Za sprawą nowoczesnych technologii uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2 w Lubaczowie mieli w tym roku wyjątkowe mikołajki. Zawitało do nich Mobilne Centrum Edukacji – Turystyczna Szkoła, a wraz z nim, przy pomocy animatorów Polskiej Organizacji Turystycznej, w placówce zorganizowano multimedialną przestrzeń, pozwalającą na wirtualne podróżowanie.
Mobilne Centrum Edukacji, przygotowane przez Polską Organizację Turystyczną, to element ministerialnego projektu pod hasłem „Turystyczna szkoła”. Ma zachęcać młodzież do podróżowania po Polsce i poznawania najróżniejszych zakątków kraju. Dzięki niemu w szkołach organizowana jest specjalna przestrzeń pozwalająca na edukację poprzez zabawę, a w niej oferowane są różnorakie atrakcje, m.in. gry i zabawy edukacyjne powiązane z turystyką oraz pobudzające zmysły nowoczesne aplikacje i urządzenia, w których zastosowano rozwiązania virtual reality.
– Mobilne Centrum Edukacji w naszej szkole zajęło około 300 m kw. szkolnej hali sportowej i zostało podzielone na kilka stref ze stołami multimedialnymi, tabletami z aplikacjami, miejscami do wirtualnego zwiedzania. Znalazły się tam również stoiska ze sprzętem sportowym, rekreacyjnym czy ratunkowym. Gości witał humanoidalny robot Pepper, który odpowiadał na pytania, tańczył, a nawet grał z dziećmi w[paywall] kalambury. Wystarczyło mu tylko szepnąć do ucha właściwą odpowiedź – opisuje Małgorzata Pacuła, wicedyrektor SP 2 w Lubaczowie.
Za sprawą projektu realizowanego jest przez POT, we współpracy z Ministerstwem Rozwoju i Technologii i Ministerstwem Edukacji i Nauki oraz przy współudziale lokalnych i regionalnych organizacji turystycznych, uczniowie lubaczowskiej „dwójki”, ale też innych lubaczowskich szkół i przedszkoli zaproszonych do wspólnej zabawy, zostali zabrani w wirtualną podróż po najpiękniejszych zakątkach Polski. – Zakładając okulary VR, mogli wziąć udział w wyścigu kolarskim na szlaku Eurovelo, odwiedzić Kraków, Malbork, Warszawę, parki narodowe, a nawet zrobić sobie zdjęcie przy wybranym zabytku. Dzieci grały w edukacyjne gry, zaznaczały na wirtualnej mapie miasta, rzeki, krainy geograficzne, zdobywając w ten sposób nie tylko nagrody i upominki, ale również wiedzę. Możliwość korzystania z technologii, które na co dzień nie są dostępne dla uczniów, wzbudziła niemały entuzjazm – podsumowuje M. Pacuła.
Młodzież, zachęcona tym, co zobaczyła, być może będzie chciała sprawdzić, czy zaproponowane atrakcje turystyczne rzeczywiście są tak ciekawe, jak w wirtualnej przestrzeni i namówić rodziców na wycieczkę. I właśnie o to chodzi pomysłodawcom projektu „Turystyczna szkoła”. Ma być on m.in. sposobem na zaszczepienie bakcyla podróżowania w młodym pokoleniu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze