Mężczyzna podczas grzybobrania stracił orientację i nie potrafił odnaleźć drogi powrotnej.
70-letni mężczyzna wczoraj rano, 8 bm., wybrał się na grzyby. Zamierzał iść wzdłuż drogi w kierunku Cisowej. Niestety po kilku godzinach stracił orientację – był w tym lesie po raz pierwszy.
Przez telefon próbowała mu pomóc siostra, niestety starszemu panu nie udało się odnaleźć drogi powrotnej. Powiadomiono policję.
– Policjanci ruszyli w las. Jeden z funkcjonariuszy utrzymywał kontakt telefoniczny z zaginionym, jednak ten nie potrafił przekazać, gdzie jest. Słyszał włączane przez policjantów sygnały dźwiękowe i megafon, ale nie potrafił ich zlokalizować. Sytuacja stała się niebezpieczna, gdy po godz. 19 telefon przemyślanina zamilkł – rozładowała się bateria – relacjonuje policja.
Z pomocą przybyli ratownicy GOPR, strażacy, strażnicy graniczni, leśnicy i ratownicy z psami ze stowarzyszenia STORAT. Jako że obawiono się o życie 70-latka, blisko 90 osób nie ustawało w poszukiwaniach przez całą noc.
Dopiero dziś rano, 9 bm., ratownicy GOPR z Sanoka dostrzegli starszego mężczyznę z koszem grzybów. Poszukiwany 70-latek był mocno zziębnięty, na szczęście nic poważnego mu się nie stało.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.powinien zapłacić za cala akcje i każdy kolejny niedoje.bany grzybiarz który zabłądzi w lesie powinien pokryć koszty akcji poszukiwawczej
Bo polska policja namierzyć potrafi tylko przestępców i to im nie zawsze się udaje a nie obywateli którzy zginęli
Wieczorem rolnik szukał żony,a policja szukała grzybiarza
Najważniejsze że kosz pełny ha,ha.To oczywiście żart ale najważniejsze że dziadkowi nic się nie stało.
Ile przez ten czas grzybów musieli nazbierać, i to jest praca! :D
Jeden pijak płynał na krze,a drugi na grzany zgubił sie w lesie.To tylko w przemyslu sa takie oryginały
Jak się nie zna lasu to siedzi się w domu na dupie a teraz ciekawe kto tym ludziom zaplaci za szukanie.W biedronce sa pieczarki nie sposób zabłądzić.
powinien zapłacić za cala akcje i każdy kolejny niedoje.bany grzybiarz który zabłądzi w lesie powinien pokryć koszty akcji poszukiwawczej
Dlaczego nie namierzono jego telefonu?
Bo polska policja namierzyć potrafi tylko przestępców i to im nie zawsze się udaje a nie obywateli którzy zginęli