Początek jesieni to dramat dla właścicieli aut. Kierowcy łapią się za głowę, patrząc na rosnące z dnia na dzień ceny paliw. Jeszcze w maju ub.r. za najpopularniejszą benzynę 95 płaciliśmy średnio niecałe 4 zł, a obecnie przekroczyła magiczny poziom 6 zł za litr! Choć przyczyn jest co najmniej kilka, właściciele stacji paliw jako główną podają ceny hurtowe. A te w niemal 99 procentach ustalają państwowe koncerny, czyli Orlen i Lotos.
Analityk rynku paliw e-Petrol Grzegorz Maziak rozwiał wątpliwości kierowców, którzy liczą, że to tylko chwilowe szaleństwa na stacjach paliw. – Jest drogo. A na obniżki nie ma co szybko liczyć. Kierunek wciąż jest wzrostowy. Słabnąca polska waluta oraz drożejąca ropa naftowa to kombinacja, która gwarantuje dalsze podwyżki cen paliw – podkreślił[paywall].
Fachowcy z branży wyliczają, że na ceny paliw wpływa kilka czynników: notowania cen ropy na rynkach światowych, kurs złotówki, a także podatki. Na 58 procent ceny paliwa składają się: akcyza, VAT, opłata paliwowa i opłata emisyjna. Zasadnicze przyczyny drożyzny są dwie. Po pierwsze: drożeje ropa na światowych rynkach – jej cena zbliża się do 80 dolarów za baryłkę. To jednak nie tłumaczy do końca potwornej galopady cen paliw w Polsce. Przecież w 2011 r. cena baryłki ropy wynosiła nawet 111 dolarów. „(...) Perspektywy są przy tym niepewne, ponieważ na całym świecie rośnie popyt na ropę, a wygaszonych z powodu pandemii szybów nie da się uruchomić z dnia na dzień. Istotny wzrost wydobycia ropy wydarzy się – jeśli taka będzie wola polityczna państw zrzeszonych w OPEC – za jakiś czas. Ale jeśli popyt wzrośnie jeszcze bardziej i szybciej, a może, gdyż idzie zima, to ropa może być jeszcze droższa niż jest” – wyjaśnili na łamach jednego z fachowych portali.
Po drugie – i to tłumaczy więcej – spada wartość złotego. Mamy wysoką inflację i niskie stopy procentowe, co przekłada się na to, że polski złoty nie jest dobrą lokatą kapitału. Tanie kredyty przekładają się na drogie towary. Jako że dolar obecnie kosztuje aż 3,93 zł i długoterminowo drożeje, a ropę naftową kupuje się za dolary, to rośnie i cena surowca, którą płacimy w złotych, i podatki, które państwo nakłada na paliwa płynne sprzedawane na stacjach. Choćby podatek VAT – jego wysokość zależy od ceny detalicznej na stacjach, im wyższa cena netto, tym więcej płacimy VAT-u.
Ale to tylko część prawdy. Kilka dni temu średnia cena LPG wynosiła 2,87 za litr. Tyle autogaz kosztował ostatnio w 2012 r. i tyle kosztuje dziś, na początku października 2021 r. Jest to wyrównanie historycznego rekordu. Na wielu stacjach za litr LPG trzeba zapłacić już trzy złote i kilka lub nawet kilkanaście groszy. Błyskawicznie drożeje olej napędowy, na wielu stacjach kosztuje tyle samo co benzyna – jego cena zbliża się do 6 zł za litr.
– Mam dwa odniesienia. Pierwsze to marża. Codziennie mamy notowania, po ile jest paliwo w hurcie i musimy utrzymać się w granicach 30 groszy na litrze. Co to znaczy? Otóż jeśli cena 95 w hurcie wynosi przykładowo 5,50 zł, to mogę sprzedać za 5,80 zł. Jeśli będę chciał sprzedać za więcej, nikt do mnie nie przyjedzie zatankować – tłumaczy jeden z szefów stacji paliw w naszym regionie.
Zapytaliśmy, dlaczego cena paliwa na stacjach tej samej firmy, ale oddalonych od siebie o np. 30 km, jest inna? – To konkurencja. Nie ma sztywnych cen, nawet na tych samych stacjach. Ta sama stacja przy autostradzie sprzeda to samo paliwo drożej od tej samej stacji w innym miejscu, bo przy autostradzie nie ma konkurencji. Nie ma zmowy cenowej. Nikt z nikim się nie umawia. A że ceny w jednym mieście są porównywalne... Nic w tym dziwnego. Jak już wspomniałem, jeśli będę mieć o 5 groszy drożej niż konkurencja kilka ulic dalej, nikt do mnie nie przyjedzie. Musimy równać do siebie – wyjaśnił. – O wzroście cen decydują ceny hurtowe. A te ustalają największe polskie koncerny, jak Orlen czy Lotos. Jeśli tam rosną, u nas także. Rośnie w hurcie, więc naturalnie musi rosnąć w detalu. Nic nadzwyczajnego. Tam trzeba szukać powodów galopujących cen – podsumował.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze