Wieść o zamiarze przeniesienia tablic upamiętniających wyjście legionistów z Jarosławia i odzyskanie niepodległości obiegła miasto tuż przed świętem 11 listopada. Wiszące na dawnej siedzibie Sokoła tablice pozostały. Mieszkańcy tłumaczą, że były problemy z ich wymontowaniem. Burmistrz wyjaśnia, że wstrzymał się z przeniesieniem ich na ratusz, ale z zamiaru nie rezygnuje.
– Pracownicy PGKiM zaczęli już je zdejmować – mówią na mieście. – Sprawdzili tylko ich mocowanie i odnowili wnękę, w której wiszą – odpowiadają w magistracie.
Burmistrz tłumaczy swój zamiar położeniem budynku. Dawna siedziba Sokoła, w której dzisiaj mieści się Miejski Ośrodek Kultury, leży w sąsiedztwie ruchliwych ulic. To rodzi problemy podczas obchodów uroczystości związanych z Legionami i odzyskaniem niepodległości. Umieszczenie tablic na ratuszu pozwoli, według Waldemara Palucha, nadać tym obchodom bardziej uroczystą oprawę i podnieść ich rangę. Przeniesienie tablic było konsultowane z Podkarpackim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków i zostało zaakceptowane. To, że zostały, wynika najprawdopodobniej z szumu wywołanego w mieście przy próbie ich wymontowania. – Burmistrz chce jeszcze porozmawiać z przedstawicielami mieszkańców o przeniesieniu, jednak z tego zamiaru nie rezygnuje – zapewnia Iga Kmiecik, rzecznik prasowy burmistrza.
– Komu i dlaczego zależy dziś na zamazywaniu historii i sianiu niepokoju wśród mieszkańców – pyta w liście skierowanym do burmistrza. Przypomina w nim, że trzy lata temu podczas uroczystości patriotycznych zebrało się przy tych tablicach kilkaset osób i nie spowodowało to żadnych problemów. Swoją odezwę do burmistrza kończy stwierdzeniem[paywall]: – Po raz kolejny proszę Pana o zajęcie się sprawami Jarosławia, a nie wytwarzaniem „problemów”. Mieszkańcy zwracają uwagę, że miejsca pamięci już w samej nazwie są bezpośrednio związane z lokalizacją. – Pomników nie stawiamy tam, gdzie się nam podoba. Powinny być związane z treścią tego, o czym przypominają również poprzez ich ulokowanie. Idąc tokiem myślenia proponowanym przez burmistrza, możemy dojść do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie przeniesienie wszystkich tablic pamiątkowych, pomników i innych form upamiętnienia wydarzeń historycznych, ludzi i miejsc na podmiejskie błonia. Wtedy kłopotów ze świętowaniem nie będzie – mówi z ironią starszy mieszkaniec Jarosławia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Proponuję podjęcie inicjatywy, która zjednoczy wszystkich i pozwoli abyśmy kolejne Narodowe Święto Niepodległości obchodzili w duchu zgody i braterstwa, jak na mieszkańców jednej Ziemi Jarosławskiej przystało. Marszałek Józef Piłsudski jest Honorowym Obywatelem Miasta Jarosławia od 10 listopada 1928 r. a żadnemu burmistrzowi dotąd nie przyszło do głowy, aby go upamiętnić tablicą na Ratuszu. Panie Burmistrzu Paluch może Pan naprawi błąd pańskich poprzednich i tę tablicę odsłoni! A tablica upamiętniająca wyjście do Legionów Kompanii Jarosławskiej niech zostanie na budynku ,,Sokoła”, spod którego chłopcy wyszli na bój o Polskę Niepodległą!
Pan Burmistrz przenosi wszystkie imprezy na Rynek bo stąd bliżej do knajp jego kuzyna Z.D.
Proponuję podjęcie inicjatywy, która zjednoczy wszystkich i pozwoli abyśmy kolejne Narodowe Święto Niepodległości obchodzili w duchu zgody i braterstwa, jak na mieszkańców jednej Ziemi Jarosławskiej przystało. Marszałek Józef Piłsudski jest Honorowym Obywatelem Miasta Jarosławia od 10 listopada 1928 r. a żadnemu burmistrzowi dotąd nie przyszło do głowy, aby go upamiętnić tablicą na Ratuszu. Panie Burmistrzu Paluch może Pan naprawi błąd pańskich poprzednich i tę tablicę odsłoni! A tablica upamiętniająca wyjście do Legionów Kompanii Jarosławskiej niech zostanie na budynku ,,Sokoła”, spod którego chłopcy wyszli na bój o Polskę Niepodległą!
Pan Burmistrz przenosi wszystkie imprezy na Rynek bo stąd bliżej do knajp jego kuzyna Z.D.