Tak, to chyba będzie najlepsza ścieżka, aby w kilku zdaniach nawiązać do tego, co niedawno się wydarzyło i może dla niektórych mieć poważne konsekwencje. Chodzi oczywiście o możliwość wygaśnięcia mandatów pięciu przemyskim radnym. Ścieżka tym bardziej właściwa, bo nawiązująca do prób tzw. zdiscopolo(wania) mieszkańców Przemyśla przez niektórych obecnie „władnych”. A już chyba jest strzałem w dziesiątkę, bo się tyczy... „Piersi”.
Nie wiem czy będzie zabawa. Pewnie jak dla kogo. Z pewnością jednak będzie się działo, ale pojęcia nie mam, dla kogo nocy będzie mało… Zapewne będzie głośno, ale nie wiem, czy będzie radośnie. Pewnie jak dla kogo. Pytanie: kto przetańczy razem całą noc? I czy aby dla jednych nie będzie to jednak chocholi taniec?
Kilka kadencji przemyskiej Wysokiej Rady już przeżyłem. Naoglądałem się, że ho-ho. Jednak „taaakiej” ekipy nie było nigdy. Pionierów nowego definiowania lingwistyki, szermierzy słowa (czasami nawet czynu), prekursorów poprawnej polszczyzny inaczej. Pełnych obłudy, cynizmu i – w niektórych przypadkach – chamstwa. I to tego z najniższej półki. Będący jak najdalej od mieszkańców, którzy nominowali ich do tego gremium, którzy im zaufali, i którzy wręczyli im legitymację osoby, mającej dbać ponad wszystko o ich dobro.
Wspomnianej piątce discopolowy utwór Bałkanica dobrze kojarzyć się nie musi. Ciężko im będzie sprostać wszystkim wymogom, jakie nakłada pojęcie „centrum interesów życiowych”. Ciężko im będzie przekonać wojewodę podkarpacką (bo może przewodniczącego przemyskiej rady miejskiej tak), że w Przemyślu płacą za śmieci, że tu codziennie robią zakupy, że miło im się zasypia w nadsańskim grodzie, itd., itp. Co oczywiście absolutnie nie przesądza, że jednak będą w stanie wyjść z tej sytuacji obronną ręką.
Jeśli nie, wojewoda podkarpacki będzie zapewne bezwzględna. A to będzie oznaczać pierwszy tego typu przypadek w historii polskiego samorządu lokalnego, aby jednocześnie aż pięciu radnych straciło mandaty. To może, ale nie musi, zachwiać dotychczasową, niedawno stworzoną, hierarchię w radzie.
Tym bardziej, że to (chyba) nie jest jeszcze koniec balu z wygaszaniem mandatów przemyskim radnym. Że już niebawem pod lupę trafią kolejni. I mogą to być doprawdy spore niespodzianki. Jedno jest pewne: będzie się działo… Nasi Czytelnicy dowiedzą się o tym jako pierwsi. Obiecujemy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.I co to da? Nawet jak stracą mandaty, w co nie wierzę, to co to da? Z tego tytułu powstaną choćby 3 miejsca pracy? Miasto będzie wolniej zdychać? Czy czymś się różnią radni zamieszkali w mieście od tych co w nim nie mieszkają?
I co to da? Nawet jak stracą mandaty, w co nie wierzę, to co to da? Z tego tytułu powstaną choćby 3 miejsca pracy? Miasto będzie wolniej zdychać? Czy czymś się różnią radni zamieszkali w mieście od tych co w nim nie mieszkają?