Reklama

Beniaminek bliski sensacji. Bardzo dobry mecz Eurobusu Przemyśl

28/01/2021 17:21

W meczu 1/32 Pucharu Polski w futsalu II-ligowy beniaminek był bardzo bliski pokonania wicelidera I ligi. Po dobrym spotkaniu Eurobus Przemyśl musiał uznać wyższość Heiro Rzeszów.

W I połowie było widać, że mimo niewielkiego doświadczenia, Eurobus będzie trudnym rywalem dla gości z Rzeszowa. Zespoły wymieniały się prowadzeniem gry. Na ataki Eurobusu odpowiadali goście. Przemyślanom brakowało wypracowania dobrej pozycji do strzału. W tym aspekcie Heiro pokazało wyższość, bo budowało przemyślane akcje, które zatrzymywał świetnie spisujący się w bramce Artur Kuźma. Wynik w 9. min otworzyli niespodziewanie przemyślanie. W polu karnym Przybyło sfaulował Wanata, który zdołał minąć kapitana Heiro i wychodził na czystą pozycję. Karnego wykonywał Paweł Modny, który pewnie pokonał Piszczka mocnym strzałem w prawy róg bramki[paywall]. Goście długo nie mogli doprowadzić do remisu. Najbliżej był Sarzyński. Na 7 minut przed końcem I połowy Eurobus uratował słupek. Tego szczęścia zabrakło tuż przed przerwą. Heiro podkręciło tempo i znakomicie rozegrało piłkę z autu. Trzy szybkie podania i ze środka pola wyrównał Sebastian Fedan.

Zabrakło szczęścia

W II połowę dynamiczniej weszło Heiro. Już po niespełna dwóch minutach niekryty Przybyło strzałem po ziemi wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Eurobus nieco przygasł, co wykorzystywali rywale, którzy kontrolowali grę. Chwilowe uspokojenie znakomicie wykorzystał Łukasz Rudnicki, który przejął piłkę w środku pola, celnie zagrał do Wanata, który nie zwykł marnować takich okazji. Był remis. Eurobus wyraźnie pokazywał, że nie przestraszył się rywala wyższej klasy i skutecznie odpierał ataki rzeszowian, którzy mocno naciskali. Koncentracji zabrakło w ósmej minucie II połowy. Sarzyński oddał trudny strzał, który pięknie obronił Kuźma, jednak zabrakło asekuracji i pozostawiony samopas Przybyło wpakował piłkę do pustej bramki. Znów trzeba było gonić wynik. Długo nie udawało się zagrozić bramki gości. Wreszcie sposób na rywali znalazł Mateusz Wanat. Odebrał piłkę rywalowi przy bocznej linii przebiegł kilka metrów i zdecydował się na strzał z dystansu, który zapewnił mu drugą bramkę w tym spotkaniu. Precyzyjny strzał na dalszy słupek i Piszczek mógł tylko odprowadzić piłkę wzrokiem.

Reklama

Niestety, nadzieje przemyślan na wygraną w spotkaniu pogrzebał Sarzyński, który po pięknym podaniu lobem od Fedana na 40 sekund przed końcową syreną strzelił decydującego gola. Eurobusowi zabrakło czasu i trochę szczęścia w końcówce. Patrząc na całe spotkanie, Eurobus nie ma się jednak czego wstydzić. Podopieczni Roberta Kurosza zagrali dobre spotkanie z lepszym rywalem.


 

Eurobus Przemyśl – Heiro Rzeszów 3:4 (1:1)
Bramki: Wanat 2, Modny – Przybyło 2, Fedan, Sarzyński.
Eurobus: Kuźma, Mikus – Wanat, Purcha, Harłacz, Rudnicki, Demski, Kiełbowicz, Buczyński, Modny, Mikulec, Gierczak, Franków.
Heiro: Piszczek – Hady, Gąsior, Sarzyński, Przybyło, Wilk, Skalski, Codello, Fedan, Sitek, Maksym Gąsior, Pawlak, Moszczyński.


MiW
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    san - niezalogowany 2021-01-28 19:39:21

    W bramce bronił Andrzej Mikus.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama