Zgodnie z tradycją, jak co roku, cieszanowska synagoga ożyła za sprawą odwiedzin potomków cadyka Symchy Isachara Ber Halberstama. Pojawili się oni w Cieszanowie, by prosić duchowego przewodnika o wstawiennictwo.
W cieszanowskiej synagodze, w której mieści się Dom Nestora, w piątek 13 stycznia pojawili się Chasydzi z Nowego Jorku, by oddać hołd pamięci przodków, w tym spoczywającego na miejscowym cmentarzu żydowskim Cadyka Symchy Isachara Ber Halberstama.
Wierzą, że w rocznicę swojej śmierci[paywall] zstępuje z nieba i prośby, które zapisują na karteczkach zwanych kwitełe i składają przy jego grobie, zabiera do Boga, by prosić o zdrowie, pomyślność i sukcesy w pracy.
Modlitwy przy hotelu, czyli grobowcu cadyka trwają nawet trzy godziny, a często towarzyszą im tradycyjne tańce i śpiew psalmów. Po zakończonej celebracji, Chasydzi spożywają wspólnie koszerny posiłek.

fot.www.cieszanow.pl
Po zakończonej celebracji, Chasydzi spożywają wspólnie koszerny posiłek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze