Reklama

Albo będzie pomysł na nowe targowisko, albo zwrot dotacji

11/03/2016 11:45

W lipcu 2014 r. w Lubaczowie oddano nowe targowisko miejskie „Mój Rynek”. Stało się ono kością niezgody pomiędzy kupcami a urzędem miejskim. Zadaszony, świetnie przygotowany teren z węzłem sanitarnym został w końcu opuszczony i czeka na nowych najemców. Rada miasta w celu ich pozyskania zaczęła stwarzać dogodne warunki do założenia własnej działalności. O szczegóły zapytaliśmy burmistrza Lubaczowa Krzysztofa Szpyta.

Spotkałem się z uwagami, że można było wyremontować obszar starego targu, nawet podzielić inwestycję na dwie części i wszyscy byliby zadowoleni. A tak kupcy, którzy handlują przy ulicy Świętej Anny przeżywali dramat, bo mieli być stamtąd przeniesieni siłą na nowe targowisko.

– Nie ukrywam, mam wobec siebie wyrzuty, że toleruję taki nieporządek na ulicy Świętej Anny, ale to specyfika tego miejsca. Uważam, że taka forma handlowania wrosła w Lubaczów, a ludzie, którzy tam sprzedają, nie są zamożnymi i koncepcje, żeby budowali ładne pawilony nie mają sensu. Jestem zwolennikiem ewolucyjnego podejścia. Zechcemy to miejsce przy ulicy Świętej Anny troszeczkę odnowić, , ale jednocześnie zachować jego specyfikę, bo każdy tam sprzedaje uprawy ogródkowe czy płody rolne. Na nowym targowisku oferujemy ludziom miejsca pod dachem i ogrzewane. Wiadomo, musimy coś zrobić, żeby nie narazić się na zwrot dotacji unijnych, bo musi być trwałość projektu. 

Reklama

Myśli pan, że znajdą się chętni na założenie tam swojej działalności, jeżeli zniesie się opłaty?

– Ja osobiście uważam, że opłaty targowe nie są w Lubaczowie przeszkodą. Wszyscy szukają jednak miejsca, gdzie towarzejdzie. Emocje związane z targowiskiem trochę opadły. Zachęcamy teraz naszych przedsiębiorców do handlu na targowisku w inny sposób, mówiąc, że jest to teren taki sam jak każdy inny w Lubaczowie, może niełatwy, ale jeżeli ma się coś dobrego do zaoferowania, to na pewno klienci  znajdą to miejsce, bo nie jest daleko. Mamy plan, żeby stworzyć  tablice informacyjne na terenie starego targu i jeżeli ktoś będzie miał swoją firmę na terenie nowego, będzie mógł umieścić tam stosowną informację.

Reklama

A czy nie doprowadzi to do sytuacji takiej jak w Przeworsku, że dworzec PKP i PKS są znacznie od siebie oddalone?

– Zwolennicy tego rozwiązania mówią, że to nie jest problem, podając za przykład Przeworsk, ale to nie jest dobre rozwiązanie, bo ludzie mają swoje przyzwyczajenia. Po drugie nie wyobrażam sobie, żeby starsi mieszkańcy musieli odbywać długie spacery z bagażami między stacją kolejową a autobusową. Mamy jeszcze taki pomysł, , żeby uruchomić na terenie miejskiego bazaru pchli targ. Musi znaleźć się grupa osób, która by to pociągnęła. Taka inwestycja na pewno przyciągnęłaby mieszkańców na przykład w sobotni ranek. Ludzie lubią kupować starocie, takie jak obrazy czy rzeczy. Opłat byśmy nie pobierali, tylko żeby chętni się znaleźli. Oczywiście jako urząd pomożemy.

Reklama

Dziękuję za rozmowę

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    hasler - niezalogowany 2016-03-11 11:53:27

    "Dobra zmiana" ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    B.G. - niezalogowany 2016-03-11 12:59:08

    A może lepiej zapewnić bezpłatny dojazd busikiem z centrum do targowiska i z powrotem  !? W większości klienteli to osoby starsze, którzy nie są mobilni i jest im po prostu za daleko ,żeby tam dotrzeć piechotą

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    lukasz15_108 2016-03-11 13:14:34

    jak zwykle pomysły i na tym sie konczy, efektó pracy nie widać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama