68 osób korzystających z zasiłków rodzinnych i funduszu alimentacyjnego podpisało specjalną petycję, skierowaną do dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Przemyślu, z prośbą o niedokonywanie zmian w terminach wypłat świadczeń. – Protestujemy, bo nie mamy możliwości przychodzić tutaj siedem razy w miesiącu – wyjaśniają. Dyrektor placówki Tomasz Baran uważa, że to rozładuje kolejki i będzie z korzyścią dla protestujących.
Dziesiątego każdego miesiąca w siedzibie MOPS-u przy ulicy Łukasińskiego w Przemyślu oraz przed budynkiem wre jak w ulu. Kolejki są gigantyczne, niektórzy przychodzą tutaj już o godzinie 5 nad ranem. To znak, że tego dnia wypłacane będą pieniądze. To był jeden dzień w miesiącu, kiedy „hurtowo” wypłacane były wszystkie świadczenia dla osób pobierających m.in. zasiłki rodzinne, okresowe, celowe, pielęgnacyjne, dodatek mieszkaniowy, stypendia czy alimenty. Od 1 kwietnia br. ma się to zmienić[paywall].
– Zapowiedziano nam, że w kwietniu każde świadczenie wypłacane będzie w innym dniu. Nie zgadzamy się na to. Kto będzie w stanie przychodzić tutaj kilka razy w miesiącu i stać w kolejkach? Niektórzy biorą po pięć różnych świadczeń. Są tacy, którzy pracują i muszą się zwalniać u pracodawcy, aby odstać swoje. Po wejściu zmian wielu będzie musiało prosić o zwolnienie kilka razy w miesiącu, a chlebodawcy nie patrzą na to przychylnym okiem. Większość z nas to jednak osoby bezrobotne, które mają różne zobowiązania finansowe, chociażby media. Te muszą być płacone w terminie, a jeśli pieniądze będą wypłacane osobno, może ich zabraknąć – wyjaśniają protestujący, autorzy petycji do dyrekcji MOPS. – Niektórzy z nas mają przewlekle chore dzieci, którym trzeba kupować leki. Wiele osób ma małe dzieci. Co mamy im powiedzieć? Przepraszam, nie mam na jedzenie czy pieluchy, bo pieniądze dostanę za kilka dni? –pytają retorycznie.
Ze świadczeń MOPS-u korzysta ponad 100 osób. Niektórzy nie wytrzymują w wielogodzinnych kolejkach i kończy się interwencją policji czy straży miejskiej. – Dziwi się pan? Nerwy wysiadają, zwłaszcza kiedy patrzy się na pracę co rusz zmieniających się pań kasjerek. Była tutaj kiedyś pani Ania, wspaniała kobieta, która ze wszystkim sobie znakomicie radziła. Niestety, poszła na emeryturę. Kasa niby jest otwarta od 10 do 14, ale panie mają jeszcze przerwę. Proszę wejść do środka i zobaczyć. Obsługują dwie panie, a dwie inne siedzą i piją kawę. Nie mogłyby pomóc? Rozmawialiśmy z panem dyrektorem, ale powiedział, że musi dojść do zmiany terminów wypłat, bo kasa nie daje rady z wypłatami, a poza tym niebawem przyjdzie do wypłaty kolejnego świadczenia 500+ i wówczas dopiero będzie sajgon – opowiada jedna z pań, która na wypłatę zasiłku rodzinnego 10 marca br. czekała niecałe 7 godzin.
– Pan dyrektor powiedział, że możemy sobie założyć konto w banku i będzie po problemie. Wcale nie będzie! 90 procent z nas ma komornika, który błyskawicznie siądzie na tym koncie i zabierze wszystkie pieniądze lub zablokuje konto. Za co nakarmimy nasze dzieci? Co najgorsze, jeśli w danym dniu danego miesiąca nie wybierze się przysługujących pieniędzy, można je odebrać dopiero za miesiąc! Nie można tego zrobić następnego dnia czy za dwa dni – denerwuje się inna z pań.
– Znam większość osób, które podpisały się pod petycją-protestem i dziwię się niektórym z nich. Jest kilka sposobów, aby nie stać w kolejkach i rozmawiałem o nich z naszymi petentami. Idealnie byłoby, gdyby te osoby, które nie mają komornika, założyły sobie konto bankowe. Jeśli ktoś nie może przyjść lub ma problemy w pracy, zawsze może upoważnić do odbioru pieniędzy jakąś osobę trzecią. Musi tylko podpisać odpowiedni dokument w obecności pracownika socjalnego z MOPS-u. Przypuszczam, że pierwszy miesiąc może być trudny, że będzie ciężko się przestawić. Ale jeśli tylko zauważymy, że to nie funkcjonuje dobrze, będziemy myśleć nad zmianą systemu. Nikt nie jest nieomylny. Najpierw musimy jednak spróbować – podsumował Tomasz Baran.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.na pewno każda z tych osób ma konto bankowe, więc co stoi na przeszkodzie aby te świadczenia przelać na ich konto ?
Super, biorą po 5 świadczeń, a my mamy na nierobów pracować do 67 lat.
Właśnie w tym sęk, że MOPS najczęściej nie ma ustalonych terminów wysyłki na konta bankowe, więc możesz dostać i 3 (w danym miesiącu) jak i nawet w dniu 29. Sama pobieram świadczenie na konto bankowe i uwierz mi, że dla niektórych ludzi każdy grosz się liczy i to jest niepewność WIELKA kiedy pieniądze będziesz mieć na koncie. To nie jest hop siup aby nie wiadomo ile czekać na pieniądze. Czasami są dni, że już człowiek nie ma 10ego pieniędzy a nie wiadomo kiedy MOPS prześle i co? Trzeba wegetować
Zależy jakie świadczenia:1) pielęgnacyjne - aż 153 zł ( za stopień niepełnosprawności)2) alimenty3) dodatek mieszkaniowy ( można się starać)4) okresowe5.) itp....
I bardzo dobrze! Pracują a mają po 5 świadczeń? Ciekawe jakim cudem, oszuści jedni! Człowiek pracuje normalnie to mu się ani jedno świadczenie nie należy a tacy nakombinują i po 5 świadczeń mają!
he niedorobkow sobie znajdz [treść usunięta przez moderatora] mąż pracuje sam sobie wychowuj dzieci jak taki madry jestes. chyba ze nie masz rodziny to h** wiesz na ten temat . [treść usunięta przez moderatora]
Jeszcze muszą PRZYJŚĆ po pieniądze, które dostają od państwa-nie no SKANDAL !!!!!!!!
Jeżeli komuś się należy to ma do tego prawo i nie mieszajmy patologii do ludzi, którzy pomimo, że pracują nie mają za pieniędzy. Bo może jest to matka, która pracuje za najniższą krajową, ma alimenty ( z MOPS), świadczenie pielęgnacyjne na dziecko (bo niepełnosprawne) oraz dodatek mieszkaniowy bo ma niskie dochody plus oczywiście je sama wychowuje. Ruch orzechem a nie bzdury gadasz.
Nie mogą przyjść bo w tym czasie piją wińska w parku.
Żałosne. ! Wielki problem przyjść po pieniądze :-/ to tak samo jak wstać do pracy jest problem :-/ a tak na marginesie skoro musisz sie zwolnić z pracy aby udać sie po świadczenie to równie dobrze możesz podać nr konta i pieniądze masz na koncie , ale jak zawsze ludzie z igły zrobią widły :-) zawsze jak sie komuś nie podoba stanie może nie brać zasiłków wogole :-) i po temacie !
Nie no tym ludziom pracownicy MOPS-u powinni pieniądze zanieść do domu, nie wypada im kazać po nie przychodzić. Szkoda, że normalnie pracujący ludzie nie maja takich problemów.
Dyrektor MOPS-u marniej wygląda niż te wyżarte Panie na zdjęciu. Za przeproszeniem....
Większość pracuje za "najniższą krajową" i codziennie chodzą do pracy, a tym to się nawet po pieniądze przyjść nie chce. Zamiast dawać pieniądze za darmo dać im pracę po kilka godzin dziennie np; zamiatanie ulic, sprzątanie w parku odśnieżanie itp. Gwarantuję że większość sama zrezygnuje z zasiłków i nie będzie kolejek przed kasą.
Mops powinien wypłacac pieniązki przez cały miesiąc i wtedy niebyło by problemów i kolejek.
na pewno każda z tych osób ma konto bankowe, więc co stoi na przeszkodzie aby te świadczenia przelać na ich konto ?
Super, biorą po 5 świadczeń, a my mamy na nierobów pracować do 67 lat.
wolą pewnie jechać do Medyki