Reklama

Caritas Serbia uczy się od Przemyśla

05/10/2018 14:06

Przedstawiciele Caritas Serbia gościli w Przemyślu, aby zobaczyć jak pracuje tutejszy Caritas i uczyć się od niego pozyskiwać fundusze europejskie.

Kristina Dragišić i Petar Dujić przyjechali z diecezji sremskiej – najmniejszej w Serbii. W Przemyślu byli po raz pierwszy. Pani Kristina ma polskie korzenie, zna język polski i nawet urodziła się w Polsce[paywall]. Przed wielu laty jej mama wyjechała do Sremskiej Mitrivicy w ówczesnej Jugosławii. Tam poznała swojego przyszłego męża i zdecydowała się zostać. Będąc w ciąży przyjechała do Polski i tutaj urodziła córkę. – Gdy miałam siedem miesięcy wyjechałyśmy do Jugosławii, a cała rodzina mamy mieszka na Dolnym Śląsku – opowiada pani Kristina. – Wtedy w Jugosławii było dobrze, a teraz czasy się zmieniły i to my przychodzimy po pomoc – dodaje.

Kontakt z serbskim Caritasem nawiązał rzecznik przemyskiego Caritasu Marek Pankiewicz, który pasjonuje się Bałkanami.

Reklama

Blizny po wojnie

Diecezja sremska graniczy z Chorwacją i znajduje się na terenie, na którym od 1991 do 1995 r. toczono wojnę domową. – Wojna skończyła się 20 lat temu i musimy zapomnieć rany i patrzeć naprzód. Wszystkie nacjonalizmy trzeba zostawić z boku i patrzeć na to, że mamy wspólne problemy – mówi pani Kristina.

W Chorwacji religią dominującą jest katolicyzm, natomiast w Serbii dominuje prawosławie, a katolicy są w zdecydowanej mniejszości. Mieszkają głównie na wsiach i są bardzo biedni. Choć Chorwacja i Serbia ze sobą graniczą, a najwięcej katolików w Serbii to Chorwaci, to Caritasy w tych dwóch krajach do tej pory z sobą nie współpracowały. Dopiero teraz – za sprawą polskiej organizacji – prawdopodobnie się to zmieni.

Reklama

Petar Dujić: – Caritas Polska wykonuje świetną pracę, ponieważ pomaga wielu ludziom, którzy są w potrzebie: chorym, starym, niepełnosprawnym. Widzą potrzeby ludzi i chcą finansowo i przez infrastrukturę im pomagać – mówi.

 

Te same problemy Polski i Serbii

Goście z Serbii zaznaczają, że oni również dostrzegają potrzeby ludzi, ale ich diecezja jest bardzo mała i trudno sprostać potrzebom licznej grupy ubogich, zwłaszcza, że Caritas nie pomaga tylko katolikom, ale wszystkim.

Zauważają, że w Polsce i w Serbii jest ten sam problem: młodzi ludzie wyjeżdżają do pracy zagranicę. – Zostają chorzy i starzy. Musimy im pomóc. Widzimy te potrzeby, ale nie mamy wielu sposobów na pomoc. Dlatego potrzebne są nam fundusze europejskie i partnerzy, tacy jak Caritas Polska i Caritas Archidiecezji Przemyskiej, które są bardzo mocne – mówi pani Kristina.

Wprawdzie Serbia nie należy do Unii Europejskiej, ale istnieją różne programy, które można w tym kraju wprowadzić. – I ja i Petar piszemy projekty i mamy nadzieję, że możemy w ten sposób bardziej pomóc ludziom – mówi K. Dragišić.
pab
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości