Niepokój ostrowian budzi oddziaływanie tego typu urządzeń na zdrowie ludzi. Mają też wątpliwości co do uzyskiwania zgód i pozwoleń na inwestycję. Razem z mieszkańcami protestują miejscowi radni i wójt. Sprawa prawdopodobnie trafi do sądu. – Zawsze dbamy o przestrzeganie prawa i staranne wypełnianie wszystkich regulacji – odpowiada przedstawiciel sieci Play, która stawia maszt.
Inwestycja powstaje w bliskim sąsiedztwie dwóch przedszkoli, szkoły podstawowej, kościoła, zespołu dworskiego Świeżawskich oraz domów mieszkalnych.
„Obawiamy się o zdrowie i życie nasze oraz naszych dzieci. Oddziaływanie tego typu urządzeń w pobliżu miejsc przebywania ludzi, a w szczególności dzieci, budzi nasze największe zaniepokojenie. Dodatkowo, lokalizacja inwestycji w samym centrum miejscowości, w terenie dookoła otoczonym zabudową mieszkaniową jest[paywall] dla nas zupełnie niezrozumiała. Konstrukcja takiego masztu nie wpływa również korzystnie na krajobraz. Sąsiedztwo inwestycji obok zabytkowego parku, okazałych drzew w nim rosnących, zwierząt, stanowi naszym zdaniem bezpośrednie zagrożenie dla ich prawidłowego funkcjonowania” – napisali mieszkańcy w proteście.
Ich wątpliwości budzi również sam proces uzyskiwania zgód i pozwoleń. „Nie wzięto pod uwagę kluczowych dokumentów i nie sporządzono analizy wpływu inwestycji na środowisko. Lokalizacja inwestycji, była naszym zdaniem również tak opracowana, aby jak najmniejsza liczba osób się o niej dowiedziała” – twierdzą.
Mieszkańcy zwracają też uwagę, że prace odbywają się na terenie podmokłym, co grozi katastrofą budowlaną.
Swoje uwagi przesłali do posłów, władz wojewódzkich, konserwatora zabytków i nadzoru budowlanego. Inicjatorami pisma są radni gminni z tej miejscowości: Marek Wasiewicz i Ireneusz Kurasz.
Za mieszkańcami stoi też wójt Andrzej Huk, którego dom stoi 400 metrów od miejsca, gdzie ma stanąć maszt. – Nie wiemy jakie będą skutki zdrowotne ustawienia tutaj masztu. Do dzisiaj toczą się dyskusje w Polsce i na całym świecie na ten temat – mówi.
Gmina wydała jednak tzw. decyzję lokalizacyjną dla tej inwestycji. Jak tłumaczy wójt, trzeba ją wydać dla każdego, kto tworzy infrastrukturę służącą społeczeństwu. A do takiej zalicza się sieć telekomunikacyjną. – Musiałem ją wydać – podkreśla.
Opowiada, że zwracał się do różnych instytucji, ale „wszyscy umywali ręce”. Mówili, że jak będzie pozwolenie na budowę, możemy się odwoływać. Zrobiliśmy to. W zasadzie wszystko nam uchylono. Mamy 30 dni na zaskarżenie decyzji do sądu. Liczymy, że sąd zdecyduje, że tego masztu nie może tu być – mówi.
Pozwolenie na budowę wydało starostwo, natomiast „milczącą zgodę” wydała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Z kolei sanepid może zareagować dopiero wtedy, gdy urządzenie już działa – wówczas ma możliwość przeprowadzenia pomiarów.
Odwołanie do wojewody złożyła gmina i osoba prywatna, którzy mają swoje działki w bezpośrednim sąsiedztwie inwestycji. Co ciekawe, służby wojewody uznały, że ani samorząd, ani mieszkaniec nie są stronami w postępowaniu, a ich „subiektywne odczucie” o zagrożeniu nie jest przesłanką do interwencji.
Inwestorem jest firma P4 sp. z o.o., operator sieci PLAY. – Inwestycje, które realizujemy w całej Polsce w tym także w Ostrowie powstają w oparciu o uzyskane zgody i decyzje wymagane obowiązującymi przepisami prawa i oparte jest o standardową technologię wykorzystywaną przy tego rodzaju inwestycjach. W związku z tym nie wymagają żadnych dodatkowych procedur ponad te, które jako operator, a tym samym inwestor, spełniamy realizując każdy proces budowalny. Konsultacje w tym przypadku pozostają w gestii władz lokalnych, jeśli uznają, że takowe są potrzebne – mówi Jan Pilewski, przedstawiciel Play.
– Inwestycja w Ostrowie jest obecnie na etapie prac budowlanych, które realizowane są w oparciu o prawomocne zgody i pozwolenia, a konstrukcja wieży stacji bazowej będzie miała wysokość 54 metrów – dodaje.
Jak podkreśla, wybór miejsca poprzedziła szczegółowa analiza, uwzględniająca m.in. pomiary jakości sygnału wykonywane w terenie, obciążenie sieci, zgłoszenia klientów dotyczące jakości usług, uwarunkowania terenu, czy wreszcie dostosowanie lokalizacji do już istniejącej siatki stacji bazowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Cieszy mnie zainteresowanie mieszkańców ważkimi sprawami -proszę o obywatelskie dyżury w okresie palenia w piecach co szczególnie w dolince miedzy cmentarzem a kościołem zawartość trucizn w powietrzu większa niż centrum Krakowa.
Ale telefon komórkowy każdy ma a z zasięgiem jest problem to może sobie kupią gołębie pocztowe
Myślę, że za niedługo podprzemyska, ostrowiecka elita ekonomiczna będzie miała o wiele większy problem niż ów maszt telefonii komórkowej. Chodzi o planowany przebieg nowej obwodnicy zachodniej Przemyśla, która przejdzie przez Ostrów w pobliżu wypasionych domów ludzi tam mieszkających. jak i też most na Sanie do Prałkowiec. Całodobowy hałas, morze światła, ryk silników motocykli w weekendy to już coraz bliższa przyszłość tego Osiedla.
Ale mało kto - na szczęście- używa sieci 5G. A z zasięgiem 3G i LTE problemów w Ostrowie nie ma. Pozdrowienia dla mieszkańców Ostrowa. Nie dajcie się!!!
nie lubie ostrowiakow szczegolnie tych napchanych procz rdzennych jak mowia na nich ci przybyli ze sa aborygenami ostrowa.takze szcze na to co im i tak juz popsute mozgi bedzie ryc
ciekawe, czy biorą pod uwagę program" Natura2000" , , który obejmował Ostrów .Zresztą z tym programem nikt się i tak nie liczył, znaczy władza się nie liczyła.Kto wtajemniczony, to wie o czym piszę.Liczą się układy i układziki.
a ja powiem tak - mają mieszkańcy całkowitą rację że protestują. Firma stawiająca maszt telefonii do biednych nie należy ,maszt można postawić poza terenem zabudowanym a nie w środku miejscowości , tyle że tu firma musi ponieść dużo większe koszty związane z funkcjonowaniem tego masztu, więc najlepiej wrąbać go tam gdzie wyjdzie najtaniej.
Maszt stawia sie tam gdzie jest zapotrzebowane na pojemność sieci i ZASIĘG. Stawianie na odludziu nadajnika nie przejdzie. Zresztą wtedy by protestowali, że stoi sam maszt i szpeci krajobraz.Obecne nadajniki z Krasiczyna i Przemyśla nie pokrywają dobrze tego obszaru bo Ostrów jest można powiedzieć, ze w takiej dziurze.
do :) cyt..""Stawianie na odludziu nadajnika.."" nie piszę o odludziu lecz poza terenem zabudowanym np. na początku lub końcu miejscowości z dużą odległością od domów. Zapytam pana/nią/ czy chciałby pan/ni/ mieć taki maszt blisko własnego domu ,bo ja NIE i zaznaczę ,że nie jestem mieszkańcem Ostrowa.
Tak się składa, że ja jestem mieszkańcem Ostrowa i w pełni popieram budowę tego nadajnika. Chętnie też przyjąłbym takie cudo na swoim terenie- przy najbliższej odległości w nadajnika nic nie dolatuje (wynika to z charakterystyki anten), a i kasa co miesiąc fajna za to wpada :).
Fakt problemów na zewnątrz z zasięgiem nie ma. Problem się pojawia wewnątrz budynków...
DO Odpowiedź do xx - to w czym masz problem zgłoś to do tej korporacji ,że chcesz mieć to u siebie /bo pewnie tam nie mieszkasz tylko masz pole/ i jeżeli nie koliduje to z odległością pozostałych domostw i wolą mieszkańców to będziesz brał korporacyjny szmal. Jednak pomyśl deko ,bo niestety nigdy w przyszłości nie sprzedasz swej własności za którą dostaniesz teraz nędzne korporacyjne SRBRNIKI
Czysto teoretycznie rzecz ujmując sieć 5G jest nieszkodliwa. Fale na których ona pracuje jest tak samo falą radiową jak sieć 3G LTE czy fala poprzez którą odbieramy TV bądź radio w samochodzie, różni się jedynie częstotliwością i przepustowością którą można sprawnie przesyłać dane. Takie fale nie powodują żadnego Covida żadnego raka czy innych chorób ludzie opamiętajcie się. bardziej szkodliwe w tym wypadku jest podgrzewanie jedzenia w mikrofali niż maszty 5G. nie rozumiem dlaczego społeczeństwo przed weryfikacja szkodliwości takiej sieci woli wyjść na ulice niszczyć maszty protestować zamiast dowiedzieć się co to jest fala radiowa jak działa i jakie ma oddziaływanie na człowieka. śmiem twierdzić że bardziej szkodliwe od wyżej wspomnianej mikrofali mogą być zwykłe kable elektryczne. zaburzają one pole magnetyczne co wbrew pozorom bardziej wpływa na gospodarkę ludzkiego organizmu niż fala radiowa.
Zdrowie jest, bardzo ważne, ale taka wieża będzie przecież stać w centrum wsi. To strasznie szpeci w szczególności, że obok jest zabytkowy park, szkoła w której uczą się dzieci i kościół. Zdziwienie wójta i urzędników, którzy wydali decyzję o lokalizacji inwestycji celu publicznego może zadziwiać. Wszak to oni podejmują taką decyzję i to oni w szczególności mogli wydać decyzje odmowną. Inwestor wówczas idzie szukać innego miejsca. z powyższego wynika, że albo ktoś mija się z prawdą mówiąc, że nie można było nic zrobić, albo nie wie co się dzieje w Gminie. Najlepiej jest zorganizować rajd rowerowy. Panie Wójcie weź się do roboty bo druga kadenencja zaraz minie,a z obiecanek przed pierwszą jeszcze Pan nic nie zrealizował.
Cieszy mnie zainteresowanie mieszkańców ważkimi sprawami -proszę o obywatelskie dyżury w okresie palenia w piecach co szczególnie w dolince miedzy cmentarzem a kościołem zawartość trucizn w powietrzu większa niż centrum Krakowa.
Ale telefon komórkowy każdy ma a z zasięgiem jest problem to może sobie kupią gołębie pocztowe
Myślę, że za niedługo podprzemyska, ostrowiecka elita ekonomiczna będzie miała o wiele większy problem niż ów maszt telefonii komórkowej. Chodzi o planowany przebieg nowej obwodnicy zachodniej Przemyśla, która przejdzie przez Ostrów w pobliżu wypasionych domów ludzi tam mieszkających. jak i też most na Sanie do Prałkowiec. Całodobowy hałas, morze światła, ryk silników motocykli w weekendy to już coraz bliższa przyszłość tego Osiedla.