Na placu Niepodległości i przyległościach obowiązuje bowiem określony tonaż. Wjazdem złamał przepisy o ruchu drogowym[paywall].
Właściciel koła zupełnie zlekceważył wspomnianą potrzebę uzgodnienia lokalizacji urządzenia z konserwatorem zabytków. Nawet nie wystąpił o wydanie takiej zgody, co potwierdziła Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot. Instalując tam koło widokowe, złamał więc kolejne przepisy prawa. Złamane zostały także przepisy związane z prawem budowlanym. To z kolei potwierdziła ówczesny Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Przemyślu Ewa Jagiełło. Sprawa trafiła do prokuratury.
Swoje postępowanie prowadził i zakończył Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Przemyślu. Po dokładnej analizie wszystkich dokumentów B. Kot zdecydowała o nałożeniu na firmę „Robland” z Leszna kary administracyjnej w wysokości 100 tys. zł. Decyzja nie była ostateczna, firma miała się prawo od niej odwołać. I tak zrobiła! Sprawa jest w toku.
Znacznie wcześniej Zarząd Dróg Miejskich w Przemyślu oszacował straty, jakie spowodowało funkcjonowanie koła widokowego w miejscu do tego nieprzeznaczonym. Doszło do uszkodzenia nawierzchni, przede wszystkim kilkudziesięciu płyt. Pracownicy ZDM-u wykonali szacunkowy kosztorys i wyszła kwota około 6,5 tys. zł.
Pod koniec sierpnia ub.r. dyrektor ZDM-u J. Cielecki powiedział na naszych łamach:
– Firma o tym wie, monitowaliśmy kilka razy. Otrzymaliśmy odpowiedź, że mają już wykonawcę i zamierzają przystąpić do naprawy. Tyle, że takie deklaracje pojawiają się już od wielu tygodni.
Reklama
W połowie października ub.r.:
– Nic się od tamtego czasu nie zmieniło. Po deklaracji o wyborze wykonawcy firma już się z nami nie kontaktowała. Cisza w eterze. Oczywiście wysyłamy kolejne pisma, monity, ale cóż z tego. My możemy tylko tyle. Na razie próbujemy normalną drogą wyegzekwować to, co się nam należy. Potem zobaczymy.
Mija luty 2024 r. Zapytaliśmy dyrektora J. Cieleckiego, czy sprawa jest już załatwiona.
– Absolutnie nie. Piszemy, piszemy, wysyłamy pisma, bez skutku. Nie wiem już, ile było monitów. Cierpliwość się skończyła. Będziemy musieli wejść na drogę prawną. Inne sposoby nie przynoszą żadnego efektu
Reklama
– zapewnił.
Ciekawe, co na to władze miasta? Bo skoro swego czasu bez mrugnięcia okiem oddały do sądu firmę „Fiore”, żądając niecałych 3 tys. zł za niezgodne z prawem użytkowanie tarasu przy ul. Kazimierzowskiej, to nic nie stało i nie stoi na przeszkodzie, aby to samo uczynić względem spółki z Wielkopolski. Bo mimo wszystko nie chcemy uwierzyć w to, że jedno mienie miejskie jest traktowane lepiej, a drugie gorzej...
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze