Władze Lubaczowa apelują do Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Chcą, aby dworzec PKP odzyskał wygląd sprzed I wojny światowej.
O planach remontu dworca kolejowego pisaliśmy we wrześniu ub.r. Wówczas PKP ogłosiły zapytanie ofertowe na przeprowadzenie tych prac. Planowana jest m.in. wymiana pokrycia dachowego, stolarki zewnętrznej i odnowienie elewacji. Ponieważ dworzec jest wpisany do rejestru zabytków, przeprowadzenie remontów będzie wymagać ustaleń z konserwatorem.
W związku z tym podczas ostatniej sesji radni miejscy przyjęli apel do Beaty Kot, Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, o pomoc w przywróceniu pierwotnego, historycznego wyglądu temu obiektowi.
„Wiadomość o[paywall] tym, że PKP zwróciły wreszcie uwagę na stan naszego dworca, została przyjęta w Lubaczowie z dużą radością i jest powszechnie komentowana. Obiekt ten stanowi sporą wartość historyczną dla lubaczowian, zwłaszcza tych, których rodziny od pokoleń mieszkają w naszym mieście” – napisali radni.
„Zależy nam na tym, aby nasz lokalny zabytek mógł odzyskać historyczną formę i przestał straszyć nie tylko stanem technicznym, ale też wyglądem” – podkreślają.
– Chcielibyśmy, aby budynkowi przywrócić historyczną, pierwotną formę i zrezygnować ze stodołowatego obecnego wyglądu, który dworzec otrzymał po I wojnie światowej – mówi Janusz Zubrzycki, zastępca burmistrza Lubaczowa. – Skoro bezpowrotnie utraciliśmy dworzec autobusowy, chcemy, aby przynajmniej kolejowy nabrał blasku, przypominał o historii naszego miasta i stanowił wizytówkę dla podróżnych – dodaje.
Władze miasta obawiają się, że miejscowy dworzec – podobnie jak obiekt w Łańcucie – podczas remontu uzyska zbyt nowoczesną formę. – Wygląda teraz jak, nie przymierzając, remiza OSP – J. Zubrzycki ocenia łańcucki dworzec.
W roku 1881 cesarz Austrii Franciszek Józef I wydał koncesję „na kolej żelazną miejscową z Jarosławia do Sokala”. Wraz z jej budową w Lubaczowie powstał w latach 1882 – 1884 dworzec kolejowy. Jego, dość skromna architektonicznie, bryła była typowym przykładem budowli kolejowych, powstających w II połowie XIX wieku na terenach zaboru austriackiego.
Budynek ucierpiał mocno w czasie działań wojennych, został odbudowany ok. 1917 roku. Nie przywrócono mu pierwotnego wyglądu. Przy jego odbudowie naśladowano modny wówczas tzw. styl zakopiański. – Ze zgrabnej, uporządkowanej architektonicznie budowli dworzec zamienił się w trudny do zaakceptowania, pozbawiony charakteru, ponury gmach. Przyjęta wówczas koncepcja nie znajdowała odniesienia w zabudowie na naszym terenie, stanowiąc niezrozumiały wizerunkowo wyłom – ocenia J. Zubrzycki, który prywatnie pasjonuje się architekturą dawnego Lubaczowa.
Od tamtej pory do czasów współczesnych dworzec był wielokrotnie remontowany, jednak jedynie powierzchownie, z uwzględnieniem niezbędnych, bieżących potrzeb.

fot.Paweł Bugira
Po I wojnie światowej wygląd obiektu się zmienił i tak przetrwał do dziś, niszczejąc w ostatnich dziesięcioleciach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Piekna inicjatywa! jak najbardziej trzeba dążyć do przywrócenia historycznej bryły wraz z elewacjami dworca!
No właśnie, dworzec jest paskudny nie tylko ze względu na swój stan, ale też jako twór-potwór architektoniczny. Trzeba było nie mieć rozumu, żeby tak go "odbudować". Od kiedy pamiętam, ten dworzec straszył i z zewnątrz i wewnątrz. Teraz go zamknęli i po "problemie". Dobrze że koleje przypomniały sobie o nim, lepiej późno, niż wcale, chwała im za to. Warto przywrócić jego historyczny wygląd, a nie zagłaskać, podmalować i udawać, że spełniło się obowiązek. Do dzieła PKP!
Baałaje
Piekna inicjatywa! jak najbardziej trzeba dążyć do przywrócenia historycznej bryły wraz z elewacjami dworca!
No właśnie, dworzec jest paskudny nie tylko ze względu na swój stan, ale też jako twór-potwór architektoniczny. Trzeba było nie mieć rozumu, żeby tak go "odbudować". Od kiedy pamiętam, ten dworzec straszył i z zewnątrz i wewnątrz. Teraz go zamknęli i po "problemie". Dobrze że koleje przypomniały sobie o nim, lepiej późno, niż wcale, chwała im za to. Warto przywrócić jego historyczny wygląd, a nie zagłaskać, podmalować i udawać, że spełniło się obowiązek. Do dzieła PKP!