Reklama

Amerykański romans bigamisty rabina z Radymna

07/03/2021 15:58

HISTORIE DAWNE ŻP Zlata Rubin, amerykanka polskiego pochodzenia, 2 lipca 1925 r. zawarła w Nowym Jorku ślub cywilny, a w Newarku rytualny z Samuelem Spirem – rabinem z Radymna – żonatym z Rachelą, ojcem 7 córek. Pewnego dnia bigamista wyjechał do Polski – na zawsze. Zlata nie dała za wygraną i przyjechała za swoim mężem do Radymna.


Rabin Samuel Spiro i Zlata.

Gazety polskie i zagraniczne relacjonowały ten głośny proces, w tym z Niemiec (Der Tag), Austrii (Vorwärst), Argentyny (La Prensa) i USA (New York Daily News).

Przeszłość Zlaty

Już w wieku 15 lat Zlatę (ur. 1863) wydała matka za mąż. Rozwiodła się i wzięła ślub z Saulem Oblerem. Trzecim jej mężem został wdowiec Zalel Rubin (ur. 1860 r.) z Nowego Sącza – ojciec trojga dzieci. Cała rodzina wyjechała do Bostonu w 1892 r. Tam małżonkowie otworzyli sklep z ubraniami. Dorobili się dużego majątku, a dzieci poszły potem w świat.

Rabin

Samuel Spiro (ur. w 1870 r.) najpierw był w Głogowie podrabinkiem. Po śmierci pierwszej żony w 1895 r. ożenił się w 1908 r. z Rachelą (z d. Rubin), z którą miał 7 córek. W Radymnie został rabinem. W sierpniu 1923 r. wyjechał do Nowego Jorku modlić się ze współwyznawcami w ich domach. Tam za modły dawano ubogiemu Spiro po 1, 2, rzadko 5 dolarów na posag dla córek. Lgnął szczególnie do wdów, u których mieszkał, czynił amory i brał pieniądze. Miał się nawet zaręczyć z Etlą Pfefferkorn. Od zamiaru odstąpił, bo miała tylko 2 tys. dolarów[paywall].

Śmierć krewnego

Pewnego razu Spiro zaprosił do siebie Zalela Rubina – krewnego swej żony. Przyjechał on z Bostonu do Nowego Jorku z żoną Zlatą. Potem spotykali się częściej. Po jakimś czasie Rubin (65 lat) ciężko zaniemógł i czując swój bliski koniec, zapisał z końcem 1924 r. cały majątek żonie. Uprosił Samuela, by po jego śmierci zaopiekował się nią. Tak też się stało w 1925 r.

Przeprowadzka i ślub

Wkrótce po śmierci męża Zlata przeniosła się do domu w Nowym Jorku. Samuel szybko oświadczył się jej. Po miesięcznej żałobie zgodziła się na ślub, wierząc w świętość rabinacką. 2 lipca 1925 w Nowym Jorku rabin Spiro (przedstawił się jako wdowiec) zawarł cywilny związek małżeński ze Zlatą Rubin, w obecności zastępcy sekretarza miejskiego Williama Kinga i świadka Johna Weimerleina. Potem był też ślub rytualny w synagodze w Newarku. Zamieszkali razem. Samuel tak omamił żonę, że zapisała mu w testamencie pokaźny majątek. Miała ona też osobiste konto w banku na kwotę ok. 10 tys. dolarów (dziś ok. 100 tys. dolarów). Na jego życzenie na bieżąco dawała mu też większe sumy dolarów w postaci czeków bankowych.

Oboje w Radymnie

W czerwcu 1926 r. Samuel, nosząc się z zamiarem wyjazdu do Radymna na miesiąc, poprosił o pieniądze na podróż. Po raz pierwszy wspomniał o pierwszej żonie i trzech córkach (zamiast 7). Jedna z nich wychodziła za mąż. Pożegnał się czule i pisał listy z okrętu. Czekała na niego wiele miesięcy. Pisała też listy. W tej sytuacji stęskniona spakowała się i latem 1926 r. przyjechała do Spiry. Zamieszkała w hotelu. Był to dla niego grom z jasnego nieba. Rodzinie przedstawił ją jako kuzynkę.

Brak porozumienia

Zlata zażądała od rabina rozwodu z żoną Rachelą. On nie chciał nawet o tym słyszeć. Po kilku dnach pobytu w Radymnie wyjechała do Krakowa w towarzystwie córki Spiry, która miała mieć zaręczyny z przyszłym mężem. Tam wręczyła jej kolczyki brylantowe, jej ojcu 100 dolarów na lekarza, a nawet zaofiarowała 1000 dolarów na ślub (dziś ok. 10 tys. dolarów). Z Krakowa Zlata pojechała do bardzo drogiego kurortu w Marienbadzie (Czechy), by zdrowie podreperować. Potem odwiedziła brata w Wiedniu, następnie przyjechała do Oświęcimia. Stamtąd napisała list, by mąż Samuel ją odwiedził celem uzgodnienia rozwodu. Nie przyjechał. Ona zawiadomiła o bigamii rabina gazety „Morgen” i „Chwila”.

Nagonka i aresztowanie

Niemal cała prasa żydowska (i nie tylko) w Polsce rozpoczęła urabiać opinię publiczną na rzecz rabina, oskarżonego o karalną bigamię. Rozpętano – jeszcze przed procesem – niezwykłą nagonkę kłamstw w całej Polsce, oszczerstw na samotną, słabo znającą język polski, zaszczutą w obcym kraju Zlatę. Była ona w Przemyślu przedmiotem napaści sfanatyzowanego żydowskiego tłumu. 9 września 1926 r. została aresztowana.

Oskarżona

28 lutego 1927 r. 64-letnia Zlata Rubin (vel Spiro) stanęła przed Sądem Okręgowym w Przemyślu. Irracjonalny akt oskarżenia prokuratora zarzucał jej, że przyjechała ona (sytuowana kobieta) aż z Ameryki do Radymna, by wymóc szantażem od rabina (faktycznie męża) 5 tysięcy dolarów w zamian za milczenie popełnienia przez niego bigamii. Miała ona przez to zagrażać ustnie i bezpośrednio 67-letniemu Spirze i członkom jego rodziny. Na sali rozpraw proces śledziły dziesiątki dziennikarzy krajowych (w tym żydowskich) i zagranicznych (Niemcy, Austria, Argentyna, USA).

Zemsta Al Capone albo ślub

Kapłan żydowski opowiadał przed sądem historyjkę. że pewnego razu Zlata oznajmiła mu, że jest w ciąży. Przeraził się wtedy i dał jej pieniądze na pozbycie się płodu. Ta jednak miała mu zagrozić, że jeżeli z nią się nie ożeni, to zostanie zastrzelony przez mafię Al Capone. Stwierdził, że pod tymi groźbami musiał zawrzeć ślub cywilny i rytualny. I w ten sposób naraziła go na oskarżenie o bigamię.


Synagoga w Radymnie wybudowana w 1918.

Ciąg dalszy łgania rabina


Bajerował sąd, że kiedy zamieszkali już razem, nigdy żony nie tknął cieleśnie, co najwyżej podał jej raz rękę. Jednak oskarżona głośno na to zareagowała, oświadczając, „że jej mąż codziennie właził do jej łóżka”. Swoje zeznania zakończył tym, że Rubinowa przyjechała do Radymna, by go szantażować i grozić skandalem w krajowej i zagranicznej prasie.

„To była komedia”

Obrona oskarżonej zapytała Samuela Spiro, dlaczego po powrocie do Radymna nie unieważnił cywilnego związku małżeńskiego. Odpowiedź brzmiała: „Dali mi pióro i ja podpisałem. Co mi szkodziło. Zresztą ja nie wiedziałem, że to był ślub, ja myślałem, że to była komedia”. Sąd nie zareagował na taką wypowiedź.


Chciał zwei Babe

Zlata zeznawała, że Spiro miał na myśli mniej jej wdzięki, a więcej dolary, dlatego zaczął się do niej zalecać. Kiedy zwłoki Rubina jeszcze spoczywały w domu, Samuel już ją obmacywał. „Ja dość płakałam, a on mnie całował. Potem ja mówiłam, że chcę rozwód (...). Byłam 13 dni w Radymnie, ale mi się sprzykrzyło. Ja mu wtedy mówię, ty chcesz mieć zwei Babe, tobie to pasuje, ja wyjeżdżam. Tylko powiedział, żebym ja się ożeniła z innym, a on mnie będzie dalej kochał. Ale ja się na to nie zgodziłam”.

Genitalia rabina

Samuel chełpił się przed sądem, że nigdy swojej żony Zlaty nie głaskał, nie całował, a nawet nie widziała go nagim, ponieważ nigdy nie współżył z nią seksualnie. Wówczas adwokat Leon Peiper postawił wniosek, by lekarz zbadał ciało rabina, w tym jego genitalia, bowiem podsądna bardzo dokładnie zapamiętała i opisała charakterystyczne znamiona na jego ciele, w tym na penisie. Sąd nie przychylił się do tego.

Wspólna fotografia

Wspólna fotografia Zlaty z Samuelem była jednym z dowodów ich bliskiej znajomości. Z tego względu powołano biegłego w osobie fotografa Adama Wysockiego, by wydał o niej opinię. Według niego zdjęcie zostało sfałszowane (?), gdyż dwa oddzielne zdjęcia złączono w jedno. Oskarżona zaprzeczyła temu, mówiąc, że rabin dwa wspólne zdjęcia zabrał, a jedno jej zostało.

Rachela

Żona rabina Rachela płakała na sali rozpraw. Opowiadała, że kiedy do jej domu przybyła Zlata, mąż Samuel przedstawił ją jako kuzynkę. Potem wydało się, że w Ameryce została jego żoną. Rachela nie chciała uwierzyć w to wszystko, ponieważ od ośmiu lat ani razu nie współżyła z nim seksualnie. Wówczas Zlata dopowiedziała sądowi, że w Ameryce był aż nadto sprawny seksualnie.

Akta o przestępstwie

Obrońcy Ludwik Grossfeld, Leon Peiper i Artur Frimm w czasie trwania procesu złożyli wniosek, aby ze starostwa przemyskiego wydobyć akta, które zawierały informacje, że Samuel Spiro wespół z innymi rabinami z chęci zysku dopuszczał się przestępstw przy udzielaniu dwukrotnie ślubów jednym i tym samym osobom. Przewodniczący trybunału nie wyraził na to zgody.

Wyrok

Krucjata ortodoksów żydowskich spowodowała, że 11 marca 1927 roku Zlatę Rubinową skazano na karę 6 miesięcy ciężkiego więzienia w zawieszeniu na okres 3 lat, zapłacenie kosztów sądowych, zwrot rabinowi 1030 dolarów i wydalenie jej z terytorium Polski. Za bigamię rabin nie został ukarany.

Parodia sprawiedliwości

Lobby żydowskie w Polsce uważało, że ujawnienie prawdy o rabinie z Radymna zaszkodziłoby wyznawcom religii mojżeszowej. Wpływy ortodoksyjnych Żydów nie ominęły przemyskiej Temidy. Innymi słowy: oszczerca, kłamca i bigamista rabin stał się ofiarą, a niewinna Zlata oskarżoną. Do tego wyroku się przyczynili: prok. Prochaski, Roman Krogulecki – przewodniczący składu sędziowskiego, sędziowie wotanci: Dmochowski i Spędowski.

Reklama

Źródło: „Nowy Glos Przemyski” 1927 nr 2, 9-11; „Wiek Nowy” 1927 nr 7705-7716; „Hasło Narodowe” 1927 nr 12; „New York Daily News” 1927, nr 92.


Józef Frankiewicz
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jack - niezalogowany 2021-03-07 16:53:38

    to Radymno było miastem biskupów i rabinów? no to jaki ma byc nowy herb

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości