SPR Orzeł Przeworsk gościł w hali przy ul. Misiągiewicza rezerwy superligowego Górnika Zabrze. To był zaległy mecz z 1. kolejki. Gospodarze wygrali bardzo pewnie i awansowali na 2. miejsce w ligowej tabeli.
Goście prowadzili ledwie raz, zaraz na początku po trafieniu Oskara Mostowika. Po 6 minutach było 5:2. Falowanie i spadanie było jednak motywem przewodnim o jednak motywem przewodnim „Armii Leliwa” jeszcze przez kilka minut. W 17. min, po bramce Mateusza Koniecznego, przyjezdni niemal zniwelowali straty. Było 8:7. To był jednak ostatni moment nieco luźnego podejścia do spotkania przeworszczan. Poprawili grę w defensywie, dokładniej rozgrywali piłkę, szukali wolnych pozycji i z miejsca ich dominacja nie podlegała żadnej dyskusji. W 28. min wynik brzmiał 12:9, ale trzy kolejne trafienia należały do gospodarzy (Jakub Curzytek, Mateusz Świerk i Franciszek Wlazło).
Z szybką, sprawną i skuteczną piłką ręczną weszli w II połowę. Fragment między jej początkiem a 39. min wygrali aż 9:2 i na 20 minut przed finałem było pozamiatane – 24:11. Na kwadrans przed końcem z tej wielkiej przewagi niewiele ubyło – 27:16. Końcowe minuty „Armia Leliwa” jednak nieco odpuściła i młodzi zabrzanie nie ponieśli sromotnej porażki. Na podkreślenie zasługuje znakomity, kolejny mecz młodego Adama Mroszczyka i dwie bramki Samuela Kędziora, który strzegł bramki SPR Orła przez pełne 60 minut.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze