Reklama

Bytom to jeszcze za wysokie progi dla Hensfortu

To wcale nie miała być jakaś bolesna weryfikacja dotychczasowych osiągnięć przemyskiej młodzieży na II-ligowych parkietach. Podopieczni Daniela Puchalskiego przegrali z zespołem lepszym, ale w hali „Na Skarpie” w Bytomiu fragmentami pokazali się dzisiaj (1 grudnia br.) z niezłej strony.

Wydarzenia, jakie rozegrały się w I kwarcie tego pojedynku, zdeterminowały późniejsze. Miejscowi od samego początku podeszli do tej potyczki w pełni skoncentrowani i zmobilizowani. Wiedzieli, że jakiekolwiek odstępstwo od normy może ich drogo kosztować. Zaczęło się od celnego trafienia Kacpra Walciszewskiego, ale później na parkiecie rządzili już bytomianie. W II kwarcie stres minął. Przemyślanie podjęli rękawicę i byli w stanie odpowiedzieć na każdy cios rywala. Ci zaczęli nieźle, bo od 4 punktów z rzędu (13. – 36:21), ale po „trójce” Szymona Janczaka w 14. min wynik brzmiał 36:26. W 18. min było jeszcze korzystniej, kiedy trafił popularny „Czesiu” i przewaga gospodarzy stopniała. Było 42:34. Bytomianie mogli mieć nieco ciepło w spodenkach, ale na swoje szczęście rychło w czas uświadomili sobie, że muszą wrócić do normalnej gry. I wrócili, choć kwartę przegrali, a zdecydowały od tym dwa celne rzuty osobiste Pawła Strzępka na kilka sekund przed końcem I połowy. 20. min – 53:41.
Przemyska młodzież była w stanie rywalizować z wiceliderem jak równy z równym do 25. min. W 22. min, po punktach P. Strzępka było 55:45, w 25. min, po efektownym dunku Sz. Janczaka – 61:50. Potem, niestety, coś się zacięło, co było wodą na młyn dla Polonii. Goście nieco się zagubili. Popełniali proste straty, mieli problemy na linii rzutów osobistych (14 celnych na 24 oddane rzuty), zdecydowanie przegrywali walkę na obu deskach. Po 30 minutach było 76:59. Niestety, ta tendencja przełożyła się na ostatnią ćwiartkę pojedynku. Bytomianie zaczęli ją od runu 10:2. Po 5 minutach wygrywali 86:61, kiedy trafił Jakub Pawlak i było już jasne, że komplet punktów pozostanie przy podopiecznych Mariusza Bacika. Najwyżej, bo różnicą 28 punktów prowadzili na 44 sekundy przed końcową syreną – 92:64. Mecz zakończyły punkty Bartosza Kosiora.


Polonia Bytom – Hensfort Przemyśl 92:66 (32:19, 21:22, 23:18, 16:7)
Punkty: E. Podkowiński 19, K. Kurdubski 14, J. Pawlak 13, K. Wąsowicz 13, A. Bączyński 9, M. Migała 8, K. Jagoda 6, N. Kujon 6 (2x3), M. Zapert 4, M. Michalski 0, P. Zapert 0
P); P. Strzępek 17, K. Walciszewski 16 (1x3), J. Kucharski 5 (4x3), Sz. Janczak 7 (1x3), B. Kosior 6, K. Radoń 3, R. Serwański 2, Sz. Prusak 0, W. Słaby 0 (H).
Sędziowali: Bartosz Kosmala i Radosław Myśliński (obaj z Krakowa). Widzów: 200.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    teen0alex_506 2019-02-06 08:17:08

    People enjoy the number of negotiations, and it is safe to do so. Utilizing owing to gain hold and Offer Financing to Customers

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama