Reklama

Brak akceptacji własnego ciała to jeden z głównych powodów zahamowań w seksie

Rozmowa z Joanną Markin, psycholog z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Przemyślu.

Pandemia zamknęła nas w domach. Prawie wszyscy nabraliśmy dodatkowych kilogramów. Czy trzeba się wstydzić otyłości ?

– To zależy, o jakim wstydzie mówimy. Jeżeli mówimy o takim poczuciu zawstydzenia w zdrowym i racjonalnym wymiarze, gdzie uświadamiamy sobie jakąś słabość lub wadę, ale nie przesadzamy z poczuciem winy, tylko budzi się w nas bodziec do zmiany – to możemy się trochę powstydzić. Ten zdrowy wstyd pełni rolę informatora – co możemy w sobie zmienić lub poprawić. Powiem, że nawet ma charakter rozwojowy, gdyż może ułatwić nam zmianę w dobrym kierunku. Myślimy w takim przypadku: „przesadziłam z podjadaniem, nie mieszczę się w spodnie, kondycja osłabła – pójdę do dietetyka, zacznę ćwiczyć, odstawię cukry proste…”. Ale jeśli poczuję wstyd zwany toksycznym, czyli powali mnie wszechogarniające poczucie własnej niedoskonałości, wręcz gorszości, to mam wtedy głębszy i poważniejszy problem. To rodzaj wstydu destrukcyjnego, który rozszczepia nasze „JA”, rodzi poczucie izolacji, osamotnienia, rujnuje samoocenę, prowadzi do „samokatowania się”. Jeżeli wstydzimy się zdrowym wstydem, inspirującym do zmiany dla zdrowia i satysfakcji – to wstydźmy się i zmieniajmy konstruktywnie! Ale jeśli mówimy o toksycznym wstydzie, to sprawa się poważnie komplikuje.

Reklama

Jak radzić sobie z brakiem akceptacji własnego ciała?[paywall]

– Brak akceptacji własnego ciała jest brakiem akceptacji samego siebie. Ja to także ciało. Człowiek jest istotą zintegrowaną, holistyczną. Ciało wpływa na psychikę i odwrotnie Kiedy lekarze  analizują przyczyny chorób psychosomatycznych, takich jak na przykład nadciśnienie, astma oskrzelowa, zapalenie stawów czy jelita grubego (i wiele, wiele innych) wskazują na istotne przyczyny, jakimi są czynniki psychiczne. Wystarczy wspomnieć reakcję w sytuacji stresu: boli nas brzuch lub głowa, biegniemy do toalety, nawet wymiotujemy. Kiedy człowiek cierpi na depresję, jego ciało „zamiera”, traci energię. Czasy izolacji pandemicznej zamknęły nas w domach. Nasze unieruchomione ciała, pozbawione aktywności wpłynęły fatalnie na nasze samopoczucie: byliśmy coraz bardziej zmęczeni fizycznie nic-nierobieniem.  Nie możemy oddzielać ciała od psychiki. Jak sobie z tym radzić ? Przede wszystkim odnaleźć przyczyny tego braku samookceptacji, które często mają źródło w naszym dzieciństwie, w historii relacji z osobami znaczącymi. To jeden z kierunków. Ciekawą ideą jest ruch body positive czyli ciałopozytywność, który, w skrócie mówiąc, postuluje, żeby utrzymywać pozytywny kontakt z własnym ciałem. Nie o to chodzi, żeby popadać w bezkrytyczny zachwyt, tylko traktować ciało z troską i szacunkiem, aby nam dobrze służyło. Ważne w tej idei jest docenianie cielesnej różnorodności i szanowanie wolności wyboru (czy chcę się malować, czy nie, czy chcę się golić, czy nosić zarost etc.).

Reklama


Czy w ogóle jest sens przejmować się narzucanym przez modę/reklamę/otoczenie wzorcom?

– Zgodnie z ideą body positive  i z jej wolnością wyboru – raczej nie. Ale przejmowanie się bądź nie pewnymi wzorcami, to już sprawa indywidualnego charakteru: czy jestem konformistką, czy nie, czy za wszelką cenę łaknę akceptacji grupy, do której się upodabniam, czy nie, co dla mnie oznacza przyjmowanie pewnych wzorców, jaką mam z tego korzyść, czy mam na tyle silne JA, że nie czuję lęku ani dyskomfortu, kiedy się odróżniam od innych etc.

Reklama


Wiele kobiet i mężczyzn ulega presji. Bez wizyty w salonie piękności czy salonie fryzjerskim nie pokażą się na plaży. Gdzie jest granica między zdrowy rozsądkiem a kompleksem?

– Granica jest gdzieś pomiędzy świadomością a nieświadomością, kontrolą a brakiem kontroli wewnętrznej. Zdrowy rozsadek to taki „wewnętrzny juror” w każdym z nas, który racjonalnie ocenia nasze działania i pilnuje granic, abyśmy się nie wygłupili albo nie zrobili sobie lub innym krzywdy. Nawet kiedy mamy ochotę zaszaleć, to juror przymyka oko, ale pozostaje czujny. Kompleksy to sfera bardziej nieświadoma. To informacja, którą na pewnym etapie życia wyparliśmy do podświadomości. Dotyczy ekspozycji społecznej, naszego wyglądu lub cech charakteru. Kompleksy kierują naszymi postawami, zachowaniami i wyborami w taki sposób, jak niewidzialny lalkarz pociągający za sznureczki z ukrycia. Trochę poza naszą kontrolą. Dlatego kompleksy powodują napięcie i cierpienie, zmuszają nas do zachowań przerysowanych, niekiedy nieadekwatnych. To tak, jak człowiek z kompleksem niższości poniewiera innymi, zmuszając ich do uległości, aby poczuć się lepszym. Tragiczne jest to, że on nie przestanie cierpieć, nie wyleczy tak kompleksu, a innych albo skrzywdzi albo sam zostanie przez nich skrzywdzony. Takim skrajnym zjawiskiem, które wychodzi już poza sferę kompleksu, jest zaburzenie zwane dysmorfofobią. Polega na przesadnym zaabsorbowaniu nieistniejącym lub bardzo niewielkim defektem ciała (blizna, trądzik). Zaburzenie to nazywa się też hipochondrią piękności lub lękiem przed brzydotą. Ma charakter obsesyjny. Osoby chorujące na dysmorfofobię uważają się za szpetne i są przekonane, że otoczenie się z nich śmieje lub nad nimi lituje.

Reklama


Czy zgadzasz się teorią, że żyjemy w czasach, w których wszyscy musimy być młodzi, piękni i zdrowi? Co z tymi, którzy nie mieszczą się w narzucanych wzorcach?

– A czy wiesz, że 90 procent Polek ma problem z akceptacją własnego ciała? Jak myślisz, dlaczego? Bo na każdym kroku, od małego, konfrontują się z kanonami wyglądu albo z oczekiwaniami co do wyglądu.  Oczywiście, zgadzam się, że współczesny świat narzuca kanony w sposób niezwykle agresywny i bezwzględny. Chude modelki na pokazach, atletyczni młodzieńcy po 60., trzygodzinny orgazm w filmach porno, idealne usta w selfie – można mnożyć przykłady lansowanych krzykliwie standardów, które w sporej części są oparte na fikcji lub cierpieniu. Jeśli chodzi o zdrowie, to bym się nie czepiała, bo lansowanie ogólnie mówiąc zdrowego stylu życia (aktywności fizycznej, odżywiania, dobrych relacji etc.) jest pozytywne i potrzebne, ale póki nie przekracza granicy kontroli i zdrowego rozsądku. Właściwa i zdrowa dieta jest OK, ale ortoreksja, czyli zaburzenie odżywiania, polegające na obsesji zdrowego jedzenia, już bardzo OK nie jest. Światu wydaje się , że chce widzieć młodych, pięknych i sprawnych, ujednoliconych na jedno kopyto. Jeśli tak nie jest, potrafi nas ośmieszyć i upokorzyć. Poza tym żyjąc w kulturze wizualnej, nasz wizerunek stał się obiektem surowej oceny. Pytasz, co z tymi, co się nie mieszczą… No więc wyobraź sobie dwa bieguny. Na jednym są Ci, którzy akceptują siebie, odnoszą się do wewnętrznych kryteriów, mają wsparcie w swoich niszach, dokonują swobodnej wymiany ze światem. Na drugim biegunie są osoby kompulsywnie podążające z różnych powodów za zewnętrznymi wzorcami, nierzadko nieszczęśliwe, nieugruntowane w sobie. A cała reszta jest pomiędzy.

Reklama


Jak nasza akceptacja dla własnego ciała lub jej brak wpływa na nasze relacje z drugą osobą, w szczególności na relacje intymne ?

– Dobra relacja i konstruktywny kontakt z drugim człowiekiem to rodzaj wymiany emocji, przepływu energii pomiędzy nimi. Kiedy mamy trudność w akceptacji swojego ciała, to tak jakby część z nas była przyblokowana. Zamiast skupić się na wymianie skupiamy się na swoich deficytach, usztywniamy się, działają zgubne mechanizmy kompleksów. W takiej sytuacji jakość relacji się pogarsza, nie jesteśmy w stanie w pełni usłyszeć i zrozumieć drugiego człowieka i trudno nam przyjąć bodźce płynące od niego. Brak akceptacji własnego ciała, uważanie, że jest z nim coś nie tak albo że nie jest wystarczająco atrakcyjne, to jeden  z głównych powodów  zahamowań w seksie. Akceptacja z kolei przyczynia się do większego zadowolenia z życia seksualnego, bardziej intensywnego przeżywania kontaktu.

Reklama

Dziękuję za rozmowę.





Co można zrobić, abyśmy z naszym ciałem poczuli się lepiej ?

·         Postrzegaj siebie jako harmonijną całość, a nie tylko część. Nie jesteś tylko nosem czy nogą. Jesteś całością fizyczną i psychiczną.

·         Pomyśl o tych wspaniałościach, które potrafi dokonać Twoje ciało: chodzisz, tańczysz, patrzysz. To wszystko doceniamy, kiedy zachorujemy.

·         Bądź realistą. Te piękne medialne wzorce modelek czy aktorek to często efekt wielogodzinnych zabiegów kosmetycznych i Fotoshopa.

·         Zmień myślenie. Jeśli myślisz, że jesteś osobą godną szacunku i miłości, to inni będą Cię szanować i kochać.

Reklama

·         Dbaj o swoje ciało: odżywiaj się racjonalnie, bądź aktywny, z umiarem i mądrze stosuj używki, leki, antybiotyki. Szanuj swoje ciało i ciesz się nim.

 

 


AW
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Alojzy - niezalogowany 2021-07-31 20:44:44

    Hajah kiedy wreszcie przestaniesz jęczeć, a zaczniesz śpiewać. Albo lepiej zajmij się rozbitkami ręcznymi to ludzie odpoczną od twojego męczącego  wycia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Heniek - niezalogowany 2021-08-01 22:39:52

    Każdy facet  jak zobaczy taką piękną kobietę na zdjęciu normalnie maxigra nie działa można zaobserwować mały opad i już się nie podniesie 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2021-08-02 12:21:26

    thank you for sharing the deal. You are great blogger.Call Girls in Fazilpur |Farukh Nagar Escorts |Feroz Gandhi Colony Call Girls |

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama