Reklama

Balkon na Fredry ledwo się trzyma. Oby nie doszło do tragedii

Od wielu lat trwa batalia o generalny remont kamienicy przy placu Katedralnym 6 w Przemyślu, zarządzanej przez wspólnotę mieszkaniową, jednak nie tylko jej członkowie są współwłaścicielami budynku. Od strony katedry wygląda ładnie, od strony ulicy Fredry już znacznie gorzej. Najpilniejszą sprawą jest remont jednego z balkonów, który może runąć na chodnik.

Bez wątpienia ulica Fredry, łącząca Rynek z placem Katedralnym, jest jednym z najczęściej uczęszczanych szlaków w centrum miasta.

Tą urokliwą, wąską uliczką codziennie przechodzi wiele osób. Liczne wycieczki z kraju i z zagranicy, interesanci Powiatowego Urzędu Pracy w Przemyślu, spacerowicze udający się w kierunku katedry czy parku.

W dniach szczególnych przemieszczają się nią pochody z okazji święta Konstytucji 3 Maja, Święta Niepodległości czy kościelne procesje.

Bezpieczeństwo ich wszystkich jest zagrożone z powodu[paywall] bardzo złego stanu technicznego balkonu znajdującego się na pierwszym piętrze, nad chodnikiem od wschodniej strony kamienicy. Pogorszył się także stan elewacji budynku.

Po ostatnich opadach ciężkiego śniegu na balkonie w dwóch miejscach pękła na wskroś płyta, przybyło ubytków na krawędziach i rogach. W każdej chwili jego fragment może spaść komuś na głowę. Nie trzeba chyba nikomu mówić, co by się stało, gdyby w tym samym czasie przechodzili tamtędy ludzie.

Piękna historia

Ten obecnie wielorodzinny mieszkalny budynek kiedyś był pałacem biskupim. Część (od strony katedry) powstała w połowie XVII w., część (od strony ul. Fredry) w I połowie XVIII wieku.

Według studium historyczno-urbanistycznego z 1979 r. data dokładnego powstania jest nieznana. Pierwsza wzmianka pochodzi z 1825 r. Obiekt wpisany jest do rejestru zabytków.

Nie można zapomnieć również, że budynek usytuowany jest na obszarze uznanym za Pomnik Historii „Przemyśl – zespół staromiejski”, w bezpośrednim sąsiedztwie bazyliki archikatedralnej obrządku rzymskokatolickiego, pałacu biskupów rzymskokatolickich oraz w bardzo bliskiej odległości bazyliki archikatedralnej obrządku greckokatolickiego.

Już choćby z tych powodów powinien być dopieszczony. A nie jest.

Reklama

Oby nie była pułapką dla przechodniów

Od wielu lat Wspólnota Mieszkaniowa Plac Katedralny 6 walczy o uzyskanie jakiegoś wsparcia finansowego. W 2014 r. – w następstwie grożącej katastrofy budowlanej – przeprowadzono remont dachu i przebudowę więźby dachowej oraz wykonano remont i przebudowę kominów.

Kolejnym etapem zachowania substancji i rewitalizacji zabytkowego obiektu było wykonanie izolacji pionowej i poziomej budynku (2017 r.), a w 2019 r. wykonano remont elewacji od strony południowej. Ale to wciąż mało. Kamienica „sypie” się od strony ul. Fredry.

Członkowie wspólnoty wystąpili w br. do Wojewódzkiego Podkarpackiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu oraz do Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie o pomoc finansową.

Reklama

Chcą się oczywiście dołożyć. Mają przygotowany kosztorys prac. Całkowity koszt remontu to kwota 116 tys. 93 zł. Sami zgromadzili ponad 16 tys. zł. Proszą zarówno konserwatora zabytków (który na wcześniejsze etapy remontu przekazał już 160 tys. zł), jak i marszałka województwa o 50 tys. zł dotacji. Do obu instytucji złożyli znakomicie przygotowane wnioski. Czy uda się im ją otrzymać?

– Czy wschodnia ściana tej perełki architektury, świadka historii w sercu miasta, odzyska swoją świetność, czy będzie pułapką dla przypadkowych ofiar? Wsparcie wspólnoty w trosce o bezpieczeństwo i piękno obiektu jest priorytetem. Oby było też dla służb konserwatorskich i władz wojewódzkich – zgodnie powiedzieli członkowie wspólnoty.

Reklama

Jeszcze w 2011 r. nakaz usunięcia nieprawidłowości wspólnocie mieszkaniowej wydał Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego dla Miasta Przemyśla Ewa Jagiełło. – Kontrolujemy, sprawdzamy. Muszę przyznać, że w miarę posiadanych możliwości systematycznie wykonywane są drobne remonty. Tyle że obiekt wymaga generalnej renowacji – powiedziała E. Jagiełło.

Wniosek złożony

Złożenie wniosku potwierdziła Wojewódzki Podkarpacki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot.

– Wniosek jest i z całą pewnością będzie rozpatrywany. To wniosek na remont elewacji wraz z kolorystyką. Po analizie ma spore szanse na dofinansowanie, bo to rzeczywiście wspaniały obiekt. Pełna lista dofinansowanych inwestycji znana będzie w połowie kwietnia – wyjaśniła B. Kot.

Reklama






Krótki rys historyczny

Kamienica powstała najprawdopodobniej na miejscu starszej, drewnianej zabudowy na początku II połowy XVII w. – jako element zwartej budowy zachodniej pierzei ul. św. Jana (obecna ul. Fredry), łączącej Rynek z katedrą. Na początku XIX w. należała do Antoniego Fugilewicza.

W tym okresie została rozbudowana o trakt południowy (frontowy) i część zachodnią oraz podwyższona o jedną kondygnację. Główne wejście umieszczono w dłuższej elewacji południowej, opracowanej według klasycystycznego pałacyku.

W 1913 r. wykonano generalny remont budynku – wymieniono stolarkę drzwiową, okienną, wprowadzono ozdobne taflowe parkiety, nowe piece z ozdobnymi kaflami, przebudowano klatkę schodową, wprowadzono nowe ozdobne drzwi wejściowe z monogramem MS (prawdopodobnie od imienia i nazwiska ówczesnej właścicieli Marii Skali), elewację „zmodernizowano” w zakresie detali, pozostawiając jednakże jej zasadnicze podziały i charakter barokowo-klasycystyczny.

W 1920 r. do budynku doprowadzono energię elektryczną i sieć wodno-kanalizacyjną. Remonty powojenne znacznie zubożyły wyposażenie kamienicy, jednakże zachowały bryłę o charakterze klasycystycznego pałacyku, dobrze wpisaną w otoczenie zespołu katedralnego.

Przebudowa ok. 1913 r. zachowała klasycystyczne formy, jednak nieco je zmieniła poprzez uproszczenia w duchu neoklasycyzmu z elementami secesji (detale elewacji oraz jej faktura o groszkowanej powierzchni).

Ok. 1991 r., w związku z wizytą w Przemyślu papieża Jana Pawła II, przeprowadzono remont, który objął elewację i dach. Remont ten został jednak przeprowadzony niedbale, znacznie zubożając kamienicę.

Przez dłuższy czas nie prowadzono żadnych prac renowacyjnych, poza doprowadzeniem do kamienicy instalacji gazowej (w czynie społecznym).


fot.Mariusz Godos
Balkon znajduje się na pierwszym piętrze, nad chodnikiem, od wschodniej strony kamienicy przy ulicy Fredry. Stan elewacji budynku z tej strony także nie wygląda dobrze.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    asdf - niezalogowany 2021-03-27 21:46:06

    Tak wygląda 99 procent balkonów w Przemyślu . Nie rozumiem jak wygląda nadzór budowlany .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ala - niezalogowany 2021-03-28 06:27:45

    Niech się przejdą ulica Piłsudskiego, ludziom gzymsy z dachu na głowy lecą, a balkony za parę lat podpadają

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    As - niezalogowany 2021-03-28 07:20:07

    Niestety teraz tylko obiecanki cacanki.I co ? I nic .Tez mam taki balkon . Ech

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama