Reklama

Chcą nas pozostawić z poautostradowym koszmarem

24/07/2015 14:21

Po koszmarze, jaki przeżyli mieszkańcy wsi z gminy Radymno, leżących przy budowanej autostradzie, szykuje się kolejny. Tym razem chodzi o nie wywiązanie się z umów między J&P Avax, grecką firmę budującą drogę, a gminą. Mieszkańcy obawiają się, że firma się zabierze, a bałagan w pobliżu A4 zostanie.

Odcinek A4 między Radymnem i Korczową ma być zamknięty do końca sierpnia. Autostrada już jest otwarta. Pozostały tylko roboty w jej otoczeniu. Mieszkańcy z sąsiadujących z drogą wsi uważają, że zostali oszukani przez grecką firmę. Takie samo zdanie mają władze gminy. Chodzi o niezrealizowanie umów dotyczących dróg dojazdowych, uprzątnięcia składowisk i przywrócenia wykorzystywanych terenów do właściwego stanu.

Składowisko na pastwisku


Jednym z przykładów zniszczenia wiejskich działek jest składowisko na gminnym pastwisku w Świętem. – Firma zwoziła tu wszystko, co było zbędne. Stal zbrojeniową, elementy betonowe, asfalt, smołę oraz różne odpady[paywall]. Wśród nich są niebezpieczne dla środowiska. Na ponadhektarowej powierzchni złożyli tego na wysokość około 6 metrów. Potem tylko lekko przysypali ziemią. Wystają druty, gruz i różne elementy. Zamiast pastwiska jest najeżone niebezpieczeństwami gruzowisko – pokazuje Janina Halwa, mieszkanka Świętego. – Obiecywali ekrany, nasadzenia. Teraz mamy chwasty, nieprzejezdne odcinki dróg i rozkradzioną ziemię przeznaczoną na potrzeby gminy – dodaje Marek Kisielewicz, sołtys Świętego i radny powiatowy.

Reklama


fot.Roman Kijanka
– Będziemy walczyć o zrekultywowanie wysypiska – zapowiadają mieszkańcy i władze gminy.

Drogi częściowo pokryte asfaltem


Kolejnym przykładem są drogi serwisowe. Częściowo pokryte asfaltem. Te pozostawione jako gruntowe wypłukane, z potężnymi dziurami. – Nie nadają się do przejazdu. Nawet ciężki sprzęt może utknąć – mówi Edward Bukała. Niedaleko od zniszczonej drogi mieszkańcy pokazują wiadukt pod torami. Droga pod niskim przejazdem została podkopana tak, by zmieściły się ciężarówki. Podkopu nie zasypano i pod wiaduktem powstało jeziorko. – Kurz, drogi porozjeżdżane, ciągły ruch. Godziliśmy się na to z nadzieją, że wybudują, sprzątną i wszystko wróci do normalności. Nic z tego, wybudowali, ale sprzątnąć nie mają zamiaru – narzeka Bożena Nowosiadły.

Reklama

Gmina razem z mieszkańcami walczy z Avaxem. – Upominamy się o realizacje umów. Wysyłamy kosztorysy, ponaglenia. Odpowiedzi dostajemy zdawkowe. Najczęściej starają się przekonać, że swoje już zrobili – mówi Bogdan Szylar, wójt gminy Radymno. W siedzibie greckiej firmy dowiadujemy się, że odnieśli się do zarzutów. Odpowiedzi trafiły do gminy. Wójt nadal czeka na odpowiedź na ostatnio skierowane pisma. 

Co na to GDDKiA


– Nie posiadamy wiedzy, co do umów zawieranych pomiędzy Gminą Radymno a firmą J&P Avax w zakresie korzystania z określonych dróg gminnych. GDDKiA nie jest tutaj stroną. Niemniej jednak wystosujemy pismo do wykonawcy, zobowiązując go do przekazania szczegółowych informacji na ten temat wraz z dokumentami potwierdzającymi wypełnienie zobowiązań wynikających z podpisanych umów. Będziemy monitorować te sprawy, aż do ostatecznego ich zakończenia – zapewnia Bartosz Wysocki z rzeszowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Wyjaśnia również, dlaczego drogi serwisowe mają różną nawierzchnię. – Ich nawierzchnia uzależniona jest  od przyjętych rozwiązań zawartych w Projekcie Budowlanym i Wykonawczym. W ciągu takich dróg może być również  nawierzchnia żwirowa, ze względu na występujące obszary przejść dla zwierząt, które nie mogą posiadać nawierzchni bitumicznej i jest to zgodne z wymaganiami decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych i postanowieniami wydanymi przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Rzeszowie – mówi. Według GDDKiA  wszystkie roboty, jakie pozostały jeszcze do wykonania, powinny zostać zrealizowane do końca sierpnia br. W przypadku działki w Świętem, wykorzystanej jako składowisko, sama gmina musi upominać się o zrealizowanie ustaleń umowy. W ostateczności pozostaje jej droga sądowa. Władze gminy biorą taką możliwość pod uwagę. 


erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    asdf - niezalogowany 2015-07-24 16:27:15

    Tak to jest jak się umawia z Grekami z kim jak z kim, ale z nimi trzeba się liczyć, że mogą nie dotrzymać słowa. W artykule jest błąd sama autostrada jest otwarta od końca 2013 r. a nie od sierpnia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama