Reklama

Alfabet intymny. P – jak podejrzenie molestowania dziecka

22/08/2015 21:39

Wykorzystywanie seksualne, to forma krzywdzenia dziecka. Jakie są sygnały, że z naszą pociechą dzieje się coś niedobrego? Jak je prawidłowo rozpoznać i jak postępować? Odpowiedzi udziela seksuolog.

"Witam . Nasza niespełna 3,5- letnia córka sugeruje (już trzeci raz na przełomie roku) że tata ją dotyka w "te" miejsca ... Pierwszy raz był na jesieni ; normalna toaleta wieczorna a ona krzyczy: "Zostaw mnie bo to boli". Pytam, od kiedy ją to boli (bo przecież zawsze myję ja tak samo) a ona mówi że tato „zrobił jej tam bubu ". Skamieniałam. Jestem impulsywna i wybuchowa, ale postanowiłam podejść do sprawy spokojnie. Kiedy usnęła, wszystko opowiedziałam mężowi .On się wściekł ... ale na drugi dzień była rozmowa i powiedział żebyś my poszli z mała do psychologa . Długo o tym myślałam, ale sprawa została odłożona „na półkę". Następny raz był jakiś dwuznaczny, bo nie zapamiętałam szczegółów. Trzeci raz był w tym dniu kiedy do Pana napisałam. Często całuje maja córeczką w rożne miejsca na ciele ale "tam" nie zdarzyło mi się nigdy, nawet jak była maleńka. Wieczorem przed założeniem piżamki pieszczę ja całuje, łaskocze itd., a ona mówi " mamo tak jest źle, rób noskiem" wiec zaczęłam jeździć po jej brzuszku nosem, potem kazała po pleckach, nóżkach, rączkach, karku a kiedy skończyłam ona, rozpięła pieluszkę i pokazała na "psitkę" i mówi "tu też". Zrobiłam to i pytam czy ktoś Ci wcześniej tak robił ?  powiedziała, że Tygrysek (tato jest Tygryskiem, ja Królikiem a  ona Kubusiem Puchatkiem w jej zabawach). Ogarnęła mnie czarna rozpacz i wyrzuty, że nic z tym nie robię. Powiedziałam mężowi o tym. Był spokojny , znowu zaproponował wizytę u fachowca i powiedział ze ma tego już dość... Staram się wierzyć mężowi, ale wtedy nasuwa mi się pytanie (które kieruje do Pana) skąd takie zachowania małej dziewczynki ? Kto mówi prawdę? Musze zaznaczyć ze córeczka od urodzenia jest stale tylko pod moja opieką , czasami wieczorem zostaje z mężem lub z moją siostrą . Telewizja tylko ze mną, same bajki. A i 1-2 razy w tygodniu spotyka się na kilka godzin z kuzynkami (4 i 2 lata) Czy może mi Pan pomóc ?"

Potencjalnie możliwe są trzy sytuacje (przynajmniej): Pani mąż dopuścił się seksualnego molestowania dziecka, córka wszystko wymyśliła, zdarzyła się sytuacja, w której zwykłe czynności pielęgnacyjne wykonywane przez Pani męża były podłożem fantazji. Takie fantazje zdarzają się u dzieci w wieku 3-5 lat. Jest to faza rozwoju zwana edypalną, w której (w skrócie mówiąc) dziewczynki są zazdrosne o tatusiów i "rywalizują” z matkami. Mówią, że jak dorosną, to wyjdą za mąż za tatusia, będą z nim sypiać itd. Czasami też fantazjują na ten temat. Zdarzają się też fantazje erotyczne (choć to się może wydawać dziwne) o tym, że tatuś je dotykał w miejscach intymnych, że je pieścił. Rzadko, ale jednak zdarzają się takie fantazje. Dzieci mogą o nich nawet opowiadać biorąc je za rzeczywistość. Podłożem takich fantazji mogą być rzeczywiste sytuacje związane z opieką nad dzieckiem, które nie mają jednak kontekstu seksualnego nadużycia. Radzę porozmawiać o tym z mężem, zapytać, czy mogło mieć miejsce coś, co mogło się przyczynić do rozbudowania przez dziecko takich wyobrażeń. Radzę też uzgodnić z mężem, że dla dobra dziecka i swojego, będzie unikał sytuacji bliskiego fizycznego kontaktu z córką (zwłaszcza podczas Pani nieobecności), ażeby nie dawać pożywki dla rozwoju takich wyobrażeń. Ostatecznie jest też możliwość, że Pani mąż dopuścił się molestowania córki i to, o czym dziecko mówi, nie jest wytworem jego wyobraźni, ani rozwinięciem fantazji wskutek zwykłych czynności pielęgnacyjnych. W takich wypadkach dzieci wyrażają swój stres i traumę z tym związaną poprzez twórczość (rysunki, zabawy), cofają, lub zatrzymują się w rozwoju (zaczynają się moczyć, choć już tego nie robiły, ssać kciuk, niewyraźnie mówić, bawić się w zabawy typowe dla niższego poziomu rozwoju, zabawy, w których powtarzają się te same czynności i sekwencje czynności, nawyki ruchowe, częściej płaczą, unikają kontaktu z ojcem lub miejsc, w których dochodziło do molestowania). Na to wszystko radzę zwrócić uwagę. Nie rozwieję tutaj Pani wątpliwości. Piszę tylko o potencjalnych możliwościach. A więc jest możliwe, że wszystko to jest wytworem wyobraźni dziecka. Jest także możliwe, że dzieje mu się krzywda. Żeby w pełni rozwiać wątpliwości, może rzeczywiście warto się zgłosić do psychologa, do poradni psychologiczno-pedagogicznej (odpowiedniej do miejsca zamieszkania). Doświadczony psycholog opierając się na danych z rozmowy z Państwem, na obserwacji dziecka, analizie jego wytworów z pewnością łatwiej rozpozna, w czym rzecz. Przychodzi mi na koniec do głowy, że opisane przez Panią zdarzenia mogą mieć bardzo proste i racjonalne wyjaśnienia, że nie chodzi tu ani o molestowanie dziecka, ani o jego fantazje. Weźmy tę pierwszą sytuację podczas toalety, gdy córka mówi, że boli i że "tatuś zrobił jej tam „bubu". Mogło się zdarzyć, że dziecko uderzyło się w pachwinę podczas zabawy z ojcem, o czym ojciec nawet nie wiedział. Jeśli Pani dokładnie wypyta o przebieg zdarzeń, może Pani usłyszeć od córki coś, co Panią zmrozi np.: "Tatuś mnie tam dotykał i wkładał paluszek". Albo też coś, co Panią uspokoi: "Bawiliśmy się w kotka i myszkę, tatuś był kotkiem, ja uciekałam i wpadłam na krzesło". (W takiej sytuacji 3,5-letnie dziecko też powie, że to tatuś zrobił mu bubu). Gdyby chodziło o skaleczoną rączkę, z pewnością wypytałaby Pani o szczegółowy przebieg zdarzeń. Jest Pani najbardziej odpowiednią osobą do zadawania takich pytań. W sposób naturalny i z troską, jak gdyby chodziło o skaleczoną rączkę albo o jakikolwiek inny uraz fizyczny.

Reklama

(artykuł archiwalny)


A.K.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama