Kilka obskurnych, odrapanych, brudnych ścianach przemyskich kamienic mogłoby zyskać nowy wygląd. Mogłyby na nich powstać murale. Ale pomysłodawca przedsięwzięcia Paweł Szynal ma pod górkę. Mimo akceptacji Wojewódzkiego Podkarpackiego Konserwatora Zabytków i kilku innych pozytywnie nastawionych instytucji, musi pokonywać rzucane mu pod nogi kłody.

fot.ze zbiorów własnych
Taki mural powstanie na ścianie kamienicy na placu Rybim 2.
Pan Paweł ma wiele zapału i głowę pełną pomysłów. To on m.in. zainicjował akcję ustawiania koszy na śmieci nad brzegami Sanu, a następnie ich dobrowolnego sprzątania.
Pomysł stworzenia na kilku obskurnych ścianach starych przemyskich kamienic murali zrodził się w jego głowie jeszcze w 2019 r. Pierwsze kroki skierował – co było zupełnie naturalne – do magistratu.
Poprosił o wskazanie kilku lokalizacji. Pojawił się wśród nich budynek, w którym mieści się obecnie[paywall] Wydział Komunikacji, Transportu i Dróg Urzędu Miejskiego w Przemyślu (ul. Wodna 11).
– Bardzo mi się to spodobało. Ściana od podwórza jest doskonale widoczna choćby z mostu imienia Orląt Przemyskich. Planowany mural miał obrazować fragment Rynku z niewielką informacją o sponsorze. Tego typu przedsięwzięcia są drogie, więc bez sponsorów ani rusz. Udało mi się namówić do współpracy kilka przemyskich firm. Dlaczego do tej pory nie ma tam muralu? Kwota, której zażądały władze miasta za umieszczenie tam muralu była wzięta z kosmosu. Kilkaset tysięcy złotych za małą, bo liczącą niecałe sto metrów kwadratowych powierzchnię – tłumaczy pan Paweł.
– Nie było mowy o jakichkolwiek negocjacjach, współpracy. Wszystko musiało i musi być tak, jak oni chcą. Władze wychodziły z założenia, że to byłaby reklama firmy. Absurd! To byłoby niewielkie logo i nazwa sponsora tegoż muralu – zżyma się pan Paweł.
Ów mural miał przedstawiać najbardziej reprezentacyjny fragment przemyskiego Rynku, a nie np. produkty sprzedawane lub oferowane przez daną firmę. Wtedy można byłoby to uznać za jej reklamę. A tak… Dziwnie wyszło.
– Oprócz nowego wyglądu, jedna ze ścian budynku zyskałaby też ocieplenie. Nikt o tym nie pomyślał, choć wielokrotnie to sygnalizowałem. Odpuściłem temat tego budynku, bo nie ma najmniejszego sensu kopać się z koniem – powiedział pan Paweł.
Samego pomysłu pan Paweł nie zarzucił. Zmienił taktykę. Postanowił nawiązać współpracę ze wspólnotami mieszkaniowymi, zarządcami nieruchomości i innymi niż magistrat instytucjami publicznymi.
– Niektórzy zarządcy, jak choćby PGM, z miejsca weszli w temat. Jeden mural na kamienicy przy ulicy Smolki już powstał, niebawem pojawi się kolejny, tym razem na ścianie kamienicy na placu Rybim 2. Projekt pochodzi z konkursu, jakie ogłosiło Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej. Nawiązuje konkretnie do tego miejsca. Mieszkańcy wspólnoty bardzo chętnie na to przystali. Po negocjacjach okazało się, że oprócz ocieplenia tej ściany, zyskają jeszcze dodatkowe pieniądze od sponsora przedsięwzięcia – powiedział pan Paweł.
– Na muralu będzie widnieć logo muzeum, bo szefostwo tej instytucji jest sponsorem. Nie mogę powiedzieć, że nie pojawiły się problemy. Te są ze ścianą kamienicy przy ulicy Mickiewicza 3. Brzydka, oklejona reklamami, które zasłaniają dwa stare murale. Od roku moją propozycję zupełnie lekceważy zarządca tej kamienicy. Przy każdej próbie skontaktowania się z nim i przedstawienia swojego pomysłu słyszę, że nie ma czasu. Ale to oznacza, że nie ma czasu nie dla mnie, a dla mieszkańców. Podejrzewam bowiem, że o tej inicjatywie mieszkańcy nawet nic nie wiedzą. Pojawia się szansa ocieplenia za darmo bardzo dużej ściany i zaoszczędzenia pieniędzy za ogrzewanie swoich mieszkań – tłumaczy pan Paweł.
– Nie chcę, aby to zabrzmiało tak, że coś komuś zarzucam, ale nie rozumiem takiej postawy – dodał.

fot.ze zbiorów własnych
Taki mural miał powstać na budynku, w którym obecnie mieści się Wydział Komunikacji, Transportu i Dróg Urzędu Miejskiego w Przemyślu (ul. Wodna 11). Nie powstał, bo – ja twierdzi P. Szynal – miasto zażyczyło sobie gigantycznych pieniędzy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Najpierw wyrenotujcie te śmierdzące slamsy .
Jak to, miasto zażyczyło sobie gigantycznych pieniędzy? A nie powinni zapłacić P. Szynalowi za namalowany mural ? Przecież to dla miasta
Co na to Prezydent, wstyd jak cholerna ale jak to sprzedać teraz na fb?
A sie zapytam ile taki "mural" kosztuje???Mam swoja ściane???
Teraz to sie w tym miescie dzieja dziwne rzeczy.A wydawalo sie, ze gorzej juz byc nie moze.Wstyd
Inicjatorom m.in. radnemu Majkowskiemu oraz twórcom poddaję pod rozwagę ten temat : https://przemysl.pl/59488/przemyscy-powstancy.html
Nie wiem czy po namalowaniu tego czegoś sciana by wyglądała lepiej ;) technicznie bardzo słabo nie nazwałbym tego muralem.
muralami sciagniemz młodziez do miasta, muralami najedza sie emeryci. Murale sprawia, że beda nowe miejsca pracy za uczciwe pieniadze, a nie minimalna. Brawo. Chleba i igrzysk.
Juz wszystko jasne, kolejny mural w miescie, z chlopcem z rybka, a na gorze sponsor dobrodziej, ktory bezinteresownie sponsoruje dzielo, wstyd panie prezydencie... ciekawe kto naprawi straty po budowie na Matejki 3, chodniki, nawierzchie ulicy, mury oporowe... teraz juz wiadomo dlaczego tak latwo dostaja zgody od wszelkich organow miejskich
Najpierw wyrenotujcie te śmierdzące slamsy .
Jak to, miasto zażyczyło sobie gigantycznych pieniędzy? A nie powinni zapłacić P. Szynalowi za namalowany mural ? Przecież to dla miasta
Co na to Prezydent, wstyd jak cholerna ale jak to sprzedać teraz na fb?