Jarosławianie nie byli faworytami dzisiejszego (2 października br.) spotkania w Bydgoszczy z LOTTO ZOOleszcz Gwiazdą. Ale sprawili bardzo miłą niespodziankę, mimo słabszej postawy Patryka Zatówki. Wielkie brawa należą się za to Pawłowi Chmielowi.
Jarosławianie wciąż występują w takim samym składzie, w jakim inaugurowali sezon. Wciąż Kamil Dziukiewicz nie może skorzystać ani z Qiyao Hana, ani Hindusa Sathiyana Gnanasekarana, ani Koreańczyka Jeong Sang-euna. Przed spotkaniem z mistrzem Polski ekipę z Bydgoszczy zasilił natomiast Japończyk Asuka Machi. On pospołu z najlepiej do tej pory punktującym zawodnikiem w superlidze, czyli Wiaczesławem Burowem, mieli zapewnić triumf dotychczasowemu liderowi tabeli.
Mieli, ale nie zapewnili. Kolejne kapitalne zawody rozegrał ten, który w zeszłym sezonie był nie do pokonania, czyli Kou Lei. Na „dzień dobry” nie dał żadnych szans reprezentantowi Kraju Kwitnącej Wiśni. To był wymarzony początek, tym bardziej, że w kolejnej grze do stołu podeszli Artur Grela po stronie gospodarzy i Patryk Zatówka po stronie gości. Powinno być 0:2… Ale to jest właśnie piękno sportu. Teoretycznie Grela nie miał prawa pokonać Zatówkę, ale wygrał z nim bardzo pewnie. Zrobił się remis i nad jarosławianami zawisły czarne chmury. Rozgonił je Paweł Chmiel! Tak jak Grela nie miał prawa pokonać Zatówkę, tak Chmiel teoretycznie nie miał prawa ograć Burowa. A jednak! Występujący w zeszłym sezonie w I-ligowym Coccine GKTS Wiązowna, ale mający za sobą występy w reprezentacji Polski, popularny „Pablo” rozgrał rewelacyjne spotkanie, skutecznie przeciwstawiając się ogromnej sile ofensywnej Rosjanina. Trzeci i czwarty set rozegrał niczym profesor, wyprowadzając swój zespół na ponowne prowadzenie i zapewniając mu co najmniej jeden „duży” punkt. Gospodarze wyrównali, bo P. Zatówka nie miał większych szans w starciu z A. Machim. O wszystkim zdecydowała gra podwójna. Debel, w którym jarosławska para Kou Lei/Paweł Chmiel dała prawdziwy pokaz, jak powinno się funkcjonować i wzajemnie uzupełniać w deblu. Bez problemów ograli bydgoską parę, zapewniając swojej drużynie trzecie z rzędu zwycięstwo. Bardzo cenne zwycięstwo.
LOTTO ZOOleszcz Gwiazda Bydgoszcz – Sokołów SA Jarosław 2:3
0:1: Asuka Machi – Kou Lei 0:3 (9:11, 5:11, 11:13)
1:1: Artur Grela – Patryk Zatówka 3:0 (11:5, 11:5, 11:8)
1:2: Wiaczesław Burow – Paweł Chmiel 1:3 (13:15, 14:12, 5:11, 9:11)
2:2: Asuka Machi – Patryk Zatówka 2:0 (11:6, 11:7)
2:3: Artur Grela/Patryk Jendrzejewski – Kou Lei/Paweł Chmiel 0:2 (5:11, 6:11)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze