Reklama

Było bardzo dobrze… Aż przyszedł kwadrans trwogi Handball JKS Jarosław

Gdyby mecz piłki ręcznej trwał 45 minut, jarosławianki mogły pokusić się o sprawienie sensacji. Niestety, mecz piłki ręcznej trwa ręcznej trwa 60 minut i o niezwykle miłym prezencie dla swoich wiernych kibiców w nowym roku team Michała Kubisztala mógł tylko pomarzyć.

Piotrcovia Piotrków Trybunalski – Handball JKS Jarosław 32:24 (16:15)

  • Piotrcovia: Suliga, Sarnecka – Gadzina 8, Świerczek 5, Raduszko 5, Polaskova 4, Królikowska 6, Grobelna 0, Mokrzka 1, Sobecka 1, Szczepanek 0, Trbović 2, Waga 3, Schneider 2.
  • Handball JKS: Kordowiecka, Kubisztal, Musakova – Szczotka 0, Guziewicz 1, Dmytrenko 8, Byzdra 5, Galas 0, Matuszczyk 4, Hawryluk 0,V. Kozimur 1, Kostuch 2, Luberecka 0, Skubacz 0, Strózik 0, K. Kozimur 2.

Sędziowali: Adrian Dymitruk (Zabrze) i Wojciech Kasznia (Czechowice-Dziedzice). Kary: Piotrcovia – 12 min; Handball JKS – 8 min. Widzów: 200.

 

Piotrcovia Piotrków Trybunalski to jedyna w tym sezonie drużyna, która przegrała mecz z Handball JKS-em. Dokładnie 16 września 2023 r. w hali MOSiR przy ul. Sikorskiego w Jarosławiu piotrkowianki uległy 24:22. Od tamtego czasu zespołowi prowadzonemu przez M. Kubisztala udało się zdobyć tylko jeden punkt. Chęć zmazania plamy, wzięcia srogiego rewanżu w zawodniczkach trenowanych przez Edytę Cecotkę z całą pewnością była ogromna.

Reklama

W przerwie świąteczno-noworocznej, poprzedzonej występem reprezentacji Polski na mistrzostwach Europy, do składu Handball JKS powróciła ubiegłosezonowa liderka drugiej linii Valianstina Kozimur (dawniej Nestsiaruk). Popularna Vala niby zakończyła karierę, ale wilka zawsze ciągnie do lasu. Kilka tygodni wspólnych treningów absolutnie nie zastąpi prawdziwego cyklu przygotowawczego do sezonu, więc od niezwykle charyzmatycznej playmakerki nie można było od razu wymagać cudów…[paywall]

Nieźle się rozbujały

Wracają do chęci piotrkowianek wzięcia srogiego rewanżu… Od początku widać było w ich szeregach agresję i ogromną mobilizację. Już po upływie 8 minut miały na swoim koncie dwie kary indywidualne. Wspomniane cechy przełożenie na parkiet miały tylko na początku. Kąsały miejscowe skrzydła, czyli była zawodniczka jarosławskiego zespołu Joanna Gadzina i Patrycja Królikowska. W 3. min było 4:0. W 7. min wynik brzmiał 6:3, a jarosławianki rozkręcały się z minuty na minutę. Pewności siebie partnerkom dodała Weronika Kordowiecka, której z rzutów karnych nie potrafiły pokonać ani kolejna była jarosławianka, czyli Karolina Mokrzka, ani Joanna Waga. Efekt był taki, że w 13. min Sylwia Matuszczyk doprowadziła do remisu 7:7. Ale przyjezdnych to nie zadowalało. W 16. min, rozgrywająca bardzo dobre zawody Natalia Dmytrenko po raz pierwszy w tym pojedynku wyprowadziła swój zespół na prowadzenie (9:10), którego niemal do zejścia do szatni jarosławianki nie oddały. Dobrze usposobiona w I połowie S. Matuszczyk trafiła na 12:13 w 25. min i na 14:15 w 28. min. Szkoda, że nie udało się tej inicjatywy utrzymać do syreny sygnalizującej przerwę. Bramka Tauani Martins Schneider dała minimalną przewagę Piotrcovii.

Reklama

Kwadrans przegrany 11:3

Ta ledwie moment cieszyła się z niej po przerwie. Znakomite wejście w II część przyjezdnych (1:4), pozwoliło inicjatywę nie tylko odzyskać, ale zwiększyć ją do dwóch trafień. W 38. min, po dwóch bramkach z rzędu N. Dmutrenko było 17:19. 5 minut później, kiedy nie pomyliła się Sandra Guziewicz, nic z tego nie ubyło – 19:21.

Niestety, na więcej Handball JKS-u nie było stać. Z każdą minutą ubywało sił, bo mimo maksymalnego wypełnienia nazwiskami meczowego protokołu, M. Kubisztal tak naprawdę miał sporo ograniczoną możliwość rotacji. Punktem zwrotnym był niewykorzystany przez N. Dmytrenko rzut karny w 45. min przy stanie 21:21. Od tego momentu na parkiecie rządziła jedna ekipa. Była nią Piotrcovia. Ostatni kwadrans gospodynie wygrały w przerażających rozmiarach, bo aż 11:3. Po stronie przyjezdnych do siatki były w stanie trafić tylko dwie zawodniczki – dwukrotnie Edyta Byzdra i raz Wiktoria Kostuch.

Reklama

Porażka 8 bramkami kompletnie nie odzwierciedla przebiegu całego spotkania, ale sport jest bezwzględny i brutalny. Nie przyznaje bonusów za całościowe wrażenie artystyczne, a za tu i teraz. Ostatnie 15 minut zupełnie zniweczyło pracę, włożoną przez jarosławianki w ten mecz wcześniej.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości